Jasna heroina

Z kroniki policyjnej trójmiejskiej Gazety Wybiórczej - likwidacja domowej wytwórni heroiny

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Odsłony

2065
Domową wytwórnię heroiny zlikwidowali policjanci z wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną. We wtorek zatrzymali cztery osoby w mieszkaniu przy ul. Długiej w Gdańsku. Na miejscu znaleźli: słomę makową, amoniak, rozpuszczalnik, przerobiony kationit, słoiki z wacikami nasączonymi polską heroiną i 3kg przetworzonej słomy makowej. Zatrzymano 47-letnią właścicielkę mieszkania i jej trzech gości - 46- i 47-letnie kobiety oraz 49-letniego mężczyznę.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pio-k (niezweryfikowany)

ciekawe jak mendy wykminily ze takie babcie cos produkuja..... pewnie podkablowal je ktos
chil[u]m (niezweryfikowany)

no i dobrze.. oj bedzie ZGIECIE NA BAJZLU <br>Polska HERA FU!
mastah killa (niezweryfikowany)

albo musialo ostro zapierdalac jak gotowaly ten mak i ktos to poczul <br>mendy sa wsrod nas <br>trzeba je tepic kazdymi mozliwymi sposobami
LaSziDo (niezweryfikowany)

no i dobrze.. oj bedzie ZGIECIE NA BAJZLU <br>Polska HERA FU!
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Autor: Hitori

S&S: Sam w nocy w pokoju, Zdałem akurat ostatnią maturę

Doświadczenie: chyba duże, nie chce mi się pisać

  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Marihuana

Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)

Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.

 

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • 25I-NBOMe
  • Bad trip

Patrz: TR

Słowem wstępu