Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 1 z 2
  • 18 / 15 / 0
W sumie nie ma takiego tematu (przynajmniej ja nie widziałem), a z jakichś powodów mam poczucie, że być powinien. Skoro jest temat o rekordach masturbacji i o sytuacjach, w których byłe/aś najbliżej śmierci, niech to będzie temat na rekordowe ilości wszamanej fety :nos: i rekordowych ciągach. Piszcie jaka ilość, w ile godzin czy dni, czy wyszliście z tego cali. wiadomo, że z czystością fety bywa różnie, każdy jest inny, ale może to być niezły punkt odniesienia.
Chwalcie się swoimi wyczynami lub wstydźcie się tego, Oczywiście ten temat nie ma na celu kogokolwiek zachęcać do próbowania tego niezbyt wysokich lotów, raczej niewyszukanego i nieekskluzywnego produktu, szczególnie w "sportowych" ilościach, ale... jest tani? No więc no, w teorii łatwiej kupić i zjeść więcej.

Przyznam że byłem zaskoczony, że dawka śmiertelna to 1g. Musiałoby nie być zupełnie żadnej tolerki, ciało słabe, i wszystko wszamane praktycznie naraz.

Wpadłem na ten pomysł teraz, kiedy troszeczke odjechałem z ilością. Wcześniej nasz polski ojczysty narkotyk brałem 4 razy. Więc yyy "jakąś tam tolerke mam izi" ale jestem kinderćpunkiem. Ja zacznę!

Pamiętam, jak parę miesięcy temu zamówiłem 2g. Wystarczyło mi na to na cztery dni, był spoko, funkcjonowałem lepiej niż przez ostatnie miesiące (no zwłaszcza, że miałem dość ciężkie epizody depresyjne różnica była widoczna), a i tak około POŁOWĘ towaru wywaliłem, może trochę mniej, może trochę nawet więcej. 4 dni to dla mnie był limit, nie chciałem mieć z tym nic do czynienia, odklejka, światłowstręt, schizy, no człowieku, niestety. Byłem w każdym razie zszokowany, że 2G to jest TAK DUŻO i tego gówna, żeby tak w sam raz się nadźgać starczyłoby mi nawet na tydzień, no może niecały, 5-6 dni

Oczywiście nie była moja ostatnia przygoda z fetą, fugą, ścierwem, polakiem, organicznym związkiem chemicznym, pochodną 2-fenyloetyloaminy, silnym stymulantem OUN wykorzystywanym w leczeniu ADHD, narkolepsji i otyłości. Klasyczne- najpierw w lustro, później w samare zawsze "ty kurwo zmarnowałaś x lat życia", po co to, nawet nie jest fajnie.... Ale ale
Kupiłem 2.5g. Wiem, że to nie pierwszy raz. Sypie raz sypie drugi sypie trzeci. No przecież w jednym szczurze nie może być więcej niż nw, 0.1g, wszystko pod kontrolą, jest fajnie, jestem szybki, łatwo mi się zajmować muzyki, słowotok piszę kumplowi jakieś bzdury, trzeźwe myślenie, muzyczka lepiej wchodzi. "Zabawa trwa". I tak sb wale od czasu do czasu, dość szybko dokładam (niestety, jestem zwierzakiem który dość szybko rzuca się na to co ma, byle. tylko. walić. do nosa). A tutaj patrze I ups... połowy zawartości samary nie ma ;DDDDDD ale no wykorzystuje speedzik wychodzę na spacer, muzyczka, szlug, bajlando. Później wróciłem walnąłem już tę godzinę później jeszcze jedną kreseczke iiiii... to był ten moment. No niestety ewidentnie przesadziłem. Szczęka lata jak pinballe na żetony (ALE TAK BARDZO, BARRRRDZO), STRASZLIWE ZAWROTY GŁOWY, 144 uderzenia na minute (facet, 180, 70kg), chyba gorączka, SKRAJNE drżenie kończynami, nasilenie tików, problemy z oddychaniem, problem z przełykaniem. Już byłem w drodze do soru po benzo (godzina drogi, najs.....), ale miałem wrażenie że po chwili WZGLĘDNIE się to unormowało. Łącznie zeżarłem ok. 1.5g w 8h . Nie chwalę się, no ale to mój "rekord". Nie jest to może skrajnie duża ilość ale wiem że mam za słabą głowe, nie mam takiej tolerki żeby konsumować takiej ilości. Jakkolwiek feta by nie było, ćpać dla samego ćpania jest durne. No cóż, uzależnienie robi swoje. Dalej jest jasne, "co za kurwa" "co za szmata", "dlaczego ja to sobie zrobiłem"., "nic mi to nie dało"... Ostatecznie chyba odwiedzę ten oddział ratunkowy, gdyż jestem roztrzęsiony, troszeczke ciężko mi się oddycha, SKRAJNY JADŁOWSTRĘT I WODOWSTRĘT po każdym gryzie i łyku mam odruch wymiotny, gorączka, dalej powyższone ciśnienie i te pierdolone skurcze twarzy.
Klasyczne przedawkowanie, nie jakieś bardzo, bardzo ciężkie, ale cóż, nic fajnego. I co będzie jak wychyle całą samare? n i g d y w i ę c e j i że amfa najgorsza.......

Aż do momentu w którym stwierdzisz, że koniecznie chcesz jakkolwiek się naćpać, a jesteś pod koniec miesiąca spłukany i czekasz na wypłate.

"Wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej samary noszę
Jak początek miesiąca to kokę jak koniec miesiąca to mąke"

:)

Czekam na wasze historie, a mi życzcie powodzenia w prawie godzinnej trasie do oddziału ratunkowego :halu:

Zaakceptowany. Zmieniłem nazwę na (rekordy przyjętej substancji). Każdy spam i offtopic w temacie będzie karany warnem - posty tylko i włącznie o rekordach, jakie przyjeliście! Każdy offtopic, dyskusje na inny temat niż rekordy nagradzany będzie warnem. Tylko i włącznie o rekordach amfetaminy. || IGH909

edit: bo nie wiem czy po edycji musi post byc jeszcze raz sprawdzony przez admina. Poprawione tylko literówki
nic dziwnego, że ludzie chcą być kimś innym niż są z natury
bo gdy chcą być sobą, uświadamiają sobie
że są nikim
  • 32 / 10 / 0
W dobę z 4g
W tydzień myślę że z 12g na spokojnie
W lajnie 0.8g (niesamowicie słaby sort akurat mi się trafił)
Uwaga! Użytkownik Sowa17 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3455 / 555 / 2
Jeżeli chodzi o czystą amfetaminę (recemat 80%) to mój rekord to 400mg w dobę. Setka robiona na raz mocarz totalny.

Jeżeli chodzi o uliczną fetę (plus minus 30% czystości) 12 gram w dobę. To był mój absolutny rekord waliłem gram za gramem poszły dwie piątki i trochę w dobę. Wychodzi dwa gramy na półtorej godziny był to mój absolutny rekord z władkiem.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 217 / 116 / 0
Dawno temu waliłem fetę po kablach. Mieszkałem wtedy z dilem, więc braliśmy proch jeszcze niezmieszany z glukozą. Na strzała braliśmy ważony gram. Jeden gram wieczorem, i potem drugi gram koło 4 rano. To mój rekord.
Notoryczny offtop - delicsajko
  • 49 / 28 / 0
Siedzieliśmy z ziomkiem i wciągaliśmy fetę cały dzień, potem wieczorem pojechaliśmy ogarnąć sobie więcej sprzętu. Wzięliśmy znowu trochę fety, kilkanaście sztuk piguł, 5 gieta palenia i mieliśmy naboje żeby nabijać balony. Druga doba na nogach i zarzucaliśmy po jedenej pigule (VW R32 czerwone), spaliliśmy pierwszego jointa i ogólnie to mieliśmy mocną bombę. Kumpel wziął cracker i nabił jednego balona dla mnie i drugiego dla siebie. Pierwszy raz to robiłem i musiał mi wytłumaczyć co i jak. Jak zakurwilem tego balona to dosłownie wystrzeliło mnie za orbitę w kosmos. Na dwie minuty przeniosłem się w jakiś inny wymiar i przed oczami miałem same fraktale i zmieniające się obrazy. Po dwóch minutach wróciłem na ziemie. Jak mi schodziło to czułem dosłownie orgazm po czym mozg zaczynał ogarniać co się dzieje. Jedna z niewielu bani gdzie pizda była pozytywna i przyjemna pomimo przyjęcia takiej ilości chemii xD
  • 750 / 172 / 0
1g iv racematu o ok 50% zawartości siarczanu amfetaminy (wyliczone na podstawie wagi gotowego produktu względem użytej ilosci p2np).
Donosowo pewnie niedużo. Ile nos może przyjąć. Może 0,5g na raz.
Niedawno miałem do czynienia z niemal na pewno nieżenionym tematem. Raz, że dostałem grudę (normalnie jak jakiś keton), dwa dawka mniej niż 100mg powodowała wyraźne efekty. I była przede wszystkim delikatna dla nosa. Jak aksamit. :D Ale i tak się rozpędziłem, że zjadłem całość w 2h. Lało się ze mnie jak ze świni i 2 doby nie spałem.
  • 2535 / 594 / 0
Pewnie coś około 2g średniej jakości prochu.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 917 / 235 / 0
Pamiętam amfe sprzedawaną na setki, smieszne to czasy były ale towar mocarny. Kolega zaprawiony w bojach spidziarz iv, puknął grama przy mnie i dostał zapaści po chwili, ledwo go odratowali. Tak że amfa ta miała kopa wtedy:) Ja najwięcej takiej czysciochy to walnąłem 0.7 g w 2 centach wody, to normalnie przeżyłem orgazm, juz nie mówiąc że wszystkie wlosy stanęły mi dęba (nawet łonowe;) Oczy to miałem wyłupiaste jak Gollum, i czarne jak smoła z piekielnego kotła. Po 2 godzinach euforii to już modliłem sie tylko żeby mi zeszło. Od tego wybryku już zawsze miałem przy sobie benzo jak brałem spida.
  • 727 / 436 / 0
15 gieta w tydzień, bez ani minuty snu Materiał kurwa pierwsza klasa. Czystość 70% z dn. Tolerka oczywiśćie wyjebana w kosmos. Do tego w chuj alko. Skończyło się na wizycie, na toksykologii
  • 2 / / 0
10 w 48 h, najpierw 5 w pierwszym dniu ale brakowało mi jeszcze z 1 kreski więc odezwałem się do ziomka a on mi daje całe 5 bo inaczej nie ma i że było pod nosem to jakoś tak wszystko. Nawet mnie głowa nie rozbolała xD a temat nienajgorszy od znajomego co już swoje w życiu spróbował i mówił że przynajmniej średnia. Pomyślicie jak to zrobiłem, albo że jaja se robie? Otwórz nie, po prostu byłem takim amatorem że nie wiedziałem że to pojebane, myślałem że to standard. Niestety oprócz tytanowego nosa same minusy, tyleg kasy w 2 dni, akurat za chwilę były święta a tu zwała życia i przeleżałem patrząc w ścianę, no i tolerancje wyjebalo w kosmos chociaż już nigdy tyle nie próbowałem, całkiem możliwe że miałem wtedy więcej szczęścia niż rozumu
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Kanada wprowadza przezroczyste opakowania na marihuanę

W marcu 2025 roku Health Canada, czyli kanadyjski odpowiednik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, ogłosił nowy pakiet zmian dla producentów konopi. Najważniejsza? Zgoda na przezroczyste okienka w opakowaniach suszu. Od teraz konsument może zobaczyć zioło jeszcze przed zakupem. To pierwsza taka zmiana od czasu legalizacji marihuany w Kanadzie. Ale to nie wszystko.

[img]
Hiszpania zezwala na narkotyki w samochodach

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Hiszpanii zaskoczyło związki zawodowe policji, wydając polecenie, aby nie karać użytkowników narkotyków znajdujących się w zaparkowanych samochodach. Decyzja ta ma na celu ochronę prywatności obywateli, ponieważ zaparkowane pojazdy uznawane są za „prywatną przestrzeń”.

[img]
Narcos Holandia. Rekordowa liczba zlikwidowanych laboratoriów narkotykowych

O ponad 10 proc. wzrosła liczba zlikwidowanych laboratoriów narkotykowych – informuje holenderska policja. W 2024 r. wyeliminowano aż 167 takich przybytków. Dla porównania w Polsce w tym samym roku odkryto 85 przestępczych laboratoriów. Wzrasta też liczba składowisk nielegalnych odpadów po produkcji narkotyków, zagrażających środowisku.