CBD samo w sobie nie "klepie" tak więc jeśli jakiś produkt z CBD na was działa to tak naprawdę czujecie działanie niewielkich ilości THC które zawsze występuje razem ze swoim nieklepiącym kolegą (oprócz izolatów).
Już od paru lat miksuję sobie olejki CBD z olejkami medycznymi na receptę w najróżniejszych proporcjach, zależnie od tego jaki efekt chcę uzyskać. Nie będę się dokładnie rozpisywał co i jak na mnie działa bo nie ma to sensu - każdy ma inny układ nerwowy, więc to co u mnie zadziała w sposób X to u innego zadziała w sposób Y.
Przy paleniu/waporyzacji ta różnica nie jest aż tak odczuwalna - tutaj pomieszanie suszu CBD z tym klepiącym osłabia jego działanie głównie poprzez zmniejszenie dawki THC w przyjętym buchu. Ciekawszą opcją jest zjedzenie oleju CBD (sporo!) na dwie godziny przed paleniem THC - faza z bucha będzie łagodniejsza ale w pewien sposób przyjemniejsza.
Jeśli samo THC działa na "pacjenta" dobrze czyli bez nieprzyjemnych efektów ubocznych to dodawanie CBD raczej nie będzie mieć sensu - tylko spłyci działanie i rozczaruje.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.