Bezpieczeństwo podawania stymulantów dożylnie

Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 1-aryloizopropan-1-on-2-amina.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 37 Strona 1 z 4
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 575 / 1 / 0


Bezpieczeństwo podawania stymulantów dożylnie
Stymulanty to najbardziej niebezpieczne substancje dla organizmu, obciążają cały układ krwionośny co może prowadzić do wielu powikłań zdrowotnych przy nierozsądnym stosowaniu. ZACZYNAJ OD MAŁYCH DAWEK! Przy podaniu I.V. nie ma odwrotu, efekty atakują nas po kilku sekundach z „grubej rury”. Zawsze możesz dorzucić, a życie nie ma funkcji ‘restart’. Poniżej umieściłem kilka punktów, które pomogą nam z całej zabawy wyjść cało i z satysfakcją.
  1. Higiena i bezpieczeństwo iniekcji:
    a) Zawsze używaj nowego sprzętu. Kosztuje on grosze, a twój układ krwionośny i immunologiczny z pewnością będzie Ci wdzięczny.
    b) Dokładnie filtruj towar. Drobinki znajdujące się w roztworze mogą zapchać naczynia włosowate.
    c) Myj ręce przed przygotowaniem ‘strzała’.
    d) W ostateczności przemyj sprzęt spirytusem, po czym przegotuj/przepłucz w gorącej wodzie. Samo przepłukanie spirytusem sprawi, iż tłok będzie chodził opornie.
  2. ABC strzelania:
    a) Nie zaciągaj roztworu przez igłę, zostaw trochę powietrza w dzióbku strzykawki (nawet, gdy wstrzykniesz cm3 powietrza nic się nie stanie).
    b) Zaciśnij stazę na ramieniu i odkaź miejsce wkłucia (możesz zmoczyć czysty wacik spirytusem i przetrzeć 3-5 razy w jednym kierunku).
    c) Wkłuj się ścięciem igły do góry pod kątem 45° - musi to być ruch powolny i zdecydowany, gdy krew tryśnie do kontrolki zredukuj kąt do 30°, poluzuj stazę i powoli dociśnij tłok do końca. Gdy podczas wstrzykiwania poczujesz szczypanie/zacznie rosnąć bąbel, to znak, iż nie jesteś w żyle. Wykonaj punkt ‘d’ i spróbuj ponownie.
    d) Powoli wyjmij igłę, przyłóż czysty wacik (nie nasączony spirytusem) i trzymaj ok. 1min.
    e) Po więcej porad natury technicznej odsyłam do wątku Bezpieczeństwo i Higiena Pukania, w dziale Opioidy. Najlepszy sprzęt do iniekcji wyselekcjonowany został w wątku Najlepszy sprzęt IV, w tym samym dziale. Do stymulantów poleca się igły 0,7mm.
  3. Zdrowie:
    a) Nigdy nie bierz stymulantów dożylnie przy chorobach układu krwionośnego (nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca, itp.)! Prawdopodobieństwo wyjścia z tego cało jest wtedy bardzo niskie, z uwagi na wzmożoną możliwość wystąpienia wylewu, bądź zatrzymania akcji serca.
    b) Odpowiednia suplementacja diety. Magnez stabilizuje pracę serca i układu nerwowego, antyoksydanty (witamina C, E, zielona herbata, itp., w ilościach hurtowych) pozwalają zmniejszyć stres oksydacyjny występujący na skutek wyrzucenia ogromnych ilości neuroprzekaźników do przestrzeni międzysynaptycznej. Efekty stresu oksydacyjnego są ciężko odwracalne, zdecydowanie lepiej zapobiegać, niż leczyć. Przy przyspieszonym metabolizmie oddajemy dużo wody, więc zalecane jest pić dużo płynów – najlepiej izotoniki (nie energetyki! - Powerade, Gatorade, itp.), dostarczają minerałów i doskonale nawadniają. Od biedy, może być woda mineralna. Dyskusja na temat minimalizacji szkód poststymulantowych metodą suplementacji odbywa się w wątku Minimalizacja "zejścia" po stymulantach.
    c) Warto się zaopatrzyć w selektywne α1-adrenolityki, lub inhibitory konwertazy angiotensyny (np. kaptopryl). Normują pracę serca, dzięki czemu unikniemy (nie całkowicie, oczywiście) tachykardii, co pozwoli odciążyć ‘pikawę’. Przydatny może okazać się także przeciwdrgawkowy, przeciwlękowy diazepam.
    d) Nigdy nie mieszaj stymulantów. Następuje wtedy działanie synergiczne – efekty się nie sumują, lecz mnożą.
Polecam także skonsultować się z artykułem "Rób to bezpieczniej - redukcja szkód związanych z przyjmowaniem narkotyków w iniekcjach" (MONAR "Na Bajzlu", Kraków 2008), dostępnym online.
by ciezka bomba
poprawki składniowe i czytelności by surveilled
wersja #4.7, 2011/08/06 15:05

18.12.2017 | Wyczyszczono temat. | STR88
Ostatnio zmieniony 23 lipca 2011 przez ciezka bomba, łącznie zmieniany 3 razy.

BS

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 2775 / 14 / 0


Dokładnie filtruj towar. Drobinki znajdujące się w roztworze mogą zapchać naczynia włosowate.
Nie zaciągaj roztworu przez igłę, zostaw trochę powietrza w dzióbku strzykawki (nawet, gdy wstrzykniesz cm3 powietrza nic się nie stanie).
Te drobinki, jak i powietrze nie powinny zrobić wielkiej krzywdy, właściwie żadnej. One bywają groźne dopiero przy iniekcjach innych niż dożylne, mogą utworzyć się wtedy nieprzyjemne ropnie
Efekty stresu oksydacyjnego są ciężko odwracalne, zdecydowanie lepiej zapobiegać, niż leczyć
Powiedziałbym, że są raczej nieodwracalne, tkanka nerwowa a w szczególności neurony dopaminergiczne charakteryzują się szczątkowymi zdolnościami regeneracyjnymi. Dziś masz 500 tys neuronów, za pół roku 300 tys. Tego nie odwrócisz

Dysputa na ten temat została kontynuowana w temacie Neurogeneza a neurotoksyczność wywołana stymulantami. - surveilled
Warto się zaopatrzyć w selektywne α1-adrenolityki, lub inhibitory konwertazy angiotensyny. Przydatne okazać mogą się także benzodiazepiny. Normują pracę serca dzięki czemu unikniemy (nie całkowicie oczywiście) tachykardii, co pozwoli odciążyć ‘pikawę’.
warto wiedzieć przede wszystkim jakie leki można stosować i jak to robić. Jak już się ktoś kłuje stymulantami to niech pomocne leki załatwi sobie w postaci roztworu do wstrzyknięć. Przełom nadciśnieniowy może spowodować wylew o wiele szybciej niż np kaptopryl potrzebuje czasu do rozpoczęcia działania podany podjęzykowo. To niby 15 minut, lecz w krytycznej sytuacji bardzo dużo.

Każdy fan stymulantów, który napierdala je i.v powinien także liczyć się z możliwością przedawkowania a co za tym idzie oprócz tachykardii i hipertensji mogą wystąpić zaburzenia oddychania groźne dla życia. Gdzieś słyszałem, ze nie powinno się stosować neuroleptyków jako metody leczenia przedawkowania stymulantów z powodu nierównomiernego oddziaływania na receptory, jednakże w sytuacji nagłej może to uratować życie. Najczęściej stosowanym lekiem z tej grupy u ćpunów jest promazyna

edit: benzodiazepiny nie stabilizują akcji serca tylko uspokajają użytkownika. Preferowany diazepam w szkle jako lek anksjolityczny i przeciwdrgawkowy

Jednak żadne leki nie pomogą kiedy nie mogą być zastosowane w czasie utraty przytomności, więc drogie ćpuny bawcie się w grupach ogarniętych ludzi dla własnego bezpieczeństwa
Ostatnio zmieniony 01 sierpnia 2011 przez BS, łącznie zmieniany 1 raz.

Wciąganie kokainy przyśpiesza zmiany klimatyczne?

Nie dość, że kokaina jest jednym z najdroższych narkotyków i ma negatywny wpływ na organizmy jej fanów, okazuje się też, że jej popularność przyczynia się do niszczenia naszej planety.
Rejestracja: 2009
  • 990 / 17 / 0


Co ja dodam od siebie.. jak dla mnie rzecz najważniejsze, można olać punkty:
a) Zawsze używaj nowego sprzętu. Kosztuje on grosze, a twój układ krwionośny i immunologiczny z pewnością będzie Ci wdzięczny.
b) Dokładnie filtruj towar. Drobinki znajdujące się w roztworze mogą zapchać naczynia włosowate.
c) Myj ręce przed przygotowaniem ‘strzała’.
d) W ostateczności przemyj sprzęt spirytusem, po czym przegotuj/przepłucz w gorącej wodzie. Samo przepłukanie spirytusem sprawi, iż tłok będzie chodził opornie.

Ad1. Stary sprzęt nie zrobi Ci krzywdy. Jedynie w wypadku gdy masz uśpionego hcv'a. Wtedy gdy używany sprzęt odłożysz i znów bedziesz z niego hukał możesz naprawde mieć hcv'a. Ale jak jesteś w pełni zdrwów możesz hukać z tego samego sprzętu do puki igła ostra. Tylko po co? Sprzęt tani jest.
Ad2. Te drobinki przefiltrują płuca. Tylko po co? Filtr od szluga, kawalek ściereczki czy chociażby kant majtek ładnie przefiltruje.
Ad3. Rękami w sumie nie dotykasz miejsca wkłucia, a nawet gdy dotykasz to raczej nie masz na palcach hivow hcvlov czy innych bonusow. Ale zawsze wiadomo lepiej przemyć.
Ad4. To zabrzmiało jak zabobon. Ale fakt. Jeżeli ma się słaby organizm (a iv.owcy takiego nie mają) można by to zrobić.

Dobra, kończąc sens mojej wypowiedzi. Nie to, że się nie zgadzam z tymi wypowiedziami powyżej. Przeciwnie, zgadzam się z nimi. Ale jeżeli nie będziecie ich przestrzegać nie umrzecie. Najwyżej pirogena dostaniecie. Najważniejsza zasada co do pierdolonych stymulantów iv:
Jeżeli przeczytasz, że danego ketonu dawkowanie iv jest 150 mg TY ZA PIERWSZYM RAZEM przypierdol iv 50 mg !!!
Nie wiesz jak akurat dany keton działa na Ciebie. Jak jebniesz mniej, zawsze możesz dojebać. Jak jebniesz za dużo.. nie ma odwrotu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Miałem już nie raz taką sytuacje: 'to jest słabe, tego z 300mg musisz zajebać w bata'. Ja ostrożny, posypałem 150mg, zajebałem.. i jak ja się kurwa cieszyłem, że tylko tyle zajebałem..
Rejestracja: 2006
  • 1613 / 15 / 0


Pierwsze - to bardzo cenna porada doświadczona znacząco, oraz potwierdzona przez medyków nieraz, przy czym magister ładna ale gruba pani powiedziała: "zależy jak leki pan rozpuszcza"- naturalną rozmową zacząłem od "dra..." nie dokończyłem drażniący - inaczej gdybym miał w rece towar, drzwi nie wyglądały na magnetyczne... Niemniej - ona kurwa wie i ją zapytam - pewnie zależy od ph, użytych nośników.

Nie wiem czy piszę pod podręcznik - to prostu wielka rewolucja, ułatwienie, harm reduction i to na kilku frontach

Myślę to powinno zostać przypięte (dyskusja o tej radzie - wątek INIEKCJE OGÓLNY - np pytanie, oprócz powyższego - co jak inj.natrium chlorium isotonicum poleci pod skóre bąble- przecież zabawa w fakira póki snyfa jest tak się kończy - ja tam - pierwsze strzały no harm, pod koniec żyły pozatykane, materiał chomikuj podskórnie.

Rozpuszczać w soli fizjologicznej! Stymulanty to często substancje drażniące (np ketony) - rozpuszczenie w wodzie sprawia że drobny wyciek, lub mokra od roztworu igła (sie zaciągało) może spowodować obrzęk (np reakcja alergiczna lub zwyczajna reakcja tkanki na stężoną substancję Xn) - to zwiększa ryzyko zatoru, także np obrzęk może wysunąć igłę z żyły lub przekłamać kierunek jej wbijania (podanie podskórne- dupa i z reguły problem, nawet siniak, bo uparciuchy lub bardzo glodni będą majtać dalej, cofając tłok, szukając krwi- w tym momencie obrzęk ściska żyłę i koniec gry.

Sól fizjologiczna, m.in dzięki zbliżonemu ciśnieniu osmotycznemu: mniej kapie (gęstsza), w ogóle nie robią się bąbelki, jest dużo lepiej tolerowana przez tkankę, krew, czuć że żyła mniej palona- np nie czerwienieje, sinieje, sztywnieje.


Warszawski Cpun pisze:

Ad1. Stary sprzęt nie zrobi Ci krzywdy.

Dobra, kończąc sens mojej wypowiedzi. Nie to, że się nie zgadzam z tymi wypowiedziami powyżej. Przeciwnie, zgadzam się z nimi. Ale jeżeli nie będziecie ich przestrzegać nie umrzecie. Najwyżej pirogena dostaniecie. Najważniejsza zasada co do pierdolonych stymulantów iv:
Jeżeli przeczytasz, że danego ketonu dawkowanie iv jest 150 mg TY ZA PIERWSZYM RAZEM przypierdol iv 50 mg !!!
Nie wiesz jak akurat dany keton działa na Ciebie. Jak jebniesz mniej, zawsze możesz dojebać. Jak jebniesz za dużo.. nie ma odwrotu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Miałem już nie raz taką sytuacje: 'to jest słabe, tego z 300mg musisz zajebać w bata'. Ja ostrożny, posypałem 150mg, zajebałem.. i jak ja się kurwa cieszyłem, że tylko tyle zajebałem..
To jak świeżynka, ale ogólnie jest algorytm oparty na dwóch zasadach:
- świeżynka - średnia z forum, erowid określona na malą lub średnią
- bierzesz sniffasz- to łatwo zbadać- tak - 30% pierwszy raz wystrzeli (podawać powoli - czasem czuc że styka - wyjm - masz na później), potem to będzie norma a powrót do sniffa niemożliwy - tak mam.
Sniff idealny to był:
1 rok 100mg
2 rok nie brałem
3 rok 150-200mg bufa/NEBA
4 rok 150-200mg i.v.

Oral 300---> :-D :-D
Warszawski Cpun pisze:
Ad1. Stary sprzęt nie zrobi Ci krzywdy.
Strzykawka już po 2 wkłuciach znacząco zatraca gładkość wsuwu -użycie ponad dokładnie 2 wkłucia dużo zwiększa prawdopodobieństwo długo utrzymujących się śladów, w tym kurewsko długo (2 tyg) siniaków, zwiększa ból, rozrywa tkanki, kontrolka wypełnia się zbędnymi bomblami (nowa na cudny- sam się często tworzy grawitacyjnie - używka ma bąble których nie da się usunąć.
Rejestracja: 2006
  • 1613 / 15 / 0


Odradza się podawanie igłami 0,7 chociażby z uwagi na powyższe - roztwór należy podawać powoli obserwując reakcję organizmu.
Puknięcie wszystkiego byle szybko i czekanie na efekty jest mocno nieodpowiedzialne i niebezpieczne...
WTF za zjebane rady? - to chyba chyba hinty od jakichś świeżynek...

Co do samego i.v. to igła 0,5 jest idealna nie tylko dlatego, że wymaga pewnego czasu na dokonanie iniekcji - to także sprawa mocno praktyczna - wkłucie igły 0,7 jest trudniejsze, a im mniejsze żyły/większe expa tym bardziej średniowieczne średnice można odstawić do lamusa.
Oczywiście ciśnienie jest większe - dlatego nie można pchać tłoka na siłę - zrobić to gently
Rejestracja: 2012
  • 874 / 13 / 0


mnie właśnie najbardziej pasują igły 0,6 i 0,5, zapewne dlatego, że mam bardzo cienkie żyły, nie wiem, czy 0,7 by ich nie rozerwała. :-/

Jakiś czas temu, myślę, że jak najbardziej bym mogła użyć siódemki, ale żyły już nie te:D Mam szczerą nadzieję, że paręnaście dni z heparyną i bez iv pomogą.

@Maskaradore, Satif jest doświadczony w iniekcjach stymulantów, więc pewnie wie, co robi i co ryzykuje. ;] Aczkolwiek początkującym odradzam szybkie podawanie substancji.
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2012 przez ohYeah, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2006
  • 1613 / 15 / 0


0,7 nadają się raczej właśnie dla facetów, a dla kobiet to tylko na świętego bata na zgięciu - większość dziewczyn reszte żył ma cieniutkich.
Obojętnie jaki towar pukałem, to pierwszy strzał próbny zawsze walić połowe materiału i odczekać 10-15min aż się rozejdzie.
Kiedy oznaki są dziwne obserwować reakcję organizmu oraz oczy.

0,7 zachęcają łatwością na szybkie wejście - tymczasem to nie są opioidy i podanie zbyt szybko i zbyt dużo może być niebezpieczne.
Najpierw strzał próbny - pamiętajcie o tym, nawet jak bierzecie z dobrych sklepów. Sam wygląd i zapach to za mało - substancja może pachnieć bo leżała razem z inną, wygląd też bardzo łatwo oszukać.

Ja zawsze kupowałem towar w postaci kryształków będąc pewnym, że jest najczystszy. Tymczasem to wcale nie musi być wyznacznik. Najlepszym z nich jest stopień rozpuszczalności (ja stosuje tylko sól fizjologiczną) - jak coś bardzo długo się nie rozpuszcza jest to ponoć odpad - ergo synteza materiału nie była zbyt dokładna.

Niemniej są 2 sklepy, które nigdy mnie nie zawiodły.
Rejestracja: 2012
  • 52 / / 0


całe życie biorę i.v i wydaje mi sie że 0.7 są po prostu za grube...robią duże rany w kanałach,zwłaszcza gdy ktoś często bierze...rany po takim strzale dłużej się zabliźniają...jak dla mnie to 0.5 w zupełności daja radę
Rejestracja: 2012
Użytkownik zbanowany
  • 733 / 1 / 0


A co z 0.4/0.45, niedobre? Ja zawsze używam takich i jeśli później posmaruję maścią to max po 2 dniach już nie mam żadnych śladów (chyba, że to siniak)
Rejestracja: 2012
  • 52 / / 0


0.4 i 0.45 są dobre jak ktoś nie ma problemów z podaniem...jesteś w kanale odciągasz i podajesz...w moim przypadku nigdy nie jestem pewien dopóki krew sama nie wpłynie do pompki a przy cienkich igłach jest z tym problem
Posty: 37 Strona 1 z 4
Wróć do „Katynony (β-ketony)”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości