Caspers Merk przytacza zatrważające dane o niespotykanym w ostatnim czasie wzroście zażywania narkotyków przez młodzież, a nawet dzieci. Młodzi ludzie coraz częściej sięgają po tak zwane twarde narkotyki, takie jak "ecstasy", heroina, kokaina czy LSD.
W roku 2000 zmarło z powodu przedawkowania narkotyków w Niemczech aż 2.030 młodych ludzi, 42 tys. zmarło w wyniku alkoholizmu (przedawkowanie, połączenie alkoholu z lekami, narkotykami, itd.), a ponad 100 tys. osób zmarło na skutek powikłań w związku z paleniem tytoniu.
Jak wynika z najnowszych badań (poinformowała Marion Merk), prawie cała młodzież nieletnia w Niemczech konsumowała alkohol, a ponad jedna trzecia pije go regularnie.
Mimo teoretycznych zakazów nastolatek w Niemczech może bez problemu kupić w sklepie alkohol czy papierosy.
Nie ma również najmniejszego problemu z kupnem narkotyków. Można je nabyć na każdej dyskotece, w każdym większym mieście. W Hamburgu w kilku dzielnicach dilerzy oferują "prochy" niemal oficjalnie. Rozprowadzający są tak zorganizowani, że zanim się zjawi partol policyjny, wszyscy natychmiast znikają i pojawiają się zaraz po jego odjeździe. Tak się dzieje już od lat w niektórych hamburskich dzielnicach, znanych z wielkiej liczby narkomanów, takich jak: St. Georg, Hauptbanhof czy Stern Schanze.
Marion Caspers Merk bije na alarm. Jej zdaniem, przy dalszej, stosunkowo biernej postawie władz, zjawisko uzależnień (narkotyki, alkohol, papierosy) może wymknąć się zupełnie spod kontroli.