Pacjentka zmarła przy pijanym lekarzu

Głogowska prokuratura skieruje do sądu sprawę lekarza pogotowia ratunkowego w Górze (Dolny Śląsk), który podczas dyżuru był tak pijany, że nie mógł udzielić pomocy 88-letniej pacjentce. Kobieta zmarła przy nim.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP 2003-06-25

Odsłony

1765
"W najbliższych dniach skierujemy do sądu rejonowego w Głogowie akt oskarżenia w tej sprawie, zarzucając lekarzowi narażenie kobiety na niebezpieczeństwo utraty życia, w sytuacji, gdy miał obowiązek nieść jej pomoc" - poinformował prokurator rejonowy w Głogowie, Wojciech Czerwiński.

Prokuratura zakończyła postępowanie w tej sprawie po otrzymaniu opinii od biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Odpowiadali oni na pytanie, czy w stanie w jakim zastało kobietę pogotowie ratunkowe, prawidłowe udzielenie pomocy medycznej mogło uratować jej życie. Od tej opinii zależała kwalifikacja czynu przyjęta przez prokuraturę.

Biegli nie potrafili jednoznacznie stwierdzić, czy gdyby lekarz był trzeźwy i postępował zgodnie z zasadami sztuki, to pacjentka mogłaby przeżyć.

"Brali oni pod uwagę podeszły wiek ofiary oraz długotrwałą chorobę. Niemniej uważamy, że lekarz pogotowia ma obowiązek udzielać pomocy, a ten mężczyzna nie był w stanie tego czynić" - powiedział prokurator prowadzący sprawę.

Dodał, że nadal utrzymywany jest wobec lekarza środek zapobiegawczy, tj. zawieszenie prawa wykonywania zawodu. Prokuratura może również wnioskować przed sądem o trwały zakaz praktykowania przez niego.

Według prokuratury, 24 listopada 2002 r. doktor Andrzej J. mężczyzna o godzinie 7 rano objął dyżur w pogotowiu. Trzy kwadranse później obsada karetki otrzymała pierwsze wezwanie do 88- letniej mieszkanki pobliskiego Naratowa. Kobieta od kilku lat cierpiała na niewydolność krążenia.

Według relacji córki chorej, która wezwała pogotowie i była świadkiem całego zajścia, lekarz był tak pijany, że nie był w stanie udzielić pomocy pacjentce. W czasie wizyty siedział na łóżku i biernie przyglądał się jak sanitariusz i towarzysząca mu pielęgniarka próbują przeprowadzić akcję reanimacyjną wykonując masaż serca. Lekarz nie był nawet w stanie udzielić im jakiegokolwiek instruktażu. Kobieta zmarła w obecności obsady karetki i rodziny. Jej córka zawiadomiła o całej sprawie policję, która w chwilę potem zatrzymała lekarza, mieszkańca Bogatyni. Badanie alkotestem wykazało, że dyżurujący doktor miał we krwi blisko trzy promile alkoholu.

"Mężczyzna przyznał, że wypił wcześniej pół litra wódki" - powiedział prok. Czerwiński.

Następnie lekarz został dyscyplinarnie zwolniony z pracy w górowskim pogotowiu. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • DPT

Substancja: DPT*HCl rozpuszczone w soli fizjologicznej 10mg/0,5ml.





I próba





Około 4mg dożylnie - przyspieszony puls i chwilowe uczucie "dziwności", brak innych efektów, a dwa wymienione to raczej wynik zdenerwowania i autosugestii.





II próba




  • LSD-25
  • Tripraport

Las. Dom. Najbliższa okolica.

Jak wiemy 19 kwiecień 2013 to dzień, od którego minęło równe 70 lat, gdy Albert Hofmann wykonał swój pierwszy LSD trip na rowerze. Nasz wspaniały mądry wujek...
Doszłam do wniosku, że trzeba ten dzień nazwany przez użytkowników LSD ' Bicycle Day' uczcić.

20 kwiecień 2013.

  • Dekstrometorfan

Dzikie, rozkopane pole nad rzeczką, gdzieniegdzie wielkie, betonowe studnie nazywane mariobrosami, wszechogarniający sceptycyzm z nutką wewnętrznego podjarania, sam na sam z kumpelą.

20:15 zjadłyśmy po 15 tabletek. Po upływie pół godziny zaczęła mnie swędzieć głowa, nogi miękły. Wrażenie wchłaniania się w ziemię. Lekko przerażona wdrapałam się na 1.5 metrową studzienkę. Zajebiście kołysało. Przeszyła mnie fala gorąca, zrzuciłam szalik, kurtkę i sweter. Słońce paliło mi skórę. Wypłynęłam w rejs. Ja na pokładzie statku, wraz ze mną całkiem spora załoga (miałam wrażenie, że otacza mnie grupa bardzo bliskich mi osób, chociaż w rzeczywistości byłam sam na sam z A.). Od tego kołysania zaczęło mnie mdlić. Choroba morska?

  • Zolpidem


zarzyta dawka 2 stilnoxy ogolenie jest dobrze tylko klawiatura mi tu

heca rboi i literk jak b sie gryzly ktora ma byc pierwsza

nacisnietatakjak gdyby zaraz opracuje system wiec jest tak ze albo

klawiatura jest normalna a ja nie i wcale polkownik ni rozmawia z

literka r jest to zwykla klawaitura martwe gowno, ale wser to

nieposluszne babska i trzzeba im najebac

pijaszz tak bede probowal przenikac przez zwaluy tyvh rak tyvch