Choroba afektywna dwubiegunowa - wątek ogólny

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 132 Strona 1 z 14
Rejestracja: 2017
  • 274 / 43 / 0


Zakładam nowy temat, bo z tego co zauważyłam sporo forumowiczów i forumowiczek ma CHAD. Ja zostałam zdiagnozowana w 2012 roku, ale pierwsze objawy jak o tym teraz myślę miałam jeszcze we wczesnych nastoletnich czasach gdzieś koło w 2000 roku. Wtedy miałam pierwszy epizod, myślę ciężko umiarkowanej depresji. Chociaż u mnie CHAD to typ III z szybką zmianą faz, przynajmniej przez ostatnie kilka dobrych lat. Zaliczyłam kilka łagodnych manii w życiu, ale bez mocnych jazd psychotycznych, a tak to raczej hipomanie trwające po parę miesięcy. Najgorzej, że zazwyczaj wszystko kończy się ostrym stanem mieszanym z lękami. Wiadomo w czasie górek było sporo nieodpowiedzialnych decyzji - wyjazd do Iraku jak zaczynało tam szaleć Państwo Islamskie, założenie knajpy w nierentownym miejscu, bo chciałam być potentatem gastro, pakowanie się w jakieś dziwne relacje i ciągi narkotykowe/ alkoholowe. Jakimś dziwnym trafem, nie odbiło się to jakoś na moim życiu zawodowym, a raczej stany hipo pozwalają mi być "pracownikiem roku".

Jeśli chodzi o leki to przeszłam przez Depakinę, Lamotryginę, i mój ukochany lit na którym jestem od 2014 roku plus różne inne doraźne leki. Oczywiście samowolnie odstawiałam lit, żeby wpadać w górki. I przede wszystkim przez wiele lat leczyłam się opio, głównie na lęki, ale też żeby opanować to pobudzenie na górkach, co pozwalało uzyskać idealny stan bardzo, bardzo dobrego nastroju, kreatywności przy jednoczesnym lekim spowolnieniu zapieprzających myśli i braku nerwowości. Teraz mam mocne postanowienie być wzorowym pacjentem, brać przykładnie leki i nie leczyć się opiatami.


A jak wy sobie radzicie z dwubiegunówką? Co bierzecie? Czy udaje się wam nie tęsknić za górkami tak bardzo, żeby odstawiać leki i do nich wracać?

Poprawiłem nazwę tematu na wątek ogólny /black goku
Rejestracja: 2014
  • 3925 / 694 / 2


13 lutego 2018blackgoku pisze:
TEST NA ChAD
(samodzielnie opracowany)
LINK:
czy-to-chad-t60807.html#p2955576

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Młodzi palacze e-papierosów częściej sięgają po marihuanę

Bostońscy naukowcy przeprowadzili metaanalizę w celu oceny związku między spożywaniem elektronicznych papierosów a sięganiem po marihuanę.
Rejestracja: 2017
  • 274 / 43 / 0


Testy testami, ja to znam swoje chorobowe mechanizmy - chociaż ostatnio mania podszyła mi się pod hipomanię a rodzinny myślał, że to subdepresja z anoreksją %-D

Bardziej mnie interesuje czy osoby z CHADem też ćpają swoje górki. Ja mam takie przeświadczenie, że ten stan jest tak samo uzależniający jak dragi. Dlatego zdarzało mi się odstawiać leki, żeby „naćpać się” CHADem.

[mention]blackgoku[/mention] ty też masz CHAD? Jak sobie z tym wszystkim radzisz?
Rejestracja: 2014
  • 3925 / 694 / 2


[mention]drmjp[/mention]
Testy testami, ja to znam swoje chorobowe mechanizmy - chociaż ostatnio mania podszyła mi się pod hipomanię a rodzinny myślał, że to subdepresja z anoreksją
Wydaje Ci się, że znasz. Też miałem okres, w którym myślałem, że mój psychiatra chce ze mnie zrobić warzywo. Zabrać część moich "magicznych mocy". Po wielu popełnionych błędach, zdałem sobie sprawę, że w większości, to co zalecał, miał rację. Oczywiście, trzeba mieć swojego zaufanego psychiatrę, który jest kompetentny i rozumie swojego pacjenta.

