Wino napytało kłopotów reżyserowi

Na grzywnę i orzeczony w zawieszeniu zakaz przekraczania progów teatru skazał sąd w Teheranie reżysera, który w jednej ze sztuk umieścił scenę z mężem, zmuszającym chorą żonę do wypicia wina, co ma przyspieszyć jej śmierć.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 2002-08-23

Odsłony

1770
Reżyser Ali Rafi zapłaci 1,5 miliona riali (190 USD), ponieważ sąd uznał go za winnego łamania praw islamu przez propagowanie picia wina.

Rafi jest zaszokowany i zamierza wnieść apelację. "To, co pokazałem, miało być potępieniem wina, ponieważ wino było narzędziem zabijania, mającym przyspieszyć czyjąś śmierć" - powiedział reżyser.

W przeszłości Rafi bardzo uważał, żeby nie narazić się irańskim konserwatystom. Inscenizując "Romea i Julię", usunął wszystkie sceny z pocałunkami, ponieważ prawo zabrania fizycznego kontaktu kobiety z mężczyzną w miejscach publicznych.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

mivan (niezweryfikowany)

Strona przegladana 1 raz... po latach