Skonfiskowana heroina

Rekordową ilość 143 kg heroiny przechwycili celnicy na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie.

Anonim

Kategorie

Źródło

BBC

Odsłony

2319

Narkotyki były ukryte w prowadzonej przez obywatela Rumunii ciężarówce jadącej z Moskwy do Holandii. W dachu pustej naczepy celnicy odkryli Œ pakunków z brązowym proszkiem.

Jak mówi rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Barbara Karwin przemytnicy bardzo starannie przygotowali skrytkę.

<
"Pakiety były zafoliowane, owinięte taśmą samoprzylepną i ukryte na dachu, pomiędzy warstwami podwójnej plandeki, w której dodatkowo wszyte były jeszcze deski", opowiada rzeczniczka Izby Celnej.

To kolejny w ostatnim czasie sukces polskich służb w walce z przemytnikami narkotyków. Dwa tygodnie temu policjanci przechwycili w gdyńskim porcie transport 5 ton BMK- surowca do produkcji amfetaminy. Z zarekwirowanego towaru można było wyprodukować 4 tony narkotyku o czarnorynkowej wartości około 200 mln złotych.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywny, spokojny bez żadnych strachów i na luzie I NOGA W GIPSIE

Zaprosiłem mojego kumpla Bartka z rana do mnie żeby skonsumować kartony. wstaje 8.30 w chuj poddenerwowany, rutyna co rano i wgl, przychodzi o 9.20. Walim kartony na zdrowie i siadamy na kanapie. Żadnych efektów przez 30 min, przychodzi Krzysiu i pyta się czy cos czujemy, ale nic wyjątkowego może trochę znużenie. Przychodzi kolejny i ostatni trip sitter Dawid. Siedzimy chwile u mnie jeszcze chwile słuchamy muzyki i powoli zbieramy się do wyjścia. Biorę kule i powoli przeskakuje do wyjścia. Umawiam się z mamą ze wrócimy na obiad i w końcu na dworze.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: nautic

Substancja.: 0.5g susz i 0.8g ekstrakt x5 Salvia Divinorum

Wiek: 21 lat

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojny dzień.

Nie spałem całą noc. Po męczącym dniu w pracy usiadłem do komputera. Popracowałem do rana i poszedłem znów do pracy. Czas goni. Musimy oddać projekt za 3 dni. Nerwówka... Zmęczony jak pies wlokłem się do domu. 16:30 Przechodziłem obok apteki i kupiłem acodin, myląc go z thiocodinem. Chciałem kodę na zmęczenie, a kupiłem deksa. OK, niech będzie. Po drodze do domu spotkałem się z dilerem. W tym czasie zjadłem opakowanie acodinu (150 mg DXM). Pogadaliśmy i wróciłem do domu z jednym gramem maryśki. Zmęczony jak pies, niewyspany ale z jednym małym ziółkiem w dłoni.