Legalna marihuana?

Do zalegalizowania marihuany w Wielkiej Brytanii wezwał były zastępca przewodniczącego Partii Konserwatywnej Peter Lilley. Lilley powiedział BBC, że obowiązujące prawo popycha zwykłych palczy trawki w ramiona handlarzy "twardych" narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

bbc.internetia.pl

Odsłony

3547
Zdaniem byłego wiceszefa Torysów, istniejące prawo jest nie tylko niemożliwe do wyegzekwowania, ale i trudne do obrony z moralnego punktu widzenia w kraju, gdzie alkohol i nikotyna są legalne. Ponadto palacze marihuany nie mają wyboru i wchodzą w kontakt z handlarzami twardych narkotyków.

Według propozycji Lilley'a konsumpcja i sprzedaż narkotyku byłaby możliwa w specjalnie wyznaczonych do tego, licencjonowanych miejscach, podobnie jak dzieje się to w Holandii. Lilley powiedział, że jego partia powinna wyjść naprzeciw młodym ludziom, którzy widzą jak absurdalne są obowiązujące regulacje.

Wypowiedzi te spotkały się jednak z natychmiastowym sprzeciwem w samej Partii Konserwatywnej. Zdaniem krytyków Lilley'a, konsekwencje legalizacji "miękkich" narkotyków byłyby dla społeczeństwa niezwykle poważne.

(BBC, kp)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

xil (niezweryfikowany)

zawsze mowia ze konsekwencie bylyby powazne tylko nigdy nie mowia jakie by byly :) <br>niech patrza na holandie tam jakos zadnych konsekwencji (oprocz tych dobrych) nie bylo :)
loczek (niezweryfikowany)

Miło obudzić się i przeczytać coś takiego...szkoda że nie w Polsce :( No ale w końcu dojdzie do władzy ktoś rozsądny, tylko kiedy?
Turkish (niezweryfikowany)

Miło obudzić się i przeczytać coś takiego...szkoda że nie w Polsce :( No ale w końcu dojdzie do władzy ktoś rozsądny, tylko kiedy?
MdMx (niezweryfikowany)

Miło obudzić się i przeczytać coś takiego...szkoda że nie w Polsce :( No ale w końcu dojdzie do władzy ktoś rozsądny, tylko kiedy?
optymista (niezweryfikowany)

Miło obudzić się i przeczytać coś takiego...szkoda że nie w Polsce :( No ale w końcu dojdzie do władzy ktoś rozsądny, tylko kiedy?
anzelm bohatyrowicz (niezweryfikowany)

Nie ma co porownywac Polski do Holandii. Tam jest zupelnie inna kultura spoleczna. Ja osobiscie nie jestem za legalizacja. Mysle ze konsekwencje spoleczne moglyby byc rzeczywiscie powazne, biorac pod uwage to ze marichuana uzaleznia psychicznie bardziej od alkocholu. Sama marichuana nie jest szkodliwa ale jest w pewnym sensie przyzwoleniem na branie narkotykow. Oczywiscie wszystko jest dla ludzi ale biezcie pod uwage ze nie kazdy jest tak oczytany i odpowiedzialny jak wy ze bedzie potrafil ograniczyc sie tylko do palenia marichuany czy do brania z umiarem innych lajtowych innych narkotykow. Nie oszukujmy sie, wiekszosc spoleczenstwa polskiego to debile i dresiarze. Wystarczy nam alkocholizm ktory i tak jest zajebistym problemem spolecznym. Pozatym biorac pod uwage swoje doswiadczenia nie chcialbym zeby moje dzieci mogly w przyszlosci kupic se w sklepie jointy i sie upalic. <br>Moim zdaniem jest dobrze jak jest. Kto bedzie chcial zapalic to i tak sobie zapali i nie powiecie mi ze jakas glupia ustawa go przed tym powstrzyma. Pozatym zostaje jeszcze ten dreszczyk emocji jak ma sie w kieszeni 3 sztuki a z naprzeciwka ida miejskie ;) <br>
ciula (niezweryfikowany)

Nie ma co porownywac Polski do Holandii. Tam jest zupelnie inna kultura spoleczna. Ja osobiscie nie jestem za legalizacja. Mysle ze konsekwencje spoleczne moglyby byc rzeczywiscie powazne, biorac pod uwage to ze marichuana uzaleznia psychicznie bardziej od alkocholu. Sama marichuana nie jest szkodliwa ale jest w pewnym sensie przyzwoleniem na branie narkotykow. Oczywiscie wszystko jest dla ludzi ale biezcie pod uwage ze nie kazdy jest tak oczytany i odpowiedzialny jak wy ze bedzie potrafil ograniczyc sie tylko do palenia marichuany czy do brania z umiarem innych lajtowych innych narkotykow. Nie oszukujmy sie, wiekszosc spoleczenstwa polskiego to debile i dresiarze. Wystarczy nam alkocholizm ktory i tak jest zajebistym problemem spolecznym. Pozatym biorac pod uwage swoje doswiadczenia nie chcialbym zeby moje dzieci mogly w przyszlosci kupic se w sklepie jointy i sie upalic. <br>Moim zdaniem jest dobrze jak jest. Kto bedzie chcial zapalic to i tak sobie zapali i nie powiecie mi ze jakas glupia ustawa go przed tym powstrzyma. Pozatym zostaje jeszcze ten dreszczyk emocji jak ma sie w kieszeni 3 sztuki a z naprzeciwka ida miejskie ;) <br>
szatanowski buddysta (niezweryfikowany)

Nie ma co porownywac Polski do Holandii. Tam jest zupelnie inna kultura spoleczna. Ja osobiscie nie jestem za legalizacja. Mysle ze konsekwencje spoleczne moglyby byc rzeczywiscie powazne, biorac pod uwage to ze marichuana uzaleznia psychicznie bardziej od alkocholu. Sama marichuana nie jest szkodliwa ale jest w pewnym sensie przyzwoleniem na branie narkotykow. Oczywiscie wszystko jest dla ludzi ale biezcie pod uwage ze nie kazdy jest tak oczytany i odpowiedzialny jak wy ze bedzie potrafil ograniczyc sie tylko do palenia marichuany czy do brania z umiarem innych lajtowych innych narkotykow. Nie oszukujmy sie, wiekszosc spoleczenstwa polskiego to debile i dresiarze. Wystarczy nam alkocholizm ktory i tak jest zajebistym problemem spolecznym. Pozatym biorac pod uwage swoje doswiadczenia nie chcialbym zeby moje dzieci mogly w przyszlosci kupic se w sklepie jointy i sie upalic. <br>Moim zdaniem jest dobrze jak jest. Kto bedzie chcial zapalic to i tak sobie zapali i nie powiecie mi ze jakas glupia ustawa go przed tym powstrzyma. Pozatym zostaje jeszcze ten dreszczyk emocji jak ma sie w kieszeni 3 sztuki a z naprzeciwka ida miejskie ;) <br>
konradino (niezweryfikowany)

Nie ma co porownywac Polski do Holandii. Tam jest zupelnie inna kultura spoleczna. Ja osobiscie nie jestem za legalizacja. Mysle ze konsekwencje spoleczne moglyby byc rzeczywiscie powazne, biorac pod uwage to ze marichuana uzaleznia psychicznie bardziej od alkocholu. Sama marichuana nie jest szkodliwa ale jest w pewnym sensie przyzwoleniem na branie narkotykow. Oczywiscie wszystko jest dla ludzi ale biezcie pod uwage ze nie kazdy jest tak oczytany i odpowiedzialny jak wy ze bedzie potrafil ograniczyc sie tylko do palenia marichuany czy do brania z umiarem innych lajtowych innych narkotykow. Nie oszukujmy sie, wiekszosc spoleczenstwa polskiego to debile i dresiarze. Wystarczy nam alkocholizm ktory i tak jest zajebistym problemem spolecznym. Pozatym biorac pod uwage swoje doswiadczenia nie chcialbym zeby moje dzieci mogly w przyszlosci kupic se w sklepie jointy i sie upalic. <br>Moim zdaniem jest dobrze jak jest. Kto bedzie chcial zapalic to i tak sobie zapali i nie powiecie mi ze jakas glupia ustawa go przed tym powstrzyma. Pozatym zostaje jeszcze ten dreszczyk emocji jak ma sie w kieszeni 3 sztuki a z naprzeciwka ida miejskie ;) <br>
Crazylegs (niezweryfikowany)

Nie ma co porownywac Polski do Holandii. Tam jest zupelnie inna kultura spoleczna. Ja osobiscie nie jestem za legalizacja. Mysle ze konsekwencje spoleczne moglyby byc rzeczywiscie powazne, biorac pod uwage to ze marichuana uzaleznia psychicznie bardziej od alkocholu. Sama marichuana nie jest szkodliwa ale jest w pewnym sensie przyzwoleniem na branie narkotykow. Oczywiscie wszystko jest dla ludzi ale biezcie pod uwage ze nie kazdy jest tak oczytany i odpowiedzialny jak wy ze bedzie potrafil ograniczyc sie tylko do palenia marichuany czy do brania z umiarem innych lajtowych innych narkotykow. Nie oszukujmy sie, wiekszosc spoleczenstwa polskiego to debile i dresiarze. Wystarczy nam alkocholizm ktory i tak jest zajebistym problemem spolecznym. Pozatym biorac pod uwage swoje doswiadczenia nie chcialbym zeby moje dzieci mogly w przyszlosci kupic se w sklepie jointy i sie upalic. <br>Moim zdaniem jest dobrze jak jest. Kto bedzie chcial zapalic to i tak sobie zapali i nie powiecie mi ze jakas glupia ustawa go przed tym powstrzyma. Pozatym zostaje jeszcze ten dreszczyk emocji jak ma sie w kieszeni 3 sztuki a z naprzeciwka ida miejskie ;) <br>
Ugly Dog (niezweryfikowany)

Nie ma co porownywac Polski do Holandii. Tam jest zupelnie inna kultura spoleczna. Ja osobiscie nie jestem za legalizacja. Mysle ze konsekwencje spoleczne moglyby byc rzeczywiscie powazne, biorac pod uwage to ze marichuana uzaleznia psychicznie bardziej od alkocholu. Sama marichuana nie jest szkodliwa ale jest w pewnym sensie przyzwoleniem na branie narkotykow. Oczywiscie wszystko jest dla ludzi ale biezcie pod uwage ze nie kazdy jest tak oczytany i odpowiedzialny jak wy ze bedzie potrafil ograniczyc sie tylko do palenia marichuany czy do brania z umiarem innych lajtowych innych narkotykow. Nie oszukujmy sie, wiekszosc spoleczenstwa polskiego to debile i dresiarze. Wystarczy nam alkocholizm ktory i tak jest zajebistym problemem spolecznym. Pozatym biorac pod uwage swoje doswiadczenia nie chcialbym zeby moje dzieci mogly w przyszlosci kupic se w sklepie jointy i sie upalic. <br>Moim zdaniem jest dobrze jak jest. Kto bedzie chcial zapalic to i tak sobie zapali i nie powiecie mi ze jakas glupia ustawa go przed tym powstrzyma. Pozatym zostaje jeszcze ten dreszczyk emocji jak ma sie w kieszeni 3 sztuki a z naprzeciwka ida miejskie ;) <br>
Kamilo_\\|/_ (niezweryfikowany)

POWIEM TYLKO ZE SZKODA :(......... <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MMC
  • Amfetamina
  • Heroina
  • Inne
  • Ketony
  • Kokaina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Uzależnienie

Wiki - raczej spokojnie, wrocilem na hotel po robocie Set - srednio.. Fetki brakuje.. Setting - powiedzialem kolesiom swoim z roboty ( jeden 46lat, drugi 21 ) ze biore fetke od znajomego w tym miescie w ktorym jestem.

Siema, na poczatku powiem w ogole.. Co i jak...
Dodam, że post ( a chyba już opowiadanie ) piszę drugi raz.. Laptop mi się rozładował..

Aktualnie godzina 03:48

Doświadczenie

Fetka

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Słoneczny, wakacyjny dzień, wolna chata (z wyjątkiem kumpla z, którym zażyłem benze)

Początkowo mieliśmy w planie zapalić z kumplem, ale niestety dostawca zawiódł. Rozczarowani postanowiliśmy skorzystać z oferty apteki. Zdecydowaliśmy, że można stestować cieszącą się złą sławą benzydaminę. Na początku trochę się obawiałem, ponieważ po jej zażyciu miały wystąpić jakieś przerażające, nieprzyjemne halucynacje i przywidzenia. Jednak ciekawość działania tego specyfiku nie dała za wygraną. Postanowiłem spróbować sobie z kumplem po dwie saszetki na głowę. Po krótkim zapoznaniu się z FAQ dotczącym dawkowania itd., udaliśmy się do apteki. Kolega kupił 4 szaszetki.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

  • Marihuana

Postanowilsmy,ze pojedziemy na sylwka do Zakopca-wszystko udalo sie przygotowac i w koncu pojechalismy. Oczywiscie, kolezanka zalatwila trawe-jak mowila "delikatna" (jak sie pozniej okazalo, byl to straszliwy skun-ale o tym pozniej). Po sylwestrowej zabawie, ktora skonczyla sie dla nas pare minut po 12, poszlismy do pokoi-razem bylo nas 5 osob, ktore postanowily sie najarac(reszta jeszcze balowala). Moj koles z widoczna wprawa nabil lufe i puscil dookola raz i jeszcze raz... W czasie samego jarania wyglaszlismy tezy o wyzszosci srodkow halucynogennych roznej masci nad alkoholem.