2'F-4-MAR

Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. 4-MAR i BZP.

Moderator: Stymulanty

Posty: 1 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2018
  • 20 / 4 / 0


Witam, ostatnio przeglądając Reddita wpadłem na posty użytkownika 4-Methylaminorekt z lutego 2018. Jak przyznał, prawdopodobnie jako pierwsza osoba na świecie zsyntetyzował 2'F-4-MAR. W odstępie kilku dni wrzucił dwa trip raporty po przyjęciu uzyskanej przez siebie substancji, które pozwoliłem sobie dla was przetłumaczyć, bo jest to niewątpliwie przełom w dogorywającym swiecie aminorexów. Wrzucam to bardziej "ku pokrzepieniu serc", bo zdaję sobie sprawę z tego, że substancja ta prawdopodobnie nigdy nie wejdzie na rynek, ale wierzę, że zainteresuje naszych adeptów sztuki chemicznej. Sam chemikiem nie jestem, więc proszę o poprawienie ewentualnych błędów rzeczowych i zaproponowanie wzoru strukturalnego.

Pierwszy:
4-Methylaminorekt pisze:
W końcu znalazłem chwilę na dokończenie jednego z pobocznych projektów, nad ktorym pracowałem w wolnym czasie. 4-Methyl-5-(2-fluorophenyl)-4,5-dihydro-1,3-oxazol-2-amine. Czyli 2-fluorowa pochodna sławnego 4-Metyloaminorex'a.

Po przetestowaniu produktu i stwierdzeniu, że jest to substancja, ktorą chciałem otrzymał, zrobiłem próbę alergiczną, po czym odczekałem kilka godzin.
Teraz piszę ten TR po wciagnięciu 50mg siarczanu i spaleniu 15mg freebase 2’F-4-MAR. Kurwa, czuję się niesamowicie. Pierwszą rzeczą, ktorą zauważyłem jakieś 10 minut po sniffie było to, jak wyostrzył się mój zmysł dotyku. Końcami palców rąk czułem każde włókno ubrania, ktore wtedy zdejmowałem z siebie jak brałem prysznic. Kiedy po zakręceniu wody otworzyłem oczy, obraz widziany przez nie był niezwykle ostry (jak po LSD albo coulracetamie), nawet bez okularów, które zazwyczaj noszę.
Potem poczułem mały noradrenalinowy rush, podobny do tego po metamfetaminie, ale o wiele bardziej "clear-headowy". To bylo jakies pół godziny temu.
Zmęczenie zupełnie znikło. Czuję się trochę jak ulepszona wersja siebie, pozbawiona jakichkolwiek ograniczeń. Jakbym mógł bez trudu przebrnąć przez najbardziej skomplikowane obliczenia, jakie jestem sobie w stanie wyobrazić.
Pojawiła się wazokonstrykcja i lekka tachykardia, ale i tak czuję się zajebiście. Posprzątam tu trochę.

Edycja: Źrenice są wyraźnie powiększone.

Chcę dodać, że zdecydowałem się na syntezę 2-fluorowego analogu, ponieważ wydaje mi się, że podstawienie fluoru może znacząco obniżyć lub nawet całkiem zlikwidować powinowactwo do receptora 5ht2b. Jesli to okazałoby się prawdą, to byłby to (prawie) niekardiotoksyczny analog 4-metyloaminorex’a.
W działaniu porównałbym to do 2-FMA na sterydach. To produktywne, spokojne skupienie, ale z metamfetaminową euforią. Jest naprawde dobrze.

Zdjęcia produktu: Update: 7 godzin od pierwszej dawki i żadnych oznak zejścia. Ciągle czuje ten noradrenalinowy rush.

Update 2: 8 godzin po pierwszej dawce dorzuciłem oralnie 5mg pomimo tego, że wcale nie czułem, by substancja schodziła.

Update 3: To juz 16 godzin od pierwszej wrzuty I ciagle jest mocno. Po okolo 14 godzinach czulem, ze faza powoli slabnie, ale po drobnej aktywnosci fizycznej I spaleniu kilku papierosow, high powrocil do ~ 80% mocy. Nie moge sie doczekac wyodrebnienia reszty produktu z syntezy.
I drugi:
4-Methylaminorekt pisze:
Cześć wszystkim.
4 godziny temu zacząłem kolejny dzień testowania mojego 2’F-4-MAR. Muszę powiedzieć, że wapuje się niespodziewanie dobrze. Wrzuciłem 20mg freebase’u bezpośrednio na grzałkę w e-papierosie i zwaporyzowałem. Dym nie gryzie, nie ma tego przejebanego “chemicznego posmaku” jak w innych fluorowcach typu 3-FPM, 4F-PHP czy 3-FMA. Zero kaszlu.

Teraz możecie powiedzieć, że 2-Fluorobenzaldehyd mógł po prostu być zwykłym benzaldehydem. Dlatego postanowiłem zrobić mały test kwalifikujący (jeśli ktoś widzi jakiś błąd, niech da znać w komentarzu). Przeprowadziłem termolizę części tamtego benzaldehydu nad palnikiem Bunsena, kiedy opary zaczęły wydostawać się przez roztwór chlorku wapnia. Zauważyłem biały osad, co wzbudziło u mnie podejrzenie, że opary zawierają kwas fluorowodorowy (przynajmniej w ilościach śladowych). Suchy osad podgrzałem jeszcze raz i nie zauważyłem żadnego dalszego rozpadu, co wg mnie wyklucza obecnosć węglanu wapnia w osadzie.

Ale wracając do samego działania.Czuję się teraz naprawdę świetnie. Ciśnienie 126/101, puls 108. Oddech jest szybszy i głębszy. Czuję jak moja krew jest nasycana tlenem coraz lepiej z każdym oddechem. Czuję każde uderzenie mojego serca i właśnie na drugim końcu pokoju zauważyłem muszkę owocówkę, której nie zauważyłem przedtem. Nigdy nie byłbym w stanie dostrzec tej muchy z takiej odległości na trzeźwo. Wjechało też widzenie “w HD”. Widzę dużo detali, kolory są mocniej nasycone i lepiej zdefiniowane, wszystko jest jasne, błyszczące i czyste. Nawet szaro-czarna klawiatura klawiatura na wyświetlaczu mojego telefonu wygląda niesamowicie.
Miałem 2 dni przerwy od stymulantów i czuję się mega zmotywowany do pozałatwiania wszystkich odkładanych wcześniej spraw. Dodatkowo moje ADHD jakby zniknęło. Jestem spokojny i skoncentrowany. Nie potrafię sobie wyobrazić problemu, którego nie byłbym w stanie rozwiązać bez mrugnięcia okiem. Jestem szczęśliwy i ze spokojem patrzę w przyszłość (chociaż raczej jestem pesymistą). Słyszę wyraźnie lepiej. Czuję się “podrasowany”. Jak lepsza wersja siebie. Czytanie wikipedii czy oglądanie nowych rzeczy na youtube jest nad wyraz ciekawe. Dosłownie pochłaniam wiedzę. Sam dziwię się jak szybko jestem w stanie przetwarzać informacje.
Jestem mocno spragniony, temperatura ciała również wzrosła. Czuję się jakby owinięty ciepłym kocem. Woda smakuje wspaniale, nie mam problemów ze zjedzeniem czegoś - jakieś 20 minut temu zjadłem trochę popcornu. Gdy próbowałem tej substancji poprzednim razem, nie spałem jakieś 48h bez żadnych oznak paranoi, pomimo, że wtedy to i sniffowałem i paliłem. Inne stymulanty po takim czasie bez snu zawsze indukowały u mnie mniejszą lub większa paranoję. Z tą substancją jest inaczej. Brak paranoi, brak zmartwień. Tylko spokój i szczęście. Porównałbym to do metamfetaminowej euforii, ale bez tego spektakularnego wejścia i roztrzęsienia. Wydaje mi się, że to dobre porównanie, aczkolwiek samo działanie tej substancji jest na swój sposób unikalne i raczej nieporównywalne z meth ani niczym innym. Swietny motywator, żadnych rozpraszających efektów wizualnych i roztrzęsienia, które zazwyczaj towarzyszą substancjom działającym w jakimśstopniu na serotoninę. Bo wydaje mi się, że jadnak 2’F-4-MAR jednak trochę ją rusza. Ten analog zdecydowanie może być kardiotoksyczny przez wzgląd na agonizm receptora 5ht2b.
Wow, nawet nie zauważyłem, że napisanie tego zajęło mi 2 godziny!

Dobrej nocy! (ok.godziny 00:00)

Update (6:49): Spałem całkiem nieźle, ale ciągle czuję lekką stymulację. To może być placebo, ale od przyjęcia minęło 10 godzin i świat o poranku wydaje się jasny i przyjazny. Czuję się pewnie i spokojnie, droga autem do pracy była naprawdę interesująca. Miałem wrażenie całkowitej władzy nad samochodem, jakby bez względu na wszystko miał dojechać do celu. Zazwyczaj zajmuje mi to 10-15 minut, a teraz byłem na miejscu po 5 i to bez łamania przepisów. Ciekawe.
Żródła:
https://www.reddit.com/r/researchchemic ... s_done_it/
https://www.reddit.com/r/researchchemic ... his_works/

Opis syntezy [ENG]: Pozdrawiam.
Posty: 1 Strona 1 z 1
Wróć do „Oksazole, piperazyny”
Na czacie siedzi 68 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości