Autor: Hitori
S&S: Sam w nocy w pokoju, Zdałem akurat ostatnią maturę
Doświadczenie: chyba duże, nie chce mi się pisać
Śląska policja otrzymała blisko 400 testerów, wykazujących obecność narkotyków w organizmie dzięki analizie próbki śliny. W czwartek weszły w życie przepisy, które umożliwiają badanie śliny pobranej od kierowców.
Za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków grozi taka sama kara, jak za kierowanie pojazdem po spożyciu alkoholu. Zgodnie z polskim prawem, kierowca, który ma powyżej 0,2 promila alkoholu odpowiada za wykroczenie i grozi mu za to grzywna i zakaz prowadzenia pojazdu do 3 lat.
Jeżeli ilość alkoholu w organizmie przekracza 0,5 promila, kierowca odpowiada za przestępstwo. Może za nie grozić do dwóch lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Komisarz Henryk Kot z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach powiedział, że jeżeli istnieje podejrzenie, iż kierowca brał narkotyki, policjanci mogą przy użyciu testera zbadać jego ślinę, którą nanosi się na filcową końcówkę. Po czterech minutach wiadomo, czy w organizmie są narkotyki - powiedział komisarz Kot.
Taki wstępny test potwierdza się później dokładniejszym badaniem krwi i opinią biegłego, który ocenia, czy i w jakim stopniu wykryte w organizmie kierowcy środki mogły mieć wpływ na zdolność prowadzenia pojazdu.
Testery wykrywają m.in. amfetaminę, kokainę, środki psychotropowe, marihuanę i haszysz, ale także leki, po spożyciu których nie można kierować samochodem. Testerami można badać nie tylko ślinę - ale także pot, opuszki palców czy ubranie. Dlatego przydadzą się nie tylko policjantom z drogówki, ale również z wydziałów kryminalnych.
W czwartek weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia, dotyczące wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobów przeprowadzania badań na ich zawartość w organizmie człowieka. Daje ono policjantom możliwość badania śliny. Do tej pory to, czy ktoś zażywał narkotyki, badano poprzez analizę krwi i moczu. Nowa metoda jest szybsza, łatwiejsza i tańsza - mówią policjanci.
Autor: Hitori
S&S: Sam w nocy w pokoju, Zdałem akurat ostatnią maturę
Doświadczenie: chyba duże, nie chce mi się pisać
Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.
Witam :)
EXP: THC, alkohol, DXM(~10 razy, różne dawki), mefedron, kilka dopalaczy.
S&S: Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.
Dawkowanie: 18lat - 70kg\450mg Bromowodorku Dekstrometorfanu.
Gwoli wstępu:
Plan był prosty, raczej nic nie odbiegało drastycznie od tego co testowałem kilka razy w przeszłości. Mianowicie 675mg DXM, rozłożone na 3 równe dawki po 225mg, a także jakaś lufka filis, bądź dwie.
Zimowy ponury dzionek czwartego kwietnia, ni to wyjść na miasto bo pizga, ni polatać w plenerze. Zostało mieszkanie. Mieszkanie, które od prawie dwóch dekad jest ze mną przez większość mojego życia, które
Jako, że posiadam nieznaczną wiedzę o narkotykach, wiem, że nie są zabawką. Podchodzę do nich poważnie, niemalże wypowiadając do nich w myślach intencję "Szanuję cię substancjo czynna, chcę, abyś ukazała mi dobrą stronę siebie i urozmaiciła percepcję." Do gałki podszedłem na luzie, w domu, w spokoju. Była to sobota- czas w miarę wolny. Spożyłem ją z najlepszym przyjacielem, nastawiłem się bardzo pozytywnie. Jestem z natury optymistą i to się opłaca.
Na wstępie trochę informacji o mnie:Wiek: Ledwo ukończona pełnoletniość ^^Waga: 82 kg przy sportowej budowie ciała, Wzrost: 185 cm
Duża skłonność do filozofowania, zaitneresowanie psychologią i anatomią, natura flegmatyczna, wiara w zjawiska paranormalne i Boga (niechrześcijańskiego, ani nawet niezwiązanego z żadną religią), duży dystans do życia, brak traum i wewnętrznych obsesji, które mógłbym w sobie tlić. Brak przewrażliwienia na jakimkolwiek punkcie, natura raczej ugodowa, choć w kaszę sobie nie daję dmuchać.
Komentarze