Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Ostatnio wpadł mi pod nogi materiał i po zapachu mówię "kur..a, jak za starych dobrych czasów.." no coż bardziej się nie mogłem pomylić. Jak już przestałem się wkurzać na marność pyłu, to śmiałem się w duchu że teraz to chyba nie robią towaru tylko syntezują zapach edt albo nawet edp :) Psiku psiku na kofeinę pomieszaną z fenyloalaniną, polepią śliną i leci w świat :)
Stąd rodzi się takie teoretyczne pytanie, jaki będzie najlepszy kierunek w 2026 roku, na taką tyci tycią manufakturkę. Bo im więcej czytam tym coraz mniej wiem. Oczywiście przy założeniu, że nic nie jest zamawiane z zewnątrz, tylko ziarnko do ziarnka.
Próbował ktoś wystawić materiał na tzw wysuszenie? Nie mówię wjebać do piekarnika tylko np gdzieś w miejsce gdzie mógłby trochę przeschnąć/odparować? Doslownie każdą giga grudę którą spożywam muszę osobiście kroić na mniejsze kawałki tak że już nawet nie trzeba demontować kartą a ostatnio material który jadłem z kimś był już zmielony ówcześnie i troche zleżał i wywoływał mniej efektów ubocznych mniej trzeba było go ojebać mimo że to samo źródło.
Czy jest to możliwe że jakieś niepożądane dodatki w amfetaminie wyleciały w eter w trakcie trzymania jej w worku przez kogoś bo ja swój towar zawsze trzymam w jakichs pudlach po lekach.
Najlepszy kierunek w 2k26 to chyba wyszkolić psa i przejechać się po mniej uczęszczanych zadupiowych łąkach żeby szukał materiału. Przy dobrych wiatrach akurat na lato będzie jak znalazł. Chyba że to narkomański mit że duże przeleżane stacki towaru są zakopywane pod ziemią.
Ogolnie chyba przez ten bum na mefedronowo-podobne substancje jakość amfetaminy padła okropnie, co jest dla mnie troszeczkę nie zrozumiałe bo te substancje oprócz rozwalania mi nosa nie powodują innych efektów niż piguly czy feta dlatego wole amfe xD
Co do tego kurwiącego zapachu to pamiętam paste co kiedyś wziąłem dość drogo ale no konkretnie jebala po kasku.
W ogóle mam wrażenie że moje letnio-wiosenne narko wypady bardziej oddają niż te zimowe. W zimę moja śluzówka to powinna w ogóle powinna mieć kolejną warstwę specjalnie na te suche powietrze bo czasami mam wrażenie że towar tam sobie po prostu urzęduje zamiast się przerabiać xD
feta i Cola hah no i koleżanko i to jest klasa!
Nim do odpowiedzi sedna przejdę zapytać musze czy nie jesteś aby w błędzie czy na pewno po paru dobach nie spanych w rzędzie jedynie 10h snu styknie wszędzie?
Czy to biologicznie w ogóle możliwe biorąc pod uwagę dług adenozynowy? Bo jeżeli jest tak jak mówisz to jesteś jebany kurwa terminator
A może to ta siła głodówki i ogólnopojętej Autofagii? Tej całej tej
No i fajny Me(o)w btw
W załączniku dla wszystkich protip na zwały przyszłe i przeszłe
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Właśnie wszyscy się dziwią a propos tego że 10h snu mi wystarcza po dajmy na to 3-4 dniach bez jedzenia i spania. I nie tylko z fetą tak jest, w przypadku MDMA, beta ketonów i nawet alkoholu też żadnego kaca ani zjazdu nigdy nie uświadczyłam, zawsze po jakiś baletach wstaje jak młody bóg w czasie kiedy znajomi umierają i nie chce im sie wychodzić na drugi dzień xd.
Nigdy nie chciałem i nie chcę mieć dzieci ale jeśli w którejś z równoległych rzeczywistości chcę mieć to proszę bądź ich matką żeby dzieci nie miały zwał tak przejebanych jak ich ojciec
Oby forma i zdolności regeracyjne utrzymywały się jak najdłużej
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
