Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1476 • Strona 88 z 148
  • 54 / 8 / 0
Po lorafenie mam amnezję i kiedyś na zwale zamiast iść spać złapałam totalnego bad tripa :-D Upierdoliło mi się, że przyjęłam uchodźców i jak już się ocknęłam wkurwiłam się, że ja tu gościnna o 2giej w nocy ich wpuszczam a oni sobie poszli [ external image ] No totalna woda z mózgu!
Powiedziałam lekarce, cytuję: "Da mi pani valium, bo chcę się naćpać" a ona mi ten lorafen dała jakaś nienormalna!
"Dalej! żwawo! hasa! hej!
Buchaj, ogniu! kotle, wrzej!"
/Makbet/
  • 351 / 8 / 0
Mi tam zawsze pomagaja piwka, kilka albo wiecej, to zalezy od przebytego maratonu. po piwkach zawsze mam ochote jeszcze cos sobie przekasic I elegancko ide spac. moze nie usne tak od razu I moze nie wyspie sie od razu zeby nadrobic te biale dni ale nawet pare h drzemki dobrze robi. potem blady jak trup, z morda jak 'idz stad I nie wracaj' wybieram sie do pobliskiego sklepu po kolejne piwka. I jakos sie kreci...

bo zjazd jako zjazd wyglada u mnie tak ze po prostu czuje sie slabo I nie chce z nikim gadac. nieraz tez jakies male schizki w miejscach publicznych 'BO ONI PATRZA I ONI WIEDZA I ONI SIE ZE MNIE SMIEJA I MNA GARDZA, NIEKTORZY SIE BOJA I BRZYDZA' - wczoraj tak mialem swoja droga. no I na zjezdzie dziwnie mi sie chodzi, mam dziwny krok (albo tak sobie wkrecam) no I kurwa wydaje mi sie ze b. zle wygladam. a moze mi sie nie wydaje he he.

tak jak pisalem- moja rada to piwko, piwko I jeszcze raz piwko. I jeszcze dwa. czteropaki.
mocniejszych alko nie ruszam na zjezdzie bo zaczynam byc bardzo niemily, agresywny I gadam glupoty. ziolko moze I pomoc I moze wkrecic mase kolejnych paranoi, nie bawie sie w ta ruletke. poza tym ciezko zasnac bo jaranie przyspiesza bicie serca.

pozdrawiam I zycze Panstwu smacznego ;)
totalny popierdoleniec ze mnie jest generalnie
  • 65 / 5 / 0
amfetamina moja ukochana dziewczyna co ja zazyje to mi to mi sil przybywa slodka dziewczyna ma kocham ja caly czas.
Wiersz pokazuje moj stosunek do niej zmiejszenie benzo ja alpre ladowalem lub ten zopilden bylo git czasem piwo raz wypilem energola i zasnelem zawsze na zjazd pomaga witaminy itd tez.
Uwaga! Użytkownik patrykkutkiewicz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 128 / 2 / 0
Gingers, blancik i Imovanka. I robi się miło i śpiąco.
A jak pośpię na dzień dobry xanax i szafa gra.
"Myśli mnie nachodzą, znowuż jakieś popierdolone..."
"Ludzie koty chodzą własnymi drogami"

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM
  • 1052 / 77 / 0
Dobra. Jeśli świadomie decydujesz się trenować maratony stymulantowe i chcesz mimo wszystko pożyć pare lat (i je zapamiętać), polecam nie skupiać się na używkach maskujących objawy zjazdu, tylko na odpowiednim odżywianiu. To czego potrzebujesz to jogurt z miodem.

Jogurt:
- jest probiotykiem, więc rekompensuje w jakimś stopniu efekt działania bomby biologicznej, którą zrzucasz na swoją florę bakteryjną
- jest źródłem białka, które w trakcie działania stymulantów jest wydalane, a nie metabolizowane. Dzięki temu (w telegraficznym skrócie) zapobiegasz "przeżarciu". Dodatkowo z dostępnych źródeł białka jest lepiej przyswajalne niż warzywa i mniej ciężkostrawne niż mięso
- działa kojąco na błony śluzowe żołądka i zapobiega tworzeniu się wrzodów - a wiedzcie, że takie np. futro stwarza im idealne warunki rozwoju
- ma płynną konsystencję i jedząc nie męczysz się, jakbyś musiał połykać żwir

Miód:
- obniża ciśnienie
- węglowodany zawarte w miodzie dają mózgowi i mięśniom paliwo, które w trakcie maratonu było mocno eksploatowane
- wzmaga wydzielanie żółci i działa ochronnie na wątrobe, dzięki czemu łatwiej zmetabolizować truciznę, którą w siebie wtłoczyłeś, ciole jeden. Zwłaszcza, że np. futro upośledza działanie nerek
- ma płynną konsystencję i jedząc nie męczysz się, jakbyś musiał połykać żwir

Do tego duże ilości wody i jakaś bomba witaminowo-mineralna (np. jakiś cytrus, banan i kawałek imbiru) i uwierz, że efekty są lepsze, niż wpierdolenie benzo, które tylko tuszuje objawy zjazdu i na dłuższą metę zdecydowanie się nie sprawdza. Albo np. alkohol - browar wypłuka z ciebie wszystkie składniki odżywcze, które ci zostały, a wóda dodatkowo spali ci narządy. Nie mówiąc już o wycinaniu 24 godzin z życia, w trakcie których jesteś nie do życia. Dodatkowo pozornie pozytywne efekty nie są uzasadnione stanem zasobów organizmu, a nową banią, którą przyjmujesz na klatę, także chuj nie robota.

Poprawa samopoczucia będąca efektem przywrócenia równowagi w organiźmie jest moim zdaniem znacznie bardziej wartościowa.

:old:
Uwaga! Użytkownik zioloziolo jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 128 / 2 / 0
zioloziolo, spokojnie spokoooojnie. Trzeba o siebie i swoje ciało zadbać, to wiadoma rzecz, swoją drogą się dzieje.
Te cuda jedynie łagodzą doraźnie przepalony łeb ;)
"Myśli mnie nachodzą, znowuż jakieś popierdolone..."
"Ludzie koty chodzą własnymi drogami"

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM
  • 54 / 5 / 0
Moja metoda

Przed:
Treściwy posiłek
Witamina C 2-3 g
ALCAR

W trakcie:
WODA! a najlepiej izotoniki
Coś co da radę wchłonąć (kefir i owoce)
Zielona herbata

Po:
Multiwitamina
Duuużo Melisy

Przy ciągu 6 dniowym ratowało mi to życie
Porycie psychiczne i lęki o pikawe to inna sprawa ale przed tym ciężko sie uchronić jak lecisz tak długo z małymi ilościami snu na dodatek paląc zioło...
  • 447 / 50 / 0
Jak zjazd po dlugim ciagu
Dla mnie zachlac pale, objarac sie mj i zjesc dobrego schaboszczaka i isc spac
  • 839 / 69 / 0
@up żeby dobić swoją wątrobę do reszty? amfetamina jest hepatotoksyczna, nie polecam po ciągu pić alkoholu i jeść tłustego jedzenia. Lepiej zjeść coś lekkostrawnego, dobrze żeby było np. półpłynne - jakaś owsianka z miodem i rodzynkami dajmy na to, żeby gładko weszło przy braku apetytu. I suplementacja! dużo płynów,, BEZALKOHOLOWYCH. Polecam pić płyny elektrolitowe takie do rozpuszczania w saszetkach, do kupienia w aptece.
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
  • 392 / 26 / 0
Ja zawsze przy stimach choćby na chama wypijam płynny jogurt, a wcześniej dużo witaminy c. I tak jak wyżej suple, suple i jeszcze raz suple.
[ external image ] :heart:
ODPOWIEDZ
Posty: 1476 • Strona 88 z 148
Newsy
[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.

[img]
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce

Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.

[img]
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami

22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.