Szczególnie w stanie hipomanii nie powinnaś nawet twierdzić, że znasz swoje chorobowe mechanizmy. Bo gdybyś znała, to nie byłoby konsekwencji podejmowanych decyzji w stanie manii.
a rodzinny myślał, że to subdepresja z anoreksją
Do rodzinnego nie chodzi się w sprawach psychiatrycznych. To tak jakbyś poszła w sprawach ginekologicznych do laryngologa ;-)
Bardziej mnie interesuje czy osoby z CHADem też ćpają swoje górki.
Czasami autodestrukcja jest tak wysoka, że leki samemu się odstawia, a przechodzi się na walenie prochów - co wiadomo jak się kończy -> jeszcze większą "zjebką" życiową.
Ja mam takie przeświadczenie, że ten stan jest tak samo uzależniający jak dragi.
Nic dziwnego, że ten stan można porównać do codziennego bycia na kokainie.
Dlatego zdarzało mi się odstawiać leki, żeby „naćpać się” CHADem.
Dokładnie. Raczej nie uzależnienie, ale sentyment do tego "jak było zajebiście" i żal, że od neuroleptyków już ten stan nie wraca. Dlatego się je odstawia.
ty też masz CHAD? Jak sobie z tym wszystkim radzisz?
Tak mam. Typu II. Nie radzę sobie. No może trochę. Po tylu latach to raczej już akceptacja, że co jakiś czas jest depresja i jakoś to trzeba przetrwać. Zrezygnowałem z jakichkolwiek używek oprócz psychodelików, które podnoszą mnie psychicznie. Stosuję też nootropy, bo przewlekła depresja wyniszcza moje zdolności umysłowe. Niestety, nie ma na to lekarstwa, by wyleczyć się z ChAD. Można: zaleczać. Ale co to za leczenie, jak może trwać całe życie. Chociaż mam nadzieję, że: nie.
Rejestracja: 2017
  • 274 / 43 / 0


Wiem kiedy wchodzę w hipomanię. Nie jest tak, że nagle mnie łapie i budzę się w manii. Raczej niestety właśnie z tej tęsknoty za tym fajnym stanem pozwalam sobie np. na odstawienie leków.

U rodzinnego nie byłam po porady psychiatryczne, tylko on mnie mogąc zdiagnozować moich fizjologicznych problemów, a wiedząc, że mam dwubiegunówkę zaczął dopatrywać się przyczyn natury psychicznej w tym, że nie mogę w ogóle jeść i waga mi leci po 0,5 kg na dzień. No ale zupełnie nie trafił.

Jeśli chodzi o psychiatrę to mam przecudowną Panią doktor, która mnie leczy od 2005 roku - najpierw w związku z uzależnieniem od opio a od 2012 już na dwubiegunówkę. Nie zamieniłabym ją na nikogo innego - słucha co się do niej mówi, konsultuje z pacjentami sposób leczenia i się dostosowuje racjonalnie do ich potrzeb, zawsze jest pod telefonem.

Ja mam szybką zmianę faz - w ostatnich latach raczej bez typowych umiarkowanych do ciężkich depresji, a za to z ostrymi stanami mieszanymi. Najczęściej to wygląda tak, że łapię górkę, zajeżdżam ciało i umysł do granic możliwości, wchodzę w stany mieszane, przypieprzam głową o beton, pojawia się depresja (raczej lekka z lękami), chwila stabilizacji i znowu.
Rejestracja: 2014
  • 3925 / 694 / 2


A jesteś pewien, że to, co Ci zdiagnozowali to dwubiegunówka? Bardzo wcześnie Ci się zaczęło. Chociaż ja miałem podobnie, bo w wieku 7 lat "zdiagnozowano" u mnie ADHD. Wynik testu na inteligencję około 150-160. Nie pamiętam dokładnie. Ale rekord u babki, co przeprowadzała. Bardzo dobrze się uczyłem. Dopiero od 18-19 roku życia zaczęły się objawy zmiany nastroju co parę tygodni. Nie za bardzo regularne, bo depresja przeważała.
Rejestracja: 2006
  • 1450 / 32 / 0


11 marca 2018blackgoku pisze:
A jesteś pewien, że to, co Ci zdiagnozowali to dwubiegunówka? Bardzo wcześnie Ci się zaczęło. Chociaż ja miałem podobnie, bo w wieku 7 lat "zdiagnozowano" u mnie ADHD. Wynik testu na inteligencję około 150-160. Nie pamiętam dokładnie. Ale rekord u babki, co przeprowadzała. Bardzo dobrze się uczyłem. Dopiero od 18-19 roku życia zaczęły się objawy zmiany nastroju co parę tygodni. Nie za bardzo regularne, bo depresja przeważała.
A czy nadużywałeś jakiś substancji psychoaktywnych ?
Rejestracja: 2014
  • 3925 / 694 / 2


Dopiero po zdiagnozowaniu. Przed nie. Teraz jedynym skutecznym lekarstwem - ja nazywam to resetem myśli - są psychodeliki tryptaminy/lizergamidy/2C-
Rejestracja: 2006
  • 1450 / 32 / 0


Ja podejrzewam, że u mnie to jest cyklotomia.
Rejestracja: 2014
  • 3925 / 694 / 2


A próbowałeś resetować się co jakiś czas psychodelikiem? Ja wiem, że na antydepresantach to różnie bywa, bo czasem może działać, czasem nie działa. Próbowałeś?
Posty: 132 Strona 1 z 14
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości