Artykuły o dragach

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2066 Strona 1 z 207
Rejestracja: 2005
  • 39 / / 0


http://wiadomosci.onet.pl/1336373,2678,kioskart.html
„Nieszkodliwy” joint
W Niemczech w ubiegłym roku z powodu zażywania narkotyków zmarło 1326 osób i jest to najniższy poziom od wielu lat
Choć rzadziej już słychać wieści o zmarłych z przedawkowania środków odurzających, najnowszy raport niemieckiego rządu pokazuje, że coraz więcej młodzieży sięga po miękkie narkotyki.
Jak wynika z raportu, w ubiegłym roku z powodu zażywania narkotyków zmarło 1326 osób i jest to najniższy poziom od wielu lat.

Mimo to pełnomocnik rządu ds. narkotyków nie chce eksponować tej pozytywnej wiadomości. Podczas prezentacji sprawozdania w Berlinie Sabine Bätzing powiedziała, iż nie widzi „żadnego powodu do odwoływania alarmu”. Ekspertkę ds. uzależnień niepokoi, że wprawdzie społeczeństwo rozpoznało niebezpieczeństwo wynikające z zażywania twardych narkotyków, ale jednocześnie coraz więcej osób i coraz bardziej niefrasobliwie pali marihuanę.


„Młodzi ludzie w całej Europie bagatelizują niebezpieczeństwa związane z zażywaniem marihuany” – mówi Bätzing. Liczbę uzależnionych, wymagających terapii i poradnictwa ocenia się na około 400 tysięcy. Niestety, tradycyjny system wsparcia dla osób cierpiących na nałogi nie jest przygotowany do niesienia pomocy tej grupie.

Dlatego też rząd federalny zamierza reagować odpowiednio wcześnie. Dodatkowo wzmocniona zostanie walka z nikotynizmem wśród młodzież. Sabine Bätzing liczy, że ten, kto nie pali papierosów, nie sięgnie tak szybko po marihuanowego skręta.

Elastyczne traktowanie silnie uzależnionych – to strategia niemieckiego rządu. Fakt, że każdego roku z powodu przedawkowania narkotyków umiera mniej osób, jest sukcesem nowej polityki wobec ciężko chorych, żyjących na marginesie narkomanów. Ci ludzie są postrzegani jako pacjenci potrzebujący leczenia, a nie jako przestępcy.

heroina od państwa

W pilotażowym projekcie, realizowanym przez władze centralne w siedmiu niemieckich miastach, osoby głęboko uzależnione od heroiny otrzymywały narkotyk. Ta liberalna polityka ma zostać rozszerzona. Ma ona jednak krytyków. „To nierozsądne, że państwo daje twarde narkotyki” – uważa Jens Spahn, ekspert CDU ds. zdrowia. Jego zdaniem w ten sposób rośnie niebezpieczeństwo, że również inne narkotyki, jak marihuana trafią do państwowej dystrybucji.

Uwagę ekspertów od uzależnień zaprzątają nie tylko nielegalne substancje. Równie alarmujący jest rozmiar uzależnienia od papierosów, alkoholu i leków. W wyniku palenia umiera co roku 110 tys. osób, a 40 tys. na skutek nadużywania alkoholu.

Palenie wyszło z mody

Wśród młodego pokolenia daje się zauważyć nowy trend. Podczas gdy w 2001 roku kopciło jeszcze 28 procent dwunasto-, siedemnastolatków, dzisiaj jest ich 20 procent. „Palenie wyszło z mody” – mówi Bätzing. To sukces, który chętnie przypisuje także polityce rządu. Sondaże wykazały, że po ostatniej podwyżce akcyzy na papierosy 6,1 proc. palaczy porzuciło nałóg.

Poza tym rząd naciska na właścicieli restauracji, aby ograniczyli palenie w swoich lokalach. Gastronomowie zobowiązali się do końca marca 2008 roku rezerwować stopniowo połowę swoich stolików dla niepalących. W przypadku alkoholu skutecznym instrumentem wydaje się śrubowanie ceny. Od kiedy opodatkowano wysokoprocentowe napoje, alkohol kupuje o połowę młodzieży mniej.

 

Rejestracja: 2005
  • 39 / / 0


Narkotyk ciężko pracujących
Kiedyś po kokainę sięgali amatorzy nowych wrażeń, dziś biorą ją ludzie, którzy nie mogą poradzić sobie ze społeczną presją
W czasach, gdy łatwo stracić pracę, nie wolno przyznać się do słabości, i narkotyk tu pomaga. W każdym razie przez jakiś czas.
To jeden z paryskich nocnych lokali, bardzo znany, ale ani zbyt ekskluzywny, ani zbyt drogi. Klientela jest tu różnorodna, z przewagą wyluzowanych trzydziestolatków, orkiestra daje czadu, nastrój jest radosny. Na drzwiach do toalety widnieje mała wywieszka: „Nie siedzieć zbyt długo, dziękujemy”. Proszona o wyjaśnienie obsługa lokalu udziela wykrętnych odpowiedzi. Ale klienci wiedzą, o co chodzi. „Napisali, aby tam nie ćpać. Albo robić to szybko” – tłumaczą.


Dziesięcioro dobrze ubranych młodych ludzi przy stole w centrum sali zachowuje się hałaśliwie. Zwłaszcza chłopcy wyglądają na dziwnie podekscytowanych. Wstają co chwila, tańczą w miejscu, śmieją się zbyt głośno, są nienaturalnie elokwentni, wobec dziewczyn zachowują się jak zdobywcy. Nie ma wątpliwości: przed przyjściem tutaj zażyli kokainę i chcąc podtrzymać działanie narkotyku, biorą co chwila nową dawkę. Aby nie czekać w kolejce do toalety, chodzą w tym celu do służącego za składzik pokoiku udostępnionego im przez kelnera. Wydaje się, że goście przy sąsiednim stoliku widząc te manewry, w ogólne się nimi nie przejmują...

Według statystyk opublikowanych przez francuskie i europejskie obserwatoria narkotyków oraz narkomanii (OFDT i OEDT) Francuzi zażywają mniej kokainy niż inni Europejczycy – na przykład czterokrotnie mniej niż Anglicy czy Hiszpanie. We Francji kokaina była przez długi czas narkotykiem „eleganckim”, znanym w środowiskach literackich i artystycznych, w show-businessie, mediach, reklamie i świecie mody. Ale ta francuska specyfika ustępuje teraz miejsca nowej modzie. (...)

Kokaina weszła do codziennego życia, nie omijając miejsc pracy. „Ci, którzy biorą w biurze, wiedzą, że chcą w ten sposób ukryć swoją słabość, dlatego uważają, iż przyznanie się do tego jest upokarzające – mówi A., narkoman. – Na początku, bierzesz działkę to tu, to tam, bo zostało ci z wczoraj i padasz na nos po nieprzespanej nocy, a potem nie możesz się obejść bez narkotyków. Potrzebujesz ich rano przed wyjściem, w toalecie w biurze, po śniadaniu lub przed ważnym spotkaniem. W ciągu jednej sekundy czujesz się silny, zmotywowany, pewny siebie, zdolny do panowania nad wszystkim. Jeśli to jest praca fizyczna, robisz się silniejszy, a twoje ruchy są bardziej precyzyjne. Wszyscy wokół ciebie myślą, że jesteś sprawny. Wynik niekoniecznie jest najlepszy, ale praca została wykonana i wydawała się mniej uciążliwa”.

Jednak A. szybko poznał drugą stronę medalu, obserwując swoich kolegów, szefów lub klientów będących również pod wpływem kokainy. „Skutków negatywnych nie dostrzega się u samego siebie, ale u innych widać to jak na dłoni. Facet pod działaniem tego narkotyku zaczyna się gubić w rozumowaniu, staję się ociężały umysłowo. Jest coraz bardziej pobudliwy i niecierpliwy. Również nadwrażliwy, byle co go denerwuje. Później zaczynają przeważać arogancja i agresja. To on ma zawsze rację, inni są kretynami i koniec”. Uzależnienie psychiczne postępuje szybko. „Kiedy nie bierzesz, czujesz się zerem, niezdolnym do czegokolwiek, nie masz na nic chęci. Odstawienie narkotyku jest trudne i smutne. Jedyne rozwiązanie to wziąć znowu”.

Przekraczanie przez dłuższy czas dopuszczalnych dawek o mało nie skończyło się dla A. tragicznie. „Razem z przyjacielem mieliśmy do wykonania ogromną pracę w ciągu trzech dni – opowiada. Wszystko zrobiliśmy na haju, nie śpiąc przez siedemdziesiąt dwie godziny. Zadanie zostało wykonane w terminie, ale zaraz potem mój przyjaciel wracając samochodem zasłabł przy kierownicy i obudził się w szpitalu, dosyć oszpecony. Ja miałem atak delirium, następnie spałem przez dwa dni i dochodziłem do siebie przez tydzień”.

Takie przypadki zdarzają się coraz częściej. Doktor Michel Hautefeuille, psychiatra specjalizujący się w leczeniu narkomanów w centrum Marmottan w XVII. dzielnicy Paryża, ostatnio odkrył nowy typ pacjenta. „Przyjmuję ludzi, którzy biorą kokainę w pracy – opowiada. – Stosują ją jako środek pobudzający, aby wydajniej pracować, sprostać konkurencji ze strony kolegów. Działają na dopingu, ich motywacja jest taka sama jak sportowców, którzy biorą EPO. Ci, którzy chcą przestać, potrzebują pomocy”.

Dr Hautefeuille jest przekonany, że to wyraźna tendencja. „We Francji narkotyk był przez długi czas uważany za środek sprzyjający bujaniu w obłokach, stanom ekstazy, kontemplacji – mówi. – Natomiast Amerykanie zawsze szukali narkotyków pobudzających, pozwalających przekraczać własne możliwości. Upowszechnienie się u nas kokainy jest przejawem amerykanizacji starej Europy. Nie bierze się już narkotyków, aby być buntownikiem czy oryginałem, ale po to, by przystosować się do modelu fachowca, wiecznie młodego, niezmordowanego, pełnego pomysłów”.

Menedżer wysokiego szczebla pracujący w wieżowcu w dzielnicy La Défense pojawia się w Marmottan tuż przed południem, w luksusowym garniturze i ze skórzaną aktówką. „Pewnego dnia – wspomina doktor Hautefeuille – wszedł do mojego gabinetu i powiedział: »Mam dwadzieścia minut na konsultację, właśnie wyszedłem z posiedzenia rady nadzorczej i mam za dwie godziny samolot...«. To znaczyło, że dla niego jest to już ostatnia chwila, by zacząć się leczyć, bo ogarnia go paranoja. Aby tu dotrzeć, szedł okrężną drogą, samochód zaparkował w innej dzielnicy i resztę trasy przebył metrem. W ośrodku żąda całkowitej anonimowości, wchodzi i wychodzi bocznymi drzwiami i odmawia siedzenia w poczekalni razem z innymi pacjentami”.

Doktor Hautefeuille ma również znacznie skromniejszych pacjentów. „Moje wyobrażenie o narkotykach uległo zmianie w dniu, kiedy zgłosił się do mnie 32-letni urzędnik pocztowy biorący kokainę podczas pracy. To nie jest żaden imprezowicz, on nie zażywa narkotyku wieczorem ani w czasie weekendu”. Pracuje na poczcie w Paryżu i codziennie przeżywa piekło. Z powodu redukcji personelu w urzędzie są tylko dwa stale otwarte okienka dla klientów zamiast czterech. Rezultat: ludzie muszą długo czekać w kolejce i stają się agresywni. W tej atmosferze urzędnika ogarnia stres, czuje się niezdolny do pracy, bezradny, więc aby poprawić sobie samopoczucie, bierze narkotyki.

Zaczęło się od tego, że opowiedział o swoich trudnościach lekarzowi domowemu, a ten przepisał mu leki przeciwdepresyjne i środki nasenne. Pacjent widząc, że jego stan się pogarsza, zaczął przekraczać zalecone dawki i mieszać leki. „Najpierw odkrył legalne narkotyki – mówi doktor Hautefeuille. – A gdy przypadkowo spróbował kokainy, doszedł do wniosku, że jest dużo skuteczniejsza, więc został przy niej”. Pewnego dnia zauważył, że kiedy jej nie ma, myśli tylko o tym.

Pomagając urzędnikowi pocztowemu w rzuceniu nałogu, doktor Hautefeuille namówił go do wzięcia udziału w wewnętrznym konkursie, aby zmienić pracę na spokojniejszą, z dala od okienka. „On ma przede wszystkim problem adaptacji wewnątrz przedsiębiorstwa – uważa lekarz. – Jeśli pomyślnie przejdzie przez konkurs, wyjdzie z tego. Jeśli nie...” – doktor Hautefeuille nie kończy zdania.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Elon Musk straci dostęp do poufnych informacji przez palenie marihuany?

We wrześniu 2018 roku Musk był gościem podcastu komika Joe Rogana, gdzie podczas wywiadu zapalił wraz z prowadzącym jointa. Okazuje się, że Musk może stracić przez to dostęp do poufnych informacji.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 90 / / 0


Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 36 / / 0


"W ogrodzie mieszkanki Świlczy policjanci odkryli uprawę konopi indyjskich. Właścicielka twierdzi, że hodowała je po to, by odstraszać owady. Policjanci wyrwali z ogrodu rosnące konopie, z którch produkuje się marihuanę, znany na świecie narkotyk. W sumie osiem dorodnych krzaków konopi, wysokich na1,5 m, zabrali na komendę. Uprawa tej rośliny jest w Polsce zabroniona. 65-letniej kobiecie grozi za to do dwóch lat więzienia. Policjanci oceniają, że z hodowanych konopi można było wyprodukować narkotyki warte 15 tys. zł."

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,2905345.html
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 36 / / 0


Przetarg nieograniczony na narkotyki ogłasza Centralny Szpital Kliniczny MSWiA przy Wołoskiej - dowiadujemy się ze strony internetowej szpitala. Otwarcie ofert - 26 sierpnia.

Iwona Dudzik: Przetarg na narkotyki? O co chodzi?

Marek Durlik, dyrektor szpitala: Nic nadzwyczajnego. Szpital z tysiącem łóżek, jak nasz, w którym odbywa się 50 operacji dziennie, leczeni są pacjenci onkologiczni, zużywa duże ilości leków narkotycznych: dolargen, morfina itp. Na ich zakup ogłaszamy rutynowo przetarg.

Uff... więc jednak nie o narkotyki chodzi...

- "Narkotyki" to popularna nazwa tej grupy leków. Można np. mówić "leki z grupy antybiotyków" albo "antybiotyki", "z grupy narkotyków" czy "narkotyki".

Aha...

- Wiadomo, że nie kupujemy marihuany. Choć może... byłoby przyjemniej.

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1589454.html
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 36 / / 0


"Około 200 mln, czyli 5 proc. ludzi na świecie w wieku od 5 do 64 lat, zażywa narkotyki. Przy tym liczba osób uzależnionych od narkotyków wynosi około 25 mln" - napisano w raporcie.

Najbardziej rozpowszechnionym narkotykiem na świecie jest marihuana, którą pali 162 mln ludzi. Opiaty (substancje pozyskiwane z maku lekarskiego, czyli np. opium, heroinę i morfinę) stosuje około 16 mln ludzi. Od kokainy uzależnionych jest około 13 mln ludzi.

W raporcie ONZ podkreślono, że rośnie zapotrzebowanie na kokainę w Europie Zachodniej. Niemal co czwarta osoba uzależniona od tego narkotyku mieszka w Europie.

- Apeluję do władz państw UE, by nie ignorowały tego zagrożenia. Zbyt wielu wykształconych, odnoszących sukcesy zawodowe Europejczyków zażywa kokainę, nie przyznając się do uzależnienia. Niepokoi także to, że media często informują o przypadkach narkomanii wśród "gwiazd" i innych znanych osób z pewną sympatią, co dezorientuje młodzież - podkreślił Antonio Costa.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3445385.html?skad=rss

 

Rejestracja: 2006
  • 20 / 1 / 0


Ostatnio zmieniony 30 czerwca 2006 przez Olej, łącznie zmieniany 3 razy.

 

Rejestracja: 2006
  • 20 / 1 / 0


na poprawe nastroju:

http://img519.imageshack.us/img519/1102/16nb1.jpg

-----------------------------------------------
o konopiach:

http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11121, ... pisma.html

 

Rejestracja: 2005
  • 39 / / 0


Co te debile na tym forum wypisują, o artykule wogule nie wspomne. Najbardziej "Istnieje ponad 100 odmian skuna, Skun powoduje..." czy nasze po...bane spoleczenstwo nie czaii ze to tak jak zz wodka i piwem. wystarczy spalic 4 razy mniej "sqna" a efekt bedzie ten sam co po rownie zabojczym "ekostafiku".
1. Nigdy nie wiesz co ci sprzedadza. Moze to bedzie jakis syf spryskiwany srodkiem owadobojczym,(cwierc biedy), moze dosypia tam czegos mocniejszego co szybko uzaleznia(pół biedy), a moze spalisz cos, po czym staniesz sie warzywem(juz po tobie) i bedziesz wegetowac do konca swoich dni przykuty/a do szpitalnego łozka; bezsilna niemowa, slepa, głucha cała sparalizowana, probojaca bezskutecznie zakomunikowac pielegniarce, ze chce oddac mocz i ze plecy ja cholernie bola, bo lezy na nich juz od tygodnia... Fajnie co?

Najgorsi są znawcy tematu co nigdy ziola na oczy nie widzieli i pierdola takie glupoty.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik zbanowany
  • 477 / 2 / 0


polecam dzisiejszy superexpress. jest w nim artykuł "stop! - dzieci i narkotyki". czy jest to artykuł zrobiony profesjonalny, czy poprostu kolejny z serii "nagonka na ... narko" - nie wiem. właśnie wybieram się do kiosku. ale mniejsza z tym. chyba warto wiedzieć co o nas piszą (i wydać na to 1zł :-D )
Posty: 2066 Strona 1 z 207
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 48 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości