Jack Nicholson i kokaina

Jack Nicholson został sfotografowany, gdy wychodził z premiery swojego najnowszego filmu, mając w lewym nozdrzu jakąś "białą substancję".

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

8178

Jak donosi brytyjski brukowiec "News of the World", 66-letni gwiazdor wychodził właśnie z nowojorskiego kina, gdzie odbywał się premierowy seans filmu "Lepiej późno niż wcale", gdy na jego twarzy zauważono coś białego, co "wyglądało jak kokaina".

Słynny aktor, który w przeszłości nie stronił od narkotyków - wydawał się być w znacznie lepszym nastroju niż wtedy, gdy wchodził do Ziegfield Theater.

Jeden z naocznych świadków powiedział reporterowi gazety: "Jack przyjechał limuzyną z szoferem i wydawał się być nie w sosie. Nie odezwał się do fanów ani słowem. Wiedzieliśmy jednak, że Jack nie wysiedzi w kinie całego filmu. Po godzinie wyszedł zmieniony nie do poznania. Rozdawał autografy i tryskał humorem. Pod nosem miał coś białego."

źródło: onet.pl, wyszperane przez Google Alert

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Roman Polanski (niezweryfikowany)

stary dobry Jack...
cLs (niezweryfikowany)

był nie w sosie <br>miał coś w nosie
zielson (niezweryfikowany)

gosc ma chujowke troche, na miasto pewnie nie moze wyskoczyc na fazie, bo odrazu ktos go przyfiluje ze jest na vixie;)
.chudy. (niezweryfikowany)

jaki z niego niechluja nawet nosa porządnie nie wytarł
triple_og (niezweryfikowany)

zobaczyli cos bialego na nosie i juz wiedzieli ze to kokaina. pewnie sami ostro cpaja
kolega (niezweryfikowany)

zobaczyli cos bialego na nosie i juz wiedzieli ze to kokaina. pewnie sami ostro cpaja
szop (niezweryfikowany)

Nic dziwnego przeciez ten Nikolson to szatan wcielony!!! Dobrze wiem, widzialem w telewizorze ]8^E
Zajawki z NeuroGroove
  • AM-2201
  • Tripraport

bez strachu palony AM, na kanapie w opuszczonym domku wśród wielkich padających za oknem wczesną wiosną płatków śniegu, szczerze nie oczekiwałem takiego haju, ponieważ paradoksalnie przy podobnej dawce, zażytej parę dni wcześniej, nie było takiego łomotu ;)

Ten dzień miał być taki, jak poprzednie marca 2011r. Wstając jak zwykle o 5.30 do szkoły, pierwszą myślą było, aby przed prysznicem odpalić niezwykły proszek, zwany AM-2201. Będąc już od rana na potężnym haju, przetrwałem 8 godzin męki w szkole, paląc co przerwę niebiański syntetyk. Po powrocie do siebie, zjedzeniu porządnego obiadu, wyruszyłem do opuszczonego domu, znajdującego się niedaleko mojej stancji. W drodze zostałem zaskoczony przez wielkie majestatycznie spadające na moje miasto płatki śniegu.

  • Dimenhydrynat

Zaczynam pisać ten artykuł w godzinę po zarzuceniu 20 tablet Avio.........jak na razie bez rezultatu. :{

Czwartek, godz. 23.41. Zastanawiam się czy nie lepiej wyjść na miast i zobaczyć czy ten "lek" naprawdę działa , ale boję

się troszkę, że będąc na jeździe ktoś mi z tulipana w potylice nie przyłoży........zaczekam 15 minut i spadam. Machnę krótki

spacerek i zobaczymy czy świat jeszcze istnieje.Objawy? Lekka senność i znużenie. NIc , czego nie możnaby było się

dowiedzieć z ulotek w opakowaniach.



  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Miks

Wtedy nastawianie było oczywiście pozytywne, a miejscem przyjmowania był dom. Oczekiwałem czegoś bardziej wyjątkowego, ponieważ jeszcze nie byłem doświadczony jeżeli chodzi o benzodiazepiny.

Zamieszczam tu stary trip report z diazepamu. Był wtedy rok 2019, a dokładniej 20 października 2019 roku. Pomyślałem, że warto dodać, ponieważ dość dobrze napisany oraz nie było tu mieszanki z opio, a na pewno wyżeracze specyfików zamulujących wiedzą, że takie połączenie to już zupełnie inna bajka. Zapraszam do czytania :)

18:00

  • Ayahuasca


Doświadczenie : medytacja , łysiczki



Do spożycia ayahuascy przygotowywałem się kilka tygodni , chociaż jak teraz na to patrzę to pierwsze kroki przygotowań zrobiłem juz 3 lata temu . Rytuał zaplanowałem na pierwszego listopada w święto zmarłych i postanowiłem , że zrobię to w nocy w lesie - tak jak robią to szamani w dżungli .