Ekonomia skali

Gigantyczna plantacja marihuany zlikwidowana

Anonim

Kategorie

Źródło

Google Alert

Odsłony

3678

Gigantyczną plantację konopi indyjskiej zlikwidowali policjanci z Kamieńca Ząbkowickiego. Na polu należącym do 43 letniego mieszkańca Wrocławia odkryto ponad 1,5 tysiąca sadzonek rośliny z której wytwarza się marihuanę. Ponadto podczas przeszukania mieszkania mężczyzny znaleziono ponad ćwierć kilograma suszu konopi indyjskich, prawie 4 kilogramy słomy makowej oraz trzy ampułki morfiny.

Dominik Panek

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KRET (niezweryfikowany)

duzo sieji <br>dobrej jako wypełniacz do batuf <br>a koles to jakis niezly rocznik <br>fachura
Jarosław Kaczyński (niezweryfikowany)

duzo sieji <br>dobrej jako wypełniacz do batuf <br>a koles to jakis niezly rocznik <br>fachura
QrA (niezweryfikowany)

niezły outdoorek ;)
Armageddon (niezweryfikowany)

No do kurrr... Zostawcie w spokoju konopie! Potem dila mówi, że nie ma tych co ostatnio ale są inne - i dostaję chemiczny, zmulający ciało umysł i duszę staff! Grrrr!!! Debile. <br> <br>Policja działa na własną szkodę. Funkcjonariusze palący chemiczny staff nie potrafią potem myśleć i żeby nie zaniżać statystyk, muszą polować na palaczy mj oraz drobną dilerkę marihuanową. <br> <br>No chyba, że robią sobie w ten sposób zapasy na zimę :/
Armageddon (niezweryfikowany)

No do kurrr... Zostawcie w spokoju konopie! Potem dila mówi, że nie ma tych co ostatnio ale są inne - i dostaję chemiczny, zmulający ciało umysł i duszę staff! Grrrr!!! Debile. <br> <br>Policja działa na własną szkodę. Funkcjonariusze palący chemiczny staff nie potrafią potem myśleć i żeby nie zaniżać statystyk, muszą polować na palaczy mj oraz drobną dilerkę marihuanową. <br> <br>No chyba, że robią sobie w ten sposób zapasy na zimę :/
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

w raporcie

"Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz." I Moj. 2: 16-17

Z perspektywy lat widzę jasno: decyzja o spożyciu wynikła ze znudzenia i próżności. Dzień czy dwa wcześniej uraczyłem się srogo gałką muszkatołową, zejście było niemiłosierne. Przy końcu wzraz ze Współtowarzyszem wypiliśmy po piwie, może dwóch. W końcu wpadłem na pomysł wspólnego tripu. Sięgnęłem po zapas suszonych grzybów zbieranych w ubiegłym sezonie 2008 roku.

  • LSD
  • Pierwszy raz

Byłem szczęśliwy. Zdałem wszystkie przedmioty na 6 semestrze studiów, pozytywnie zacząłem wakacje. Chciałem doświadczyć wizualnych halucynacji. Czytałem wiele raportów i byłem bardzo pozytywnie nastawiony do LSD, próbując wcześniej grzybków halucynogennych w Holandii (trufli).

Całego tripa miałem przeżyć z moim przyjacielem. Podzieliliśmy jeden karton na pół i każdy miał zarzucić swoją część, jednak mój kolega zrezygnował ze względu na swój niepokojący stan psychiczny. Mimo tego towarzyszył mi w tripie i starał się mnie ogarniać przez cały czas.

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Substancja i dawka: około 15 g suszonej skóry kaktusa San Pedro ( zawiera on meskalinę )





Około godziny 3 po południu zacząłem przygotowywać wywar. Zmieliłem w młynku do kawy 30 gramów suszonej skóry San Pedro ( w niej jet największe stężenie alkaloidów podobno ). Wrzucułem to do około 2 l gorącej wody, do całości wycisnąłem 3 cytryny. Wywar gotował się 6 godzin, straszliwie przy tym śmierdząc. Ciecz przefiltrowałem najsampierwej przez sitko, późnej przez watę. Odstawiłem do wystygnięcia.




  • Diazepam
  • Kodeina
  • Lorazepam
  • Retrospekcja
  • Zolpidem
  • Zopiklon

Przedmowa

Piszę ten raport będąc pod wpływem Diazepamu 20 mg i fosforanu Kodeiny 300 mg.

Jestem sam w domu. Jest godzina 20:27. Spisuję moje myśli na bieżąco, ponieważ jutro najprawdopodobniej nie będę tego pamiętał. Mój raport nie będzie typowym opisem tripu, lecz wyznaniem z ostatnich lat mojego zycia.

 

Treść właściwa