Z góry przepraszam za błędy i surową formę ale mam właśnie zwała, a chce to napisać póki jeszcze pamiętam.
Seksowne kobiece majtki, biustonosze, sztućce, miecze samurajskie, zdobione noże i topory, a także szlifierki czy wiertarki - takie dary przynosili Sławomirowi P. klienci, gdy nie mieli gotówki na narkotyki.
Kilka dni temu mężczyzna, mieszkający na jednym z osiedli w Wodzisławiu Śląskim, został aresztowany na trzy miesiące. Jest podejrzany o handel narkotykami w lokalnych dyskotekach. Policjanci przeszukali jego dwupokojowe mieszkanie i zdębieli.
- Urządził w nim prawdziwy magazyn. Zabezpieczyliśmy ponad 1000 różnego rodzaju przedmiotów. Zamiast gotówki pobierał często "fanty" - wyjaśnia nadkomisarz Ernestyn Bazgier, rzecznik wodzisławskiej policji.
Najbardziej oczywistym podarunkiem był wszelkiego rodzaju sprzęt audio-wideo, dlatego mieszkanie całe zawalone było wieżami, sprzętem kina domowego i magnetofonami. Wśród klientów nie brakowało także majsterkowiczów, bo wśród zabezpieczonych przedmiotów są szlifierki, wiertarki itp.
- Są też dziecięce ubranka, spodenki, stringi, kobiece ubrania, kilka reklamówek budzików, zegarków, mnóstwo telefonów komórkowych, całe mnóstwo pierścionków i innej biżuterii, zastawy stołowe. Wartość zabezpieczonych rzeczy szacujemy na około 50 tysięcy złotych - wylicza nadkomisarz Ernestyn Bazgier.
Narkotykowy diler nigdzie nie pracował, jest żonaty i ma dzieci. Jego aresztowanie jest związane z dużym śledztwem, wymierzonym w handlarzy narkotyków działających na południu naszego województwa. Nadzoruje je Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. - W sprawie aresztowano już 20 osób. To nie koniec zatrzymań - kończy nadkomisarz Bazgier.
Z góry przepraszam za błędy i surową formę ale mam właśnie zwała, a chce to napisać póki jeszcze pamiętam.
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa. Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Tekst jest trochę długi. Ale moja faza była dla mnie tak długa
jak ten opis.
Będę mówił o grzybach halucynogennych , które to
występują pod nazwą łysiczka lancetowata (psilocybe
semilanceta ) , bo z innymi do czynienia nie miałem
, a wszelkie treści zawarte w tej retrospektywie są
oczywiście bardzo indywidualne i wielce subiektywne
, więc proszę o odpowiedni dystans . Z innymi
substancjami psychoaktywnymi również miałem do
czynienie , ale zostawmy je na inne okazję , gdy to
słodkość lenistwa za bardzo mnie znudzi i będę się