CZYM JEST KANABA?

Radykalizacja poglądów następuje z reguły wtedy, gdy coś zawodzi w całym systemie albo światopoglądzie jakiegoś człowieka.

Anonim

Kategorie

Odsłony

3512

Radykalizacja poglądów następuje z reguły wtedy, gdy coś zawodzi w całym systemie albo światopoglądzie jakiegoś człowieka. Reguła ta dotyczy nie tylko poglądów poszczególnych osób (choćby przykład Hitlera - nieprzyjęty do Akademii Sztuk Pięknych, nie pozostał w dobrych stosunkach z życiem ), ale też całych społeczeństw. A’ propos społeczeństwa Polska pasuje tu jak ulał i to nie ze względu na Samoobronę, która (nota bene) w porównaniu do niektórych (!!! – te trzy wykrzykniki znalazły się tu nieprzypadkowo) organizacji ma całkiem sensowny program. Nie myślę tu także o sławnej partii Zielonych, która działa na zasadzie słonia - robi mnóstwo szumu dookoła siebie, ale od ziemi i tak się nie oderwie. Moimi ulubieńcami w tym felietonie stała się organizacja młodych ludzi o wdzięcznej skądinąd nazwie – Kanaba.

Otóż wzięli oni sobie na ambit, że uczynią z Polaków społeczeństwo zajeb... wyluzowane i ogólnie postępowe. Marząc o zalegalizowaniu marihuany, podają stek argumentów, które to niby popierają ich pomysł jednakże, gdy przyjrzeć się im z bliska, to ich treść powala na pysk całkowitym bezsensem. Niemniej, postanowiłem tu pominąć zupełnie merytoryczną wartość tych „zielnych” argumentów za, jak i sposób ich prezentacji – wyluzowanego gościa z dredami.

Rzeczą, która zastanawia mnie najbardziej jest ich młodzieńczy i, powiedziałbym upalony idealizm. Cel jest szczytny, przyznaję. Bowiem od jutra zamiast spotykać drobnych i mniej drobnych pijaczków w bramie, będę się natykał na moich braci, którzy kulturalnie przyjarają ze mną skręta. Podobnie kierowcy pekaesów, tudzież karetek pogotowia będą w pełni wykorzystywać możliwości swoich pojazdów, dzięki „naturalnym biopaliwom”. No i lekarze zamiast alkoholu wypalą lufkę a wówczas nie tylko niemal metafizycznie wyczują naszą chorobę, ale także wykryją nasze dodatkowe dolegliwości, o których to nie mieliśmy zielonego pojęcia. To nic, że są one spowodowane przez haluny, bo tak w ogóle to powinniśmy się wyluzować, i taki rak na przykład wcale nie jest taki zły...

Nie najeżdżałbym tak na Kanabę, gdyby nie to, że w ich światopoglądzie jest jedna luka. Otóż starają się oni nadać głębszy sens czemuś, co z założenia sensu nie ma (może poza dobrą zabawą). Bob Marley palił i nie potrzebował do tego żadnej ideologii. Skąd więc w tych ludziach taka potrzeba? Tajemnicą poliszynela jest fakt, że trawę można kupić wszędzie i nikt się specjalnie z tym nie kryje. Szkoda tylko, że Kanaba dorabia do tego ideologię, która jest żałośnie uargumentowana.

Najdziwniejsze jest jednak to, że inne młode osoby biorą całą tę kuriozalną sytuacje na serio. Nic ich nie jest w stanie przekonać. Podejrzewam, że nadal byłyby za legalizacją, nawet gdyby Kanaba ogłosiła teraz, że żartowała. Najbardziej sensowną rolą jaką udało mi się znaleźć dla tego stowarzyszenia to taka, że chcą oni ośmieszyć polską scenę organizacji i pokazać absurd sytuacji, gdzie każdy żart traktowany jest z całą powagą. Jeśli taki jest cel waszej organizacji, to ja także jestem za legalizacją marihuany.

AUTOR: PABLO (student psychologii i dziennikarstwa)

Komentarze

kurdupel (niezweryfikowany)

AUTOR: PABLO (student psychologii i dziennikarstwa)

to ja nie wiem kto go przyjol na dziennikarstwo i psychologie.. .skoro ten typ twierdzi ze bob marley tylko palil i nie mial do tego zadnej ideologi.. wiekszosc dobrze ogarnietych palaczy napewno kojarzy ruchy rasta i rastafari... gdzie trawa w tych ideologiach jest na bardzo znaczacym miejscu... wiec kieruje slowa do PAbLO zeby lepiej przeniosl sie na jakas socjologie bo dziennikarz z niego nie bedzie bo ma takie informacje ze chuj strzela.. a psycholog z niego tesh chujowy bo zle okresil podtekst ideologiczny ruchu kanaby... Przeciez KAnaba nie chce tworzyc rzadu anie rzadzic.. chodzi o jedna przeciez o jedna USTAWE... ktore moze wiele... i moim zdaniem jezeli ktos chce sie dowiedziec co bedzie ona czynic to warto by sie przekonac.... kto nie sproboje ten nigdy nie zrozumie..

artur (niezweryfikowany)

Rzeczą, która zastanawia mnie najbardziej jest ich młodzieńczy i, powiedziałbym upalony idealizm. Cel jest szczytny, przyznaję. Bowiem od jutra zamiast spotykać drobnych i mniej drobnych pijaczków w bramie, będę się natykał na moich braci, którzy kulturalnie przyjarają ze mną skręta. Podobnie kierowcy pekaesów, tudzież karetek pogotowia będą w pełni wykorzystywać możliwości swoich pojazdów, dzięki „naturalnym biopaliwom”. No i lekarze zamiast alkoholu wypalą lufkę a wówczas nie tylko niemal metafizycznie wyczują naszą chorobę, ale także wykryją nasze dodatkowe dolegliwości, o których to nie mieliśmy zielonego pojęcia. To nic, że są one spowodowane przez haluny, bo tak w ogóle to powinniśmy się wyluzować, i taki rak na przykład wcale nie jest taki zły... Nie najeżdżałbym tak na Kanabę, gdyby nie to, że w ich światopoglądzie jest jedna luka. Otóż starają się oni nadać głębszy sens czemuś, co z założenia sensu nie ma (może poza dobrą zabawą

---

i gdzie to niby wisi na kanabie?
sorry, co to za debil napisal ... PABLO, hmm, mogl sie chociaz pod tym stekiem bzdor podpisac, ale nawet odwagi braklo ...

Kanalistic (niezweryfikowany)

a tak pozatym to Kanabie nie chodzi o to zeby kazdy przestal pic tylko zeby zamiast tego palil...Kanaba niczego nie zarzuca...w dupie ma czy ktos pije...niech sobie pije to jest jego mniej lub bardziej swiadomy wybor...Kanaba chce tylko aby ludzie gustujacy w innych srodkach typu wlasnie marichuana mogla na takich samych zasadach jak ludzie saczacy alkohol wejsc do sklepu i kupic Ganje...nie kitrac sie z tym czy owym i dawac zarabiac mafii tylko aby pieniadze z tego jesli mialby gdzis isc to do panstwa..ale do panstwa jako panstwa-dla ludzi tutaj zyjacych...nie zas dla prywaty rzadzacej jak jest teraz..a tak btw. szczerze to chlopcze naprawde chujowy z Ciebie dziennikarz...czemu nie ma sie wlasciwie co dziwic...takie jest dzisiejsze dziennikarstwo...zadnych konkretnych sprawdzonych informacji...byle tylko cos przekazac i namieszac ludziom w glowach...........tym tez Kanaba rozni sie np od Ciebie,,,bo jesli podaje juz jakies informacje to stara sie podawac to co jest naprawde wazne...tilo Peace

dlugi (niezweryfikowany)

hehehe, nie no... ten autor to chyba jakis debil, co za bzdury napisal, smiesza mnie artykuly ludzi ktorzy nie maja o tym zielonego pojecia :)) hehehe ... ale sie usmialem, chcialbym go na zywo zobaczyc i pogadac :P

VVuYeK D()bRa RaDa (niezweryfikowany)

bardzo zalosny poziom tego arta, oj bardzo poczynajac od slabego poinformowania konczoac na jego wnioskach, a dopelnia to wszystko nie podpisanie sie nazwisiem

wielkie rotfl dla autora

Jarcyn (niezweryfikowany)

Kolejny pimak napisal o realiach zycia mlodych ludzi i nie tylko. Niech go szlak trafi bo jak on ma tworzyc w umyslach ludzi take tezy to ja go odszukam i mu wsadze w pupcie caly ten jego artykul :-).

ps.No,ale jestem w takiej dobrej sytuacji ze juz nie jest w stanie w tym kraju zdziwic nic mnie.
pozdro

.chudy. (niezweryfikowany)

szkoda słów na takich.

ziele uzdorowieniem narodu

scr (niezweryfikowany)

rotfl

AT (niezweryfikowany)

Nikogo tu nie chce obrazic (poza autorem;]) ;], ale kurde takiego spedalonego pozera mozna bylo tylko na psychologii znalezc ;]

AT

clone (niezweryfikowany)

Kim jest Pablo?? Odizolowany od spoleczenstwa studencik z prowincji. Nikt go pewnie nigdy nie lubil i ma chlop teraz kompleks. Czlowieku odposc sobie lepiej jeden z kierunkow bo widac ze cos juz Ci glowka szwankuje... Nie lubisz trawy i palaczy to nie pal - ale nie pisz takich bzdur bo naprawde lezka sie w oku kreci ze jestes POlakiem....

