43-letni mieszkaniec Bydgoszczy stanie przed sądem za handel haszyszem i zorganizowanie grupy przestępczej, której przewodził. Gang zajmował się przemytem i handlem narkotykami. Wprowadził do obrotu prawie 100 kg haszyszu.
Szczecińska Prokuratura Okręgowa przekazała akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Oskarżony ma wyższe wykształcenie, z zawodu jest dziennikarzem. Został zatrzymany w marcu tego roku i od tego czasu przebywa w areszcie.
Prokuratura ustaliła, że Andrzej D. kierował jedną z trzech grup przestępczych, zajmujących się przemytem narkotyków z Azji, głównie z Nepalu, do Europy. Sam był też przez jakiś czas rezydentem tej grupy w Nepalu. Narkotyki wprowadzał do obiegu w Szwajcarii i Norwegii. Pomagało mu w tym kilka osób, które pracowały jako kurierzy. Narkotyki przemycano w bagażu lub tzw. pasach ortopedycznych. Akt oskarżenia obejmuje lata 1993 i 1996.
Bydgoszczanin - jak ustalono w toku śledztwa - sprzedał w Zurichu około 20 kg haszyszu, a w Oslo - ponad 80 kg tego narkotyku. Z informacji prokuratury wynika, że Andrzej D. posługiwał się podrobionym paszportem. Na jego podstawie blisko 30 razy przekraczał granice różnych krajów.
Sprawę prowadziła szczecińska prokuratura, ponieważ oskarżony ma związki z działalnością dwudziestu paru osób, które odpowiadają już przed tamtejszym sądem za przemyt haszyszu z Azji.
Bydgoszczanin był poszukiwany listem gończym. Zatrzymano go w Niemczech, skąd deportowano do Polski. Za przemyt narkotyków Andrzej D. został już skazany przez norweski sąd w 1996 roku. Odsiedział w tamtejszym więzieniu ponad cztery lata. W Polsce nie był dotąd karany. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Komentarze