Aktywność fizyczna a serce

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 6 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2013
  • 50 / / 0


To żadna nowość, że aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ na zdrowie.
Pytanie tylko, czy zawsze.

Trenuję sport wymagający dosłownie końskiego serca (podczas treningów według podręczników moje tętno wzrasta do 160-200+). Są to treningi raczej intensywne. To oczywiście obciąża serce. I powstaje pytanie, czy rozsądnie jest trenować, gdy ma się serducho napoczęte zębem stymulantów. Myślę, że nie do końca. Niestety ale zdarzało mi się jeździć na treningi, gdy byłam w ciągach (nie pod wpływem, raczej na zjeździe) i nie odczuwałam negatywnych efektów. Miałam robione badania w szpitalu, EKG itd., gdy niedawno miałam nieszczęście tam wylądować i nie wykryli nic niepokojącego w parametrach serca.

A jednak czasem jest jakieś drobne ukłucie bólu i nieraz zwyczajnie mnie przeraża, gdy wzrośnie mi ciśnienie. To jak sądzę efekty psychozy amfetaminowej, która dręczy mnie od jakiegoś czasu i na szczęście słabną. Sądzicie, że kiedykolwiek o tym zapomnę i będzie "normalnie"? I czy w takim przypadku aktywność wzmocni, czy niepotrzebnie obciąży serce?
Rejestracja: 2012
  • 569 / 31 / 0


Ja na twoim miejscu bym się bał w dzień na fazie, czy na zjeździe iść i ćwiczyć. :finger:
Jeszcze jakoś sobie wyobrażam, siłownie na kokainie ale na fecie albo biegać długie dystansy, na tych środkach to samobójstwo. :wall:

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Interwencja RMF FM: Będą zmiany w podręczniku do chemii chwalącym dopalacze

Wydawnictwo wprowadzi zmiany w podręczniku do chemii, który zachwalał dopalacze. To efekt publikacji RMF FM. W książce "Ciekawi świata. Zakres podstawowy" autorstwa Joanny Meszko można przeczytać, że dopalacze to "substancje, które pozwalają wydajniej się uczyć".
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 135 / 13


Pytanie było czy aktywność wzmocni serce - wiesz, generalnie stopniowe zwiększanie intensywności fizycznej wzmacnia serce, ale podczas wysiłku fizycznego zdarzają się też wypadki typu zawał lub zatrzymanie akcji serca - takie przypadki są bardzo rzadkie i paniczna obawa przed nimi byłaby szaleństwem porównywalnym z fobią przed chodzeniem po ulicy ze względu na możliwość zderzenia z samochodem.

Generalnie jeśli już nie bierzesz, a ciągi były jakiś czas temu, EKG nie wykrywa nieprawidłowości, nie masz żadnych wad serca i jesteś już roztrenowana to nie ma przeciwwskazań.

Trening na zjeździe to moim zdaniem super pomysł o ile już nie ma wazokonstrykcji i nie ma jakichś anomalii z układem krwionośnym. Po braniu stimów obniża się kondycja, człowiek się poci i ma uczucie rychłego omdlenia - trening o umiarkowanej intensywności podnosi kondycję, obniża ciśnienie i tętno (po treningu) i niweluje potliwość (na treningu za to leje się jak z wiadra).
Rejestracja: 2013
  • 50 / / 0


Zalek33 pisze:
Ja na twoim miejscu bym się bał w dzień na fazie, czy na zjeździe iść i ćwiczyć. :finger:
Jeszcze jakoś sobie wyobrażam, siłownie na kokainie ale na fecie albo biegać długie dystansy, na tych środkach to samobójstwo. :wall:
Właśnie, że mi to pomagało. To znaczy, na trening pod bezpośrednim wpływem fety bym się nie odważyła, bo wtedy wystarczy że się kawałek przejdę i już serce mi mało nie wyskakuje z klaty, no ogólnie nie wyobrażam sobie tego, szpital murowany. Chociaż znam ludzi, którzy po fecie idą na siłownię. Nie bardzo to rozumiem, ale ok.

Za to jak był zjazd, to mi było lepiej. Sam trening był sporo cięższy niż normalny, zwłaszcza odczuwałam porysowane białkiem płuca, ale nigdy żadnych bolów, duszności czy coś, a samopoczucie po treningu nieporównywalnie lepsze niż przed. No niestety, nie wpłynęło to dobrze na moje wyniki, ale wielkiego uszczerbku kondycji nie było.
Może dlatego, że trenuję od wielu lat, mam mocniejsze serce niż nietrenujące osoby, ale nie jestem pewna czy to tak działa.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 3 / / 0


Przez ostatnie 7 dni codziennie zażywałem niewielkie ilości amfetaminy do nauki. Wczoraj dodatkowo 180mg pseudoefedryny, po których bardzo wzrosło mi tętno i ogólnie czułem się źle (postanowiłem nigdy więcej tego nie łączyć). Dzisiaj spożyłem 3-4 małe kreski. tak na oko łącznie 0.2 grama ulicznego syfu. Przypomniałem sobie, że jutro mam biegać w szkole na 1.5 km. Czy to aby na pewno rozsądne? Tętno mam nadal przyspieszone po dzisiejszym wciąganiu
Rejestracja: 2018
  • 11 / / 0


Z tego co wiem to stosowanie amfetaminy jako "podkręcacza wyników" grozi przerostem mięśnia sercowego. Ale to tak tylko mi się obiło o uszy.
Posty: 6 Strona 1 z 1
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 73 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości