Wielka Brytania: Obrońcy konopi żądają procesu

Policja nie daje spokoju coffeeshopowi w Stockport - palacze marihuany nie daja spokoju policji

Anonim

Kategorie

Źródło

Stockport Express (UK),

Odsłony

3201
Aktywiści na rzecz legalizacji konopi, obwinieni o palenie marihuany przed komisariatem policji w Stockport, staną przed pełnym składem sędziowskim, biorąc udział w kosztownej rozprawie sądowej.

11 aktywistów - w tym dwoje w wózkach inwalidzkich - pojawili się wczoraj (wtorek) przed kolegium w Stockport po aresztowaniu w sobotę za otwarte palenie konopi przed komisariatem policji na ulicy Lee w Stockport.

Oskarżeni - dziesięciu mężczyzn i jedna kobieta - zabrali głos tylko po to, aby podać nazwiska i adresy oraz oświadczyć, że chcą rozprawy przed sądem.

Prokurator Wendy Logan powiedziała sądowi, że oskarżeni biorą udział w kampanii mającej na celu legalizację konopi i że w komisariacie w Stockport w sobotę znaleziono przy każdym po jednym papierosie z marihuaną.

Kolegium uchyliło ograniczenie dwuminutowego przesłuchania na prośbę adwokata Lesleya Hermana.

Niektórzy aktywiści stwierdzili, że zamierzają blokować system prawny, żądając aresztowania i decydując się na długie rozprawy przed sądem.

Jeden z oskarżonych - Richard Lea, 23 lata, mieszka w Barrow Meadow w hrabstwie Cheadle Hulme, inni pochodzą z hrabstw Sussex, Accrington, Bury, Milton Keynes, Manchester, Oldham i ze Szkocji. Wszyscy są oskarżeni o posiadanie konopi.

James Ward, który podał amsterdamski adres, jest oskarżony o zaopatrywanie ich w marihuanę.

Wszyscy będą odpowiadali z wolnej stopy. Rozprawy zaczną się 11 stycznia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kaszpir (niezweryfikowany)

Wlasni tam jade i sprawdze jak sie sprawy maja:::::::::)))))))))))))))
Armaggedon (niezweryfikowany)

No dobrze, był news. Rozprawa była w styczniu. Teraz jest koniec października 2002 i czy ktoś wie, jak to się skończyło?
Kostka (niezweryfikowany)

No dobrze, był news. Rozprawa była w styczniu. Teraz jest koniec października 2002 i czy ktoś wie, jak to się skończyło?
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Bieluń dziędzierzawa
  • DMT
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Inne
  • Inne
  • Ketamina
  • Kokaina
  • Lorazepam
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Metamfetamina
  • Metoksetamina
  • Mieszanki "ziołowe"
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Ruta stepowa
  • Szałwia Wieszcza
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Yerba mate

Zastanawiałem się od czego zacząć. Długo. Najróżniejsze sytuacje przychodziły mi do głowy - od głupich, przez śmieszne, groteskowe do skrajnie przerażających. Jak zacząć? Gdzie?

Może od początku.

     Moim pierwszym dragiem był bieluń :O nie wiem ile miałem lat ale to było w czasach kiedy coś fajnego wkładało się do buzi - żeby poznać czy jeśli fajnie wygląda/pachnie to czy i smakuje. Szyszki bielunia wyglądają zajebiście, nasionka smakują no cóż... kto wie ten jadł. Nie wiem czy poklepało, nie pamiętam, pamiętam za to wyraźnie moment jedzenia nasionek i ich parszywy smak.

  • Inhalanty

Substancja: Gaz Ronson (Propan Butan)


Doswiadczenie: Marihuana, Hasz, Klej, Benzdydamina, DXM, Ronson.


Dawka: 300ml (+free)


"set and setting": Park, polana


Stan umyslu: Niepokój


Efekty: Halucynacje, zamotanie.

  • Klonazepam



Wstęp

  • Dekstrometorfan
  • Problemy zdrowotne

Własny pokój, kac DXM, nieprzeparta potrzeba spokoju.

Witam.

To nie jest Trip-Raport a próba opisu problemów występujących po ciągu DXM. Nie znalazłem w necie nic podobnego więc postanowiłem to tu opisać. Ku przestrodze.

Z DXM mam do czynienia z małymi przerwami od końca grudnia 2015r czyli dość krótko (około 3 miesięcy). Początkowo wcinałem dawki w granicach 300 mg dziennie. Większe mi szkodziły - źle się po nich czułem.