Hiszpania: Udaremniono przemyt 3 ton kokainy

Trzy tony kokainy przechwyciły hiszpańskie służby celne na statku u wybrzeży Hiszpanii. Aresztowano trzynaście osób, podejrzanych o udział w przemycie - poinformował rzecznik Gwardii Cywilnej.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2070
Statek zatrzymano w niedzielę rano w efekcie śledztwa, prowadzonego od kilkunastu miesięcy. Dwóch Belgów i jednego Albańczyka aresztowano na pokładzie. Pozostałe dziesięć osób zatrzymano w Maladze i w mieście Pontevedra; są to Hiszpanie podejrzewani o udział w międzynarodowej siatce przemytników - powiedział rzecznik Gwardii Cywilnej.

Znalezione na statku narkotyki miały trafić na rynki europejskie.

Hiszpania jest kluczowym punktem przerzutowym południowoamerykańskiej kokainy do Europy.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Miejsce: własny bezpieczny dom. Nastawienie: trochę obaw przed tak dużą dawką, ale starałem się nie panikować.

03.04.2008

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokój, letni wieczór, sama w mieszkaniu, przygaszone żółte światło lampki, dwa piwa do towarzystwa

Z racji niedużej masy ciała (<50kg), braku jakiejkolwiek tolerancji na substancję i lekkiego napięcia związanego z jej zażyciem (pierwszy raz), oraz ogólnej podatności na działanie środków psychoaktywnych - chcąc delikatnie zapoznać się z 4-HO-METem, dzielę 50g na 4 ścieżki (~12.5mg) i wciągam jedną. Następnie czekam...

...i tak, niby wiem, że tryptaminy potrzebują chwilę na załadowanie, ale gdy po kwadransie jeszcze nic nie czuję, na wszelki wypadek dorzucam odrobinę, też donosowo. Tak na oko, całościowo porcja mogła dojść do 20mg. Jeszcze chwila... i zaczęło się.

  • LSD-25
  • Tripraport

Kopenhaga, piękny dzień, pozytywne nastawienie.

Liczymy spadających Duńczyków

Leżymy na dachu kopenhaskiej gliptoteki, spoglądając na ludzi drących się obok, w Tivoli. Kiedy kolejka górska irracjonalnie zwalnia, kiedy spadający swobodnie wagonik zdaje się toczyć powoli w dół, kiedy kręcący się obok ludzie zaczynają ruszać się jak muchy w smole, decydujemy, że pora iść dalej.

* * *

Kiedy zeszłego poranka zaproponowałem żonie, żebyśmy poszli do Tivoli, spojrzała na mnie krzywo i zapytała:

— I będziesz chciał jeździć na karuzelach?