Łowy celników

Zakończyła się akcja celników, policjantów, inspektorów Urzędu Kontroli Skarbowej oraz pracowników SOK, trwająca od środy, a wymierzona przeciwko kurierom narkotykowym jadącym na i z Przystanku Woodstock w Kostrzynie.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Poznańska

Odsłony

3057

Funkcjonariusze kontrolowali w pociągach, w samochodach osobowych, busach i autokarach, a efektem jest 45 wpadek osób przewożących narkotyki w Wielkopolsce.

- Znalezione narkotyki to marihuana, haszysz, amfetamina oraz 6,5 szt. tabletek ecstazy i grzybki halucynogenne – łącznie ponad 200 działek środków odurzających – mówi Bożena Adler z poznańskiej Izby Celnej.

W trakcie kontroli powracających celnicy znaleźli w jednym z samochodów osobowych 171 litrów spirytusu 95 proc. bez znaków akcyzy. Ujawniono także 200 szt. sterydów anabolicznych.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

djdx (niezweryfikowany)

"6,5 szt. tabletek ecstazy " buhahahahahahahaha to byli dopiero kurierzy.
scr (niezweryfikowany)

To nie byli kurierzy, ale gruby ryby złapane przez wspaniałą policję.
heh (niezweryfikowany)

To nie byli kurierzy, ale gruby ryby złapane przez wspaniałą policję.
LaSziDo (niezweryfikowany)

łącznie pół miliona działek narkotyków
LaSziDo (niezweryfikowany)

śmiercią dzieki!!!!!!!!!!!!!!!!!
naplet (niezweryfikowany)

juz na dworcu godzine przed odjazdem na woodstock wszyscy wiedzieli ze bedzie "trzepanie ", w pociagu sam chowalem pol metra od sluzby celnej moj towarek (na wlasny uzytek) w gacie, a ci wspanialomyslni panowie ze sluzby nawet nie pomysleli zeby sprawdzac te male blaszane smietniki.... brawo! juz nie wspomne o tasaku na swinie ktory znaleziony w moim plecaku... nie zostal mi odebrany... brawo po raz drugi!
inspektor (niezweryfikowany)

Urzad Kontroli Skarbowej nie zajmuje sie inna sfera kontroli niz gospodarcza:)) Inspektorzy UKS nie uczetnicza w takich akcjach.
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza
  • Tytoń

Weekend za miastem, ośrodek w środku lasu, imprezka z nowo poznanymi ludźmi. Nastrój pozytywny, nakręcony odrobinę wcześniej spożytym alkoholem.

Po ponad dwuletniej nieobecności tutaj postanowiłam znów napisać raport. Przez ostatnie dwa lata moje nastawienie do substanicji psychodelicznych bardzo się zmieniło. Początkowa szczeniacka fascynacja przerodziła się w respekt, a ostatnie doświadczenie tylko utwierdziło mnie w szacunku do tych darów Natury.

  • Gałka muszkatołowa
  • Kofeina
  • Przeżycie mistyczne

Późny piątkowy wieczór, domowe zacisze, niepewność co do oczekiwanych efektów

Na początek trochę o przygotowaniach: 36g mielonej gałki muszkatołowej wyekstrahowano w aparacie Soxhleta przez godzinę przy pomocy 150ml toluenu. Rozpuszczalnik odpędzono a pozostałą oleistą substancję zamrożono w foremce do lodu i spożyto w postaci wosku.

Godzina 17:30
T+0 Połamałem psychodeliczny wosk na kawałki, połknąłem bez gryzienia i popiłem wodą, uważam że jest to nieporównywalnie lepsza droga podania od jedzenia gałkowych trocin.

T+10m Pojawiły się mdłości ale równie szybko ustąpiły.

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Wolny wieczór, chęć przeżycia czegoś nowego, nastawienie nadzwyczaj pozytywne, niecierpliwe czekanie na obiecane efekty

To mój pierwszy raport, także przepraszam za wszelkie błędy, no ale jak to ktoś kiedyś powiedział 'człowiek uczy się na błędach', więc cóż... próbuję!

  • Alkohol
  • Benzydamina
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Dzień całkiem normalny, posiłek spożyty kilka godzin przed zażyciem substancji. Głównym powodem, że był to idealny czas na halucynacje było to, że miałem wolne mieszkanie na kilka dni. Oczekiwałem po prostu miłego doświadczenia, czegoś innego gdyż wcześniej miałem doświadczenia tylko alkoholem i thc.

Jako, że to pierwszy raz z benzydaminą to zdecydowałem się na dwie saszetki Tantum Rosa. Przeprowadziłem ekstrakcje a następnie uzyskany osad zalałem jak najmniejszą ilością soku pomarańczowego. O godzinie 23:30 spożyłem specyfik. Smak bardzo intensywnie słony, okropny ale płynu na tyle mało że było to do przeżycia. Brzuch od razu się odezwał ale zapiłem jeszcze sokiem pomarańczowym i winogronowym żeby zabić smak i jakoś zatrzymałem całość w żołądku.