Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 1 z 14
  • 536 / 3 / 0
Wiele osób gdy się mocno schleje i zrobi coś głupiego, mówi że normalnie nigdy by czegoś takiego nie zrobiło. Jak to naprawdę jest? alkohol sprawia, że po pijaku mówi/robi się rzeczy które gdzieś tam tkwią czy "zmienia" osobowość na tyle że się robi rzeczy, których by się normalnie nigdy nie zrobiło?
More is all you need

Wszystkie posty tego autora są wymysłem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.
  • 3007 / 7 / 0
Tak i nie. alkohol powoduje że jesteśmy bardziej odważni i głupi zarazem. Zdarza się że powiemy to co myślimy ale nie raz mówimy same głupoty nie zgodne z prawdą, na moje zależne od sytuacji, od tego z kim pijemy
Uwaga! Użytkownik zombisztajn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 600 / 4 / 0
M864 pisze:
Wiele osób gdy się mocno schleje i zrobi coś głupiego, mówi że normalnie nigdy by czegoś takiego nie zrobiło. Jak to naprawdę jest? Alkohol sprawia, że po pijaku mówi/robi się rzeczy które gdzieś tam tkwią czy "zmienia" osobowość na tyle że się robi rzeczy, których by się normalnie nigdy nie zrobiło?
Schodzą Ci hamulce po prostu, jeśli ktoś ma tendencje do ściemniania to ściemnia, jeśli od zawsze coś chciał powiedzieć komuś to mu to powie, ale to też nie reguła, ja np dopóki mi się film nie urwie całkowicie się kontroluję na grubej najbie, jak się urwie to inna bajka %-D
Doświadczenie to to co osiągasz, kiedy nie osiągasz tego czego się spodziewałeś
  • 4024 / 375 / 951
Też się nad tym zastanawiam. Intryguje mnie, czy mój ojciec jest w głębi duszy tym egotycznym, upierdliwym i agresywnym, kompletnie tępym skurwysyńskim zakapiorem i czy naprawdę myśli to wszystko co mówi, a jego względna uprzejmość i życzliwość na co dzień to tylko maska? Czy może jednak jest tak, że etanol w ramach mechanizmu uzależnienia wytwarza jakąś dziwną osobowościową narośl, którą kolejne dawki podtrzymują i aktywują? Wiele wskazuje na to drugie - mój najebany ojciec np. wydaje się mieć bardzo ograniczoną pamięć, nie tylko w sensie ubytków, nie pamiętania co się robiło po alko, tylko w takim, że w kółko obraca jedynie kilkoma-kilkunastoma faktami, opowiada te same historie, wyraża te same pretensje, używa w dyskusjach w kółko tych samych argumentów, jego zachowanie składa się w tym stanie właściwie z kilku losowo aktywowanych schematów, bez początku, końca i specjalnego związku z sytuacją. Dodatkowym argumentem za takim stanem rzeczy jest dla mnie to, że mój ojciec-na-trzeźwo ma kompletnie mylne wyobrażenie o sobie-po-najebaniu. Z tego co mi mówi wnioskuję, że uważa, że po wypiciu jest spokojny, nie myśli o problemach i jest mu wesoło... podczas gdy w rzeczywistości w zasadzie przez cały czas stanu uchlania jest na zmianę otępiały i hałaśliwy, ponury, pokrzywdzony i agresywny. Moi rodzice (piją oboje), normalnie względnie beztroscy i wobec siebie względnie komunikatywni po (wspólnym) wypiciu albo nie odzywają się do siebie przez cały dzień albo drą na siebie ryja.

Ot, uroki upojenia...
  • 3007 / 7 / 0
Co do tego darcia ryja jak to nazwałeś to inna sprawa, alkohol powoduje agresje, u jednych mniejszą u drugich większą, mam kumpla który jak popije to by wyszedł na miasto i kogoś pobił, ale za jedno mu chwała że swoich nie rusza
Uwaga! Użytkownik zombisztajn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 951
Tyko widzisz, ja rozumiem taki mechanizm, że ktoś pije, jest wtedy w swoim żywiole i na rzecz tej cyklicznej przyjemności lekceważy skutki uboczne, znam takich ludzi. W wypadku, który opisuję dziwi jednak kompletny brak przyjemności z picia, potwornie pogorszone po nim samopoczucie - wiadomo, że mówię patrząc z zewnątrz, ale ten kontrast jest naprawdę porażający - a mimo to chlanie dalej...
  • 3007 / 7 / 0
Niestety taki jest naród i zawsze w takiej sytuacji powtarzam że alkohol to agresja mj to spokój. Ale niestety takim ludziom jak np Twoi rodziciele nie przemówisz, bo zaraz będzie że alkohol na nich źle nie działa, że oni są dorośli itp.
Może gdyby zmienili towarzystwo picia było by inaczej bo jednak od tego wiele zależy
Uwaga! Użytkownik zombisztajn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 951
Tyle, że oni nie mają żadnego towarzystwa. Kiedyś owszem, gdy mieszkałem z nimi gdzie indziej to były całe epopeje, jak za gówniarza musiałem parę razy napierdalać się z jakimiś ich gośćmi ochlejusami, teraz akurat o ile się orientuję ten akurat problem jest minimalny. Nie chleją też codziennie, co też w jakimś stopniu bym rozumiał, wygląda to raczej tak, że spędzają powiedzmy tydzień w normalnej, miłej atmosferze a potem nagle chuj wie dlaczego, nie rozgryzłem tego jeszcze, kupują parę win i zaczynają piekło - czasem na dzień, czasem dwa tygodnie...
  • 3007 / 7 / 0
A próbowałeś z nimi o tym pogadać? Wyjaśnić co Ci leży na wątrobie?
Uwaga! Użytkownik zombisztajn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 951
:cheesy: No raczej. Miałem (większe) pół życia na to. Powiem Ci, że bardziej wymierne skutki przyniosła rozmowa z właścicielką w najbliższym sklepie typu alkohole Świata. Powiedziałem jej, że jeszcze raz sprzeda któremuś z nich będącemu w stanie po spożyciu alkohol to przyjdę z psami. Teraz, o ile się orientuję, prewencyjnie nie sprzedaje im nawet jak przyjdą jeszcze trzeźwi.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 1 z 14
Artykuły
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi

Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.

[img]
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera

Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.