Około 5 kg kokainy w Gdyni

Przemyt ok. 5 kg kokainy udaremniono na statku bandery liberyjskiej, który przypłynął do portu w Gdyni. Na razie nikt nie został zatrzymany.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1664
O odnalezieniu i zabezpieczeniu narkotyków przez funkcjonariuszy gdyńskiej Izby Celnej poinformował rzecznik nadzorującej ich pracę gdańskiej prokuratury okręgowej Konrad Kornatowski.

Kornatowski nie znał szczegółów sprawy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Popey (niezweryfikowany)

Niedoszłymi odbiorcamy byli studenci akademii morskiej ; ]
jazdaaaaaa (niezweryfikowany)

Dlaczego w tym zafajdanym kraju nie można przewozić, posiadać i przede wszystkim palić ganji?! Przcież to podobno kraj prawy i sprawiedliwy. Przeciez każdy obywatel posiada prawo do szczęścia. Paląc nie czyni krzywdy nikomu!!! JEgo zdrowie to jego interes!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Retrospekcja

Wyjaśnienie osób i zdarzeń w pierwszej części czyli tu: https://neurogroove.info/trip/moda-na-mefedron-vol1

Chciałabym mieć plik na dysku z zapisem tego wydarzenia, tak żeby móc je jak najprawdziwiej przedstawić. Ponieważ nie mam będę korzystać z zasobów mojej ułomnej pamięci, gdzieniegdzie luki uzupełniając fantazją pisarską.

 

Mijały dni, mijały noce. Zostaliśmy sami: ja i mefedron. Praktycznie nie wychodziłam przez ten czas z pokoju. Przemek mnie nie odwiedzał, musiał być zajęty ogarnianiem swoich spraw rodzinnych.

 

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Szałwia Wróżbitów


Doswiadczenie: SD 1 raz, grzyby, snif-snif (juz rok dtx!), merry...

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

W mieszkaniu ze współlokatorką przez pierwszą godzinę, reszte sam. Pogoda niestety wietrzna i nieprzyjemna, ale nie miałem zamiaru nigdzie wychodzić. Pokój, z wieloma światłami wraz z ultrafioletem. Nastawienie jak najlepsze. Humor świetny, kawa wypita. No lepiej być nie mogło.

Czwartek. Pobudka o 7 rano, ponieważ czekam na kuriera, który może być w każdej chwili.

Nastawienie jak najbardziej na plus, dobry humor bo to ten dzień. Uwielbiam psychodeliki, ale od paru lat nie miałem możliwości zażycia jakiegokolwiek. A dziś, w końcu mi się uda.

 

Poranna kawa. Siadam do kompa, najbliższe 2 dni wolne od wszystkiego. Odpalam przeglądarke, przeglądam internet - nic ciekawego. Włączam sobie gry. I tak czas mija do 12 przy ciągłym oczekiwaniu na sms od kuriera.

11:59

  • Ayahuasca
  • Tripraport

mniej więcej raz na tydzień przyjmowałem wieczorem swój sakrament i niedługo potem szedłem do łóżka. Zgaszone światło, wokół spokój i cisza, nikt nie przeszkadza. Gdy akurat miałem kiepski nastrój albo byłem chory to sobie odpuszczałem.

Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.