Seks, narkotyki i matrioszki...

...porno i duszno w Sankt Petersburgu :8)

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

5343

Były rosyjski gwiazdor filmów porno Siergiej Prianisznikow wywołał sensację, zgłaszając swoją kandydaturę na stanowisko mera Sankt Petersburga. Prianisznikow niegdyś sam występował w filmach klasy X, a obecnie jest znanym w Rosji reżyserem i producentem tego typu obrazów. Szczególne zainteresowanie wzbudził program wyborczy kandydata, który chce przekształcić miasto nad Newą w "drugi Amsterdam". Za jego kadencji w Petersburgu mają powstać dzielnice czerwonych latarni oraz coffee-shopy (sklepy, w których można legalnie kupować i palić marihuanę), co powinno przyciągnąć więcej turystów i rozwiązać finansowe problemy miasta. Pornoreżyser liczy przede wszystkim na głosy lokalnych erotomanów, ale ma też szansę na wsparcie polityczne. Jest bowiem kandydatem z ramienia Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimira Żyrinowskiego.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

triple og (niezweryfikowany)

panie freaky prezident
wojt (niezweryfikowany)

o ale zajeboza, moze by tak do Polski go zaprosic
real rumcajs (niezweryfikowany)

kurwa dlaczego w polsce nie ma takiego przekreta ? dlaczego lepper nie rzuci takim pomyslem ? kurwa niedlugo tylko w polsce mj bedzie illegal
QrA (niezweryfikowany)

hehehe, zajebiscie, jaki koles :]
Gordon (niezweryfikowany)

gdyby to przeszło to pozwoliłoby mieć nadzieje na lepszą przyszłość, bo bylibyśmy otoczeni ze wszystkich stron ( oprócz niemiec tam takie samo durne prawo jak u nas ) przez kraje w tej kwesti cywilizowane
bajo (niezweryfikowany)

w sumie ta rosja jest poejbana ostrzej ale koleś ma zaejbisty pomysł !!!!!!!!!!!! u nas tesz zalegalizują kiedyś trzeba nam do rządu i zmian powprowadzać RODACY LEGALIZE :) hyhyhyhyhyhyh
owiec (niezweryfikowany)

zyrinowski zlagodzil swoja opcje polytyczna? <br>tak. jak widac palenie pomaga...
nazaar (niezweryfikowany)

co wy, dzieci? narkotyki i sex sie dobrze sprzedaja i tyle... to jakis pospolity pajac cyrkowy, taki ichni kurwin w wersji hard
jaracz (niezweryfikowany)

Taki koleś powinien być też w Polsce!!!
.chudy. (niezweryfikowany)

hee, a my w Łodzi mamy kropiwnickiego :D, on to by dopiero zrobił Amsterdam. <br> <br>ps. nie tylko młodym ludziom po nocach śni się Amsterdam, ale jak widać równiesz politykom.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

To było jakoś w czerwcu. Toruń. Kolejne piwo z sokiem malinowym, w gorącym, południowym słońcu, rozkosznie zniekształcało myśli i obrazy. Powoli zbliżaliśmy się do dość obszernego lasu pod Toruniem, z zamiarem zebrania w nim jagód. Wzięliśmy nawet ze sobą gliniane miseczki kocura, ale i tak jedliśmy na poczekaniu. Przeszliśmy kawałek tego lasu, Mruku, Kocur, Słoniu, Dominik, no i ja. Dominik, naturalnie nawet tutaj przytaszczył ten swój idiotyczny aparat. Miał taki zwyczaj podrywania dziewczyn i doprawdy ujmuje mnie jego wiara w to, że tu także może się przytrafić okazja.

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Spróbuję opisać teraz swoje drugie spotkanie z grzybami, które miało miejsce dzień przed napisaniem tego tekstu. Mając w pamięci pierwszą, bardzo intensywną i nieprzyjemną podróż (około 10 g), postanowiłem przyjąć mniej, czyli 3,8 g ususzonych cubensisów, co w teorii miało zapewnić mocny trip, nie powodujący utraty świadomości.  Zmieliłem grzyby, zalałem sokiem z cytryny i odstawiłem na je na 7h (polecam taki sposób przygotowania osobom, które szczególnie nie tolerują smaku grzybów). Do konsumpcji przystąpiłem przed godziną 23.00.

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Pozytywne: zmęczenie i ciekawość.

Streszczenie: Pierwsze doświadczenie z DXM. Piątek: 300mg, czyli ok. 4,6mg/kg masy ciała, pozytywne doznanie i lekki, pastelowy niedosyt. Sobota: 450mg, odlot zakończony umiarkowanie nieprzyjemnym zjazdem. Raport pisany w niedzielę, ramy czasowe orientacyjne. Inicjały osób trzecich przypisałem losowo.