hybrid (niezweryfikowany)

As Jah sits on his mount Zion, we, his children, must follow the ways of truth and love. We do not kill our brothers to eat, and we must not fight with each other. We use the Healing Herb, given by Jah to bring us peace and harmony.....

nic dodac nic ujac :) a Pablo niech dalej ssie :)

cheraderama (niezweryfikowany)

chyba dotarlem do zrodla frustracji tego pana, to pewnie zwykla zazdrosc, nie pierwszy to portalik/serwisik/robaczek ktory nie potrafiac samemu sie zebrac do roboty bawi sie w bzdurne podwazanie czyjejs pracy pseudointeligenckim belkotem ktory moze z siebie wydobyc tylko biedny student psychologii i dziennikarstwa..

http://members.lycos.co.uk/nkportal/index.php

Misiek (niezweryfikowany)

"Bob Marley palił i nie potrzebował do tego żadnej ideologii" - co za ignorant napisał te słowa??? (Te trzy znaki zapytania nie są tytaj przypadkowo... :) Przecież Bob Marley całym sercem był zaangażowany w legalizację trawy - nawoływał do zakończenia bezsensownej wojny z Amerykanami i wypuszczenie 40 tys. ludzi z więzień USA, któzy dostali się tam w związku z trawą. Tak oto wyrasta nam "nowe pokolenie przypadkowych dziennikarzy" - głupsze od poprzedników (!!! - nieprzypadkowe wykrzykniki)

wilkas (niezweryfikowany)

tego artykułu nie warto było komentowac (dziwie sie wam)

Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Fentanyl

Set & Setting: Najpierw akademik, następnie park "cytadela".

Wiek: 22

Doświadczenie: DXM, ketamina, kodeina, tramadol, fentanyl, morfina, diazepam, benzydamina, amfetamina, mdma, mefedron, metkatynon, LSD, LSA, 2C-e, grzyby, marihuana

Zupełnie jak z czarnej głębi stanęła przede mną wielka pompka-piątka. Panika. Strach. Nie, uciekam, za dużo. Czy ja tego właściwie chcę? Zostać starym ćpunem z trzęsącymi się rękoma z manią na punkcie podawania sobie wszystkich substancji i.v. cz i.m. Cofam się parę kroków.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

W mieszkaniu ze współlokatorką przez pierwszą godzinę, reszte sam. Pogoda niestety wietrzna i nieprzyjemna, ale nie miałem zamiaru nigdzie wychodzić. Pokój, z wieloma światłami wraz z ultrafioletem. Nastawienie jak najlepsze. Humor świetny, kawa wypita. No lepiej być nie mogło.

Czwartek. Pobudka o 7 rano, ponieważ czekam na kuriera, który może być w każdej chwili.

Nastawienie jak najbardziej na plus, dobry humor bo to ten dzień. Uwielbiam psychodeliki, ale od paru lat nie miałem możliwości zażycia jakiegokolwiek. A dziś, w końcu mi się uda.

 

Poranna kawa. Siadam do kompa, najbliższe 2 dni wolne od wszystkiego. Odpalam przeglądarke, przeglądam internet - nic ciekawego. Włączam sobie gry. I tak czas mija do 12 przy ciągłym oczekiwaniu na sms od kuriera.

11:59

  • 2C-T-2


doswiadczenie: spore; dxm kilka razy, amfa (niewiem ile ale napewno kilkadziesiat:), mj od 6 lat prawie codzen, xtc kilkanascie razy, salvia 2x, benzydamina, tramal, kodeina, i inne leki:) oraz 2ct2, 5meodmt



set & setting: zblizal sie wieczor, pozytywne nastawienie chec dobrej zabawy, a zalatwilem pixy mialem sprobowac nowych ( 5-4-2) niepolecam lipne...w 2 osoby, wkoncu zrobilo sie kilka osob.




  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)
  • Pozytywne przeżycie

Szczerze mówiąc, to trochę się bałem przed spożyciem tak dużej dawki piołunu. 20g używa się do produkcji pół litra absyntu, a ja wyekstrahowałem to pod ciśnieniem zapełniając tym 1 szklankę.

Ponieważ nie miałem pod ręką czystego spirytusu, postanowiłem poradzić sobie z tym, co miałem pod ręką. Do tzw. włoskiego ekspresu wsypałem 20g zmielonego na proszek piołunu. Wlałem tam piwo zamiast wody i wstawiłem na gaz. Po kilku minutach uzyskałem mętną, brązową ciecz. Zapach był tak intensywny, że aż zmrużyłem oczy odurzony parą, która wydobywała się z naczynia. Wypiłem wszystko na raz.