Aceton

Najprostsze substancje odurzające, m.in. eter dietylowy i podtlenek azotu (N2O).
Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 18 Strona 2 z 2
Rejestracja: 2012
  • 395 / 3 / 0


Wiesz... ale acetonu w butaprenie jest mało. Co innego wdychać opary samego acetonu.
Też w najbliższym czasie stestuję i dam znać jakie były efekty.
Próbował ktoś tego jeszcze ? Jak tak to niech opisze jakie są efekty,faza czy występuje ból głowy i ogólnie swoje spostrzeżenia.
Rejestracja: 2011
  • 27 / / 0


Nie zamierzam od razu buchać pół litra, przeciwnie zacznę od kilku ml.

Jak działają dopalacze?

Dobrze wiedzieć przed Sylwestrem ;) Dość obszerny i w większości całkiem do rzeczy artykuł z periodyku „Służba Zdrowia”.

Tragiczny finał stypy. 97 osób zmarło po wypiciu alkoholu

97 ofiar śmiertelnych. To bilans uroczystości pogrzebowych, które odbyły się w stanie Uttarakhand w Indiach. Okoliczni mieszkańcy zmarli po spożyciu nielegalnego alkoholu.
Rejestracja: 2012
  • 395 / 3 / 0


Chciałbym edytować swój post ale jest chyba za późno albo nie mogę.
Dzisiaj stestowałem aceton zawarty w zmywaczu do paznokci.
Inhalowałem się z buteleczki,wyszło z 35-50 wdechów ( nie liczyłem po czasie bo mi się nie chciało dlatego daję zbliżone wartości ).
Efekty :
-Podrażnienie układu oddechowego
-Lekki uścisk głowy na okolicy skroni.
-Zwiększone powidoki
- Ospałość
-Otłumienie
Generalnie powiem jedno ten cały acton zawarty w zmywaczu do paznokci to jest jedne wielkie gówno bo jakbym wziął tyle buchów benzyny czy butaprenu to miałbym odlot.
Nie polecam,ciekawość mnie kusiła i jest jedno wielkie rozczarowanie. Więcej nie chciało mi się kirać bo żaden efekt nie był zauważalny,nie lubię tego zapachu i dodatkowo drażniło mnie w układzie oddechowym.Ból gowy się nasilał z każdym buchem,a efekty nikłe.Mam nadzieję,że ten temat na przyszłość komuś pomoże jak będzie kusiło na spróbowanie czegoś co jest pod ręką. Nie dziwię się w sumie,że prawie w ogóle w internecie nie ma nic o inhalowaniu się zmywaczem do paznokci ( Acetonem ) ,a jedynie artykuły nawiązujące do inhalowania. Prędzej w internecie można znaleść o Butaprenie czy Benzynie ( chociażby na naszym forum ). Ogólnie odpuszam sobie inhalanty spróbowałem butaprenu,benzyny ( kilkukrotnie ),zmywacza do paznokci,przede wszystkim żyję i uważam ten rozdział w swoim życiu za zamknięty.
Pozdrawiam forumowiczów.
Rejestracja: 2011
  • 27 / / 0


Fajne to w niewielkich dawkach. Aceton techniczny z leroy merlin. Ogłupienie, banan na ryju, odrealnienie.
Masakrycznie boli głowa w trakcie i po (kac).Do tego senność.
Butapren lepszy.
Ten kac mnie wykończy. Za nic więcej, ból głowy rozwala.
Rejestracja: 2008
  • 91 / / 0


Co prawda nie próbowałem i nie będę, kiedyś chłopaki gadały jeden nasączył w robocie (było lato 35 stopni na produkcji) solidnie pieluchę tetrową acetonem (czyścił nim laminat) i się niuchnął w w nochal, od razu miał kłopoty z oddychaniem a pianę zajebistą toczył z pyska i łeb go bolał cały dzień
Rejestracja: 2013
Użytkownik zbanowany
  • 321 / / 0


Zmywacz do paznokci, chusteczka, torebka foliowa po za bólem głowy to nic nie dało do baniiiiiiiiii
Rejestracja: 2009
  • 1902 / 109 / 0


Oczywiście, ze aceton jest do bani. Raz nakirałem sie go porzadnie, tak że naprawde odlecialem jak przy normalnych inhalantach, ale ostro kirałem z 15 minut, faza narastala powoli, mnóstwo tego wchłonał mój organizm zanim mózg to odczuł we właściwy sposób. I faza podobna była do gazowych węglowodorów.

Raz skonczyl mi sie rozpuch i buchałem aceton ze straych wat po produkcji kompotu, jeszcze niewysuszone, ale już zużyte, po paru zalewkach wsadzilem do słoika, zeby mieć na czarna godzine, po toluenie nawet mój organizm tego nie przyjmowal. A miałem niezłą banie wtedy, koniec swiata bo wyjebało mi wszytskie zarówki w mieszkaniu, telewizor sie popsuł, elektronika mi siadla. Moze slyszeliście o takich zjawiskach, pod wpływem jakaś dziwną energię musiałem emitować. Żadne spięcie, włączam, nic, wszytsko wyjebane zostalo. Myslałem, ze elektrownia pierdolnęła, ze w ogóle wojna, koniec swiata. Zadzwonilem do rodziców, zeby ich uratować, żeby przyjechali do mnie tp zabiore ich w bezpieczne miejsce. Przestraszyli sie, przyjechali do mnie, matka mnie napierdalala po gowie, mówia "naćpaj sie rozpuszczalnika głąbie", płakała, ojciec plakal, wyjechali, zostawili mnie w tym stanie. Tylko jedna rzecz mi nie pasowala, stały samichody. Pomyślalęm, ze ludzie by wypierdalali autami z miasta, chora jazda. Byla spowodowana częściowo zatruciem organizmu przez ropowicę (od grzania się nabawilem, top było ze 2 dni po operacji, zawsze po ropowicy świruję, mam właśnie jazdy z koncem świata, boje sie, ze zabraknie dla mnie środków opatrunkowych, zastanawiam sie jak bez dostępu do czystej wody i przy braku jedzenia w polowych warunkach zaleczę rany po operacji), toluen świetnie się skomponował, nigdy w życiu nie mialem takiej jazdy po toluenie. W ogóle czasem tego typu używki zadzialają jakoś inaczej, zupełnie nie tak jak mozna sie tego spodziewać. A najpierw wydawalo mi sie, ze gnije mi reka (ropowica byla na dłoni) bo napierdalałem krokodyla (nigdy tego nie brałem, ale mialem film jak go robie w jakis opuszczonych blokach w czarnobylu i podaje wraz z innymi ćpunami), potem wydawało mi sie, ze amputowali mi rekę i opatrnek mam założony tulko na kikucie, kurwa, co za jazda.
Ostatnio zmieniony 13 października 2013 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2018
  • 1360 / 182 / 154


Nawdychałam się kiedyś z głupoty (na szczęście tylko trochę), po tym śmiechawa i ogromne zawroty głowy. Nigdy więcej jednak, nie chcę sobie mózgu rozwalić. Inhalanty to syf (no z wyjątkiem N2O ;-) )
Posty: 18 Strona 2 z 2
Wróć do „Środki wziewne”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość