Moc Salvii

by anonimiusz

Anonim

Kategorie

Odsłony

6754

hey


załadowałem bonga


zapaliłem. zwykła zapalniczką.


chmura


jeb do balona, bo się dymi na maxa...

kolejny buch

trzeci buch poszedł bez zapalniczki bo nie mogłem utrzymać.... po czwartym wyleciał mi balon wydając dziwne nieokreślone dźwieki, w każdym razie to coś do mnie mówiło co mam robić. powtarzało się w kółko, jakieś \'chodź z nami\' schizowe czy coś. udało mi się odłożyć faję i zgasić światło...chyba. położyłem się i wchodziłem TAM. czułem powoli jak całe moje ciało wlatuje do tunelu ale niestety świadomość dała górę. powoli wlatywałem ale ciągle coś mnie budziło. powiedziałem coś do innych i z powrotem lecę, ale świadomość nie pozwalala mi wejść tam do końca. przy ostatniej próbie zostały mi w rzeczywistości tylko nogi. dźwięki z balona wciąż gadały, ale kumałem, że to były jakieś dźwięki z rzeczywistości gdy zapadałem w sen zapętlone, tylko nie mogłem skojarzyć co. skojarzyłem że balon. pamiętam, że wstawałem. wyłączałem lampę i włączałem następną. coś jeszcze mówiłem kumplom. bałem się, że już nie wrócę, że się wyciszam tak jakbym miał zaraz umrzeć i się cofałem. salvia na początku mówiła mi w loopie co mam robić, a w późniejszej fazie to było jakoś inaczej, ale jak powracała mi świadomość, to miałem wrażenie, że już nie mam szansy tam wrócić. teraz wiem, że przeszkadzało mi moje ciało w zaśnięciu, spocone nogi itp. wtedy nie wiedziałem, ale postanowiłem walić to wszystko no i zwaliłem sobie konia ;) coś niesamowitego. całe ciało, ruch, mięśnie, wszystko salviowo do mnie docierało.

w trakcie pomyślałem o tym, że robię wbrew salvii (sobie) i już nie będę mógł tu wrócić, że zostałem wyrzucony z tego świata i wtedy miałem wizję zamkniętych trzaśniętych drzwi i takie wielkie dowidzenia. byłem strasznie tym wszystkim przerażony, otumaniony.

po kilku próbach zaśnięcia zdecydowałem jednak na dobre zapalić światło, wywietrzyć w pokoju.

teraz się zastanawiam gdzie jest balon, myślałem, że go odłożyłem :). roztrzęsienie przechodzi w miarę pisania. nie wiedziałem co robić, co chwila zmieniałem zdanie.


generalnie to co zobaczyłem to straszny koszmar, straszna schiza która dość często wokół mnie krąży, głosy itp.
jestem pieprzonym schizofrenikiem! !
aaaaaaaa
ale będzie ok. muszę tylko być bardziej ostrożny...i słuchać swojego
zdrowego rozsądku! haa


pozdrawiam ;)

i nie wiem. idę spać.


WALIĆ DRUGI ! (GBL, nikotyna) !

GBL TO SYF !!!!!!



aa!


jeszcze mnie trzyma ta salvia :)



dobranocki :)


Komentarze

KG (niezweryfikowany)

kalwy TR, szkoda, ze zalega w najciemniejszym kacie NG, wypadalo by go odswierzyc- przykleic na strone glowna czy coś....

Sillverr (niezweryfikowany)
świadomość (niezweryfikowany)

jak w tytule.

musicie mieć bardzo nudne życie.
do zrzygania.
pozdrawiam:)

hehe... "auauauu...alee jaaazdaaa ".heh.
żałosne.

kodiusz (niezweryfikowany)
Wszystkich zainteresowanych suszem Salvii Divinorum zapraszam pod numer gg - 2827690 Cena zależnie od ilości - do uzgodnienia.
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawienie pozytywny. Normalny weekendowy rejw, jedna znajoma dla towarzystwa. Wiekszość akcji dziala sie w zasadzie na malym placyku tuż obok ,,Clubu"

Jak tytuł mówi - standardowa miłośc i niemałe zaskoczenie. A więc od początku

- jako stały bywalec i fan muzyki elektronicznej udałem się na rejw z zamiarem dobrej wkętki po Emce. Zazwyczaj nie chodzę sam więc przygarniam kumpele, której cele sa identyczne do moich.

Standardowe procedury, odprawienie, bilety, szatnia (czas cos wrzucic)

Godzina 00.00 - 0,5 tabletki, na poczatek (zaznaczajac, ze mam bardzo niska tolernacje do wszelakich uzywek) 

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

Chęć przeżycia czegoś nowego, przyjazd przyjaciółki z nad morza, podekscytowanie, lekki strach. Otoczenie: Grupka bliskich przyjaciół dom, osiedle Wakacje, przyjechała do mnie przyjaciółka z nad morza z którą planowałem pierwszy raz spróbować lsd jak też mdma. Nadszedł oczekiwany przez nas wieczór.

Historia ta jest z przed paru miesięcy postanowiłem ją opisać gdyż było to bardzo niezwykłe przeżycie dla mnie jak też jestem teraz osobą bardziej doświadczoną.

Myślę że naprawdę warto jest przeczytać trip raport będzię on przestrogą jak też opisaniem czegoś naprawdę mistycznego.

 

Witam chciałbym opisać tutaj przebieg swojego 1 niezwykłego tripa który był nieplanowany aż tak, jak też jest to mój pierwszy trip raport.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość działania ze względu na dużo różnorodnych, sprzeciwiających się sobie nawzajem opinii na temat tripa po gałeczce, humorek niezły, lekki stres, ale raczej z podekscytowania nowym "psychodelikiem naturalnym". Miejscóweczka - mieszkanko, łóżko.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32; 4 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

Recenzja poetyckiej fazy gałczanej z niby-marihuanowym tłem bez użycia THC.

Zjaraliście się kiedyś tak mocno, że byliście na krawędzi ogarnięcia świata i umysłu, o mało nie wpadając w przepaść przepalonej bani z czarnym tłem?

  • Amfetamina
  • Pierwszy raz

Chęć spróbowania czegoś nowego.

Wyglądało to na zwykły dzień bez wielkich wrażeń. Kolega napisał czy się spotkamy, był to luźny dzień, nie miałam żadnych planów więc czemu by nie. Koło jakiejś 19 wyszłam z domu, na spokojnie zdążyłam się pomalować, ubrać itp. Jeździliśmy autem jak zawsze A potem wylądowaliśmy u niego jak zawsze i chillowalismy przy muzyczce. Siedzimy z dobrą godzinę aż on pyta czy mogą wpaść jego znajomi  i posiedzimy razem,  nie miałam nic przeciwko, pojechaliśmy po nich (2 kolegów i kolezanka).