Heroina za 4 mln euro

4 miliony euro – to czarnorynkowa wartość heroiny, którą próbował wwieźć do Polski obywatel Rumunii. Wpadł na przejściu z Białorusią w Koroszczynie.

Anonim

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

4012

Uwagę celników zwróciła ciężarówka z pustą naczepą, jadąca z Moskwy do Holandii. Wytypowali ją do szczegółowej kontroli. Nie pomylili się – w środku była rekordowa ilość heroiny. Narkotyki były zapakowane w 140 pakietów i ukryte na dachu naczepy, między warstwami podwójnej plandeki.

Nie wiadomo jeszcze, czy narkotyk miał trafić do Polski, czy dalej do Europy – mówi Radiu ZET Barbara Korwin, rzeczniczka prasowa Izby Celnej w Białej Podlaskiej. Wiadomo natomiast, że była to próba rekordowego przemytu w skali kraju. Śledztwo w tej sprawie prowadzi lubelski oddział ABW. 46-letni Rumun został zatrzymany.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

O mnie - 16 lat (reszta zalogi 19-25), 180-pare cm, waga ok 80kg


Substancja - Extasy, 2,5 Rózowej Gwiazdki, MJ


Doswiadczenie - Alcohol, MJ, Amfa, Benzydamina (6x, ale wiecej nigdy, niszczy mózg, SERIO!), Tussipect, Galka


Set & Settings - Na poczatku zjebanie bo mialem nie jechac, ale sie diametralnie poprawilo :)


Zmiany w zyciu - Duze, inne spostrzeganie na swiat, szacunek do muzyki. Niewatpliwie powtórze doswiadczenie (niedlugo)

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dupy nie urywa

Zawsze wykazywałem cholerną tolerancje na wszelakie substancje (oprócz dopalaczy o których wkrótce opowiem) lecz dawka 1mg dawała mi sporo do myślenia. Po długich zastanowieniach postanowiłem jednak tego dokonać. Mój poprzedni rekord to było 500ug gdzie jako tako kontaktowałem, ba jeździłem na rowerze!

  • Heimia salicifolia
  • Inne
  • Lactuca virosa
  • Leonotis leonurus (wild dagga)
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Skoro nie miałem bada, odpowiednie.

Podtytułek Pierwszy:

  • 1P-LSD
  • Bad trip

Nienajlepszy stan psychiczny, pusty dom, późna jesień

Mając w pamięci swoją psychodeliczną inicjację (jakby ktoś był ciekaw, ostatni TR opowiada o tamtej nocy), jej zbawienne skutki oraz naprawdę gładkie wejście, tym razem postanowiłem popływać w "nieco" głębszej wodzie. O ja naiwny, o ja niecierpliwy, biada mi i biada tym, którzy myślą jak ja wtedy. Naczytałem się kilku opowieści o wysokich dawkach LSD i myślałem, że jestem już wręcz psychodelicznym wybrańcem, którego nie ruszy nic. Przyszedł dzień próby, o czym postaram się opowiedzieć najciekawiej, jak tylko się da (i na ile pamięć pozwoli, bowiem miało to miejsce 5 lat temu).