Jaka rodzina może zapobiec narkomanii? - debata w Lublinie

W Lublinie odbyła się debata pod hasłem "101 pomysłów - Jak wychować szczęśliwe dziecko?".

Anonim

Kategorie

Źródło

dziennik.pap.pl

Odsłony

2688
Brak zaufania do dzieci jest najczęstszym błędem rodziców w wychowaniu - uważają uczestnicy debaty w Lublinie na temat roli rodziny w zapobieganiu narkomanii i innym patologiom społecznym.

W środowej debacie pod hasłem "101 pomysłów - Jak wychować szczęśliwe dziecko?" wzięła udział głównie młodzież lubelskich szkół średnich.

"Zadaniem młodych było m.in. opracowanie w małych grupach roboczych modelu idealnych rodziców. Oczekiwania te zebrane zostaną w 'Księdze życzeń', która trafi przede wszystkim do nich samych" - powiedział Ireneusz Siudem z Lubelskiego Towarzystwa Zapobiegania Patologiom Społecznym "Kuźnia".
Zdaniem młodych, najczęstszym błędem rodziców, który może w konsekwencji powodować ucieczkę młodych w narkomanię czy alkoholizm jest brak zaufania do dzieci i nadopiekuńczość.
"Nie może być tak, że opieka rodzica doprowadzona jest do absurdu, kiedy wynika z takich proroctw, że wszystko jest złe i wszędzie może mnie coś złego spotkać. W radiu i telewizji słyszy się często, że młodzież jest zła i zdeprawowana i to nieraz powoduje taką nadopiekuńczość rodziców" - powiedział Łukasz Wójcik, uczeń III kl. Liceum Ogólnokształcącego.

Brak zaufania, zdaniem młodych, wyzwala negatywne nastawienie do rodziny. "Młody człowiek zaczyna wtedy działać na własną rękę i lekceważyć zakazy rodziców - tłumaczy Magda Smalisz z III LO. "On wtedy próbuje omijać różnymi drogami te zakazy i nie zawsze te drogi są dobre" - dodaje licealista Michał Nataniewski.

"W debacie biorą udział ludzie stojący na progu dorosłości, którzy za kilka lat będą zakładać własne rodziny. Może taka dyskusja pomoże im bardziej świadomie wychowywać swoje dzieci" -tłumaczy Siudem.

Debata ma wskazać rolę rodziny w zapobieganiu narkomanii oraz innym patologiom społecznym.

"W ubiegłych latach zwykle straszono szkodliwością narkotyków; pokazywano narkomanów, śmierć, różnego rodzaju drastyczne sytuacje, które niestety, jak wynika z najnowszych badań psychologicznych, nie przynoszą efektu. Skoncentrowaliśmy się więc na profilaktyce" - dodaje Siudem.

Lubelską konferencję zorganizował urząd wojewódzki oraz stowarzyszenia i ośrodki zajmujące się profilaktyką i rozwiązywaniem problemów narkomanii. Debata odbyła się w ramach wojewódzkich obchodów Międzynarodowego Dnia Zapobiegania Narkomanii.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychicznie: spontaniczna decyzja Mega pozytywne gdyż pod wpływem alkoholu 😀

Leżąc w wannie dowiedziałam się że idę z moim chłopakiem na imprezę. W drodze w aucie pomyślałam: "co ja kurwa robię" Zamiast lezec w łóżku z mj oglądając jakieś bzdury 😂 

Doszedł do nas znajomy który miał pomoc coś ogarnąć. Zazwyczaj jest na szybko ale ze nie było wzięli piguły... słyszałam że myślą o kupnie 10 lub 15 sztuk

Ogólnie myślałam że żartują 😂 

Wjechalismy na naszą ulicę (gdyż tam gdzie mieszkamy była impreza) a tam około 30 osób, niczym na evencie 😂 Humor mi się bardzo poprawił ,byłam już po jednym piwku...

 

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Tabaka

Dobry nastrój i pozytywne nastawienie. Miły wieczór w gronie przyjaciół.

 

Jedno jest pewne, to była sobota. Od rana ekscytowałem się nowym doznaniem i nie mogłem doczekać się mojej pierwszej degustacji. Piękna Księżniczka zaprosiła mnie na kolację z kodeiny, więc kupiłem 2 paczuszki antidolu, wsiadłem na konia i pojechałem na jej dwór. Koło godziny 18:00 wypiłem butelkę Gingersa, a o 19.00 zjadłem parę kawałków vegan pizzy, którą przyrządziła (z moją niewielką pomocą) Księżniczka.

  • Marihuana

Wczoraj wróciłem z miasta rozpusty i niekończącej się rozkoszy. Opowieści o tym mieście wysłuchiwałem od kilku lat i w końcu postanowiłem sam się przekonać co jest grane :).Opowiem o jednym z dni który spędziłem razem z paczką znajomych w Amsterdamie.

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Spokojne popołudnie, dobry nastrój, sam w mieszkaniu(chociaż po kilku godzinach wraca brat), chęć przeżycia czegoś nowego i ciekawego.

Witam, poniżej mój pierwszy trip-raport, proszę więc o łagodną ocenę.

Kilka ostatnich tygodni spędziłem wdrażając się spowrotem w mój ćpuńsko-politechniczny rytm życia. W tym czasie, jak i w wakacje czytałem dużo o psychodelikach i postanowiłem spróbować kolejnego 'legalnego' drugu jakim jest DXM.

Tak więc po wykładach z jakichś pierdół udaję się do apteki, kupuję paczuszkę acodinu, która okazuje się mieć 20 tabletek po 15 mg dexa. Siadam przed PlayStation i zjadam najpierw 3 tabsy żeby wykluczyć uczulenie. Popijam piwko - ulubiony Staropramen i gram w fifkę.