Gdynia: Nastoletni narkoman groził skokiem ze słupa

Kojący wpływ matki na ćpuna.

Anonim

Kategorie

Źródło

interia.pl/PAP 03.03.2001

Odsłony

4379
Kilkunastoletni narkoman przez ok. godzinę siedział na 20 metrowym słupie wysokiego napięcia, grożąc skokiem.

Zdecydował się opuścić słup po naleganiach matki.
Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gdyni powiedział, że chłopak odurzony prawdopodobnie klejem, znany już z wcześniejszych takich wyczynów wszedł na słup ok. 12.30.

Negocjacje prowadzone od tej pory przez policjantów nie dawały rezultatów. Funkcjonariusze zdecydowali się sprowadzić na miejsce zdarzenia jego matkę. Jak relacjonuje oficer dyżurny KMP w Gdyni, matka miała na niego kojący wpływ i mimo, że groził skokiem ostatecznie ze słupa ściągnęli go strażacy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Hija (niezweryfikowany)

Co sie dzieje z tymi ludzmi,kolejna historia z odurzonym klejem,to jakas plaga,faktycznie powinni wprowadzic jakas kontrole handlu tymi specyfikami
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony

Mężczyzna, 24 lata, ok 70 kg

doświadczenie: mj (regularnie od prawie dziesięciu lat), #, xtc, tramal, dxm, alprazolam, grzyby psylocybinowe, 2ce, 2ci, 4aco-dmt, salvia

Mieliśmy ok 9 kapeluszy na dwóch, ale to bardzo niepewny przelicznik, bo przecież każdy kapelusz ma inną wielkość, a nasze były bardzo rozmaite, ze dwa naprawdę dużo, dwa malutkie, reszta raczej przeciętna.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Moje nastawienie było raczej pozytywne. Trochę wątpliwości co do substancji wynikających z opowiadań o bad tripach. Pogoda najlepsza moim zdaniem (początek wiosny) ciepło i słonecznie. Test przeprowadzałem sam.

   Piękny poranek zwiastował jeszcze lepszy dzień. Byłem bardzo podekscytowany, czekałem na moje 25c od paru dni, a sms o jego dostarczeniu paczkomatu przyszedł już dzień wcześniej. Ja i mój kumpel (K) byliśmy umówieni w mieście na test specyfiku.

  • 4-HO-MET

Poniższy tekst jest fikcją literacką.

15maj, 2010rok. Na ten dzień zaplanowane zostało pożegnanie z psychodelikami.

Pożegnanie w postaci sympatycznego 4-ho-met na łonie natury

Wszystko się kiedyś kończy, choć wiadomo, to zabawa, kreacja. Także zabawa trwa, jednak odstępuje od substancji na czas nieokreślony. Może dożywotnio :) Nigdy nie mów nigdy ;)

a teraz co nieco o przebiegu owej zacnej soboty :

Set & Setting : Park, las, samochód... chyba miasto

Substancja : 30mg 4-Ho-Met + imao

  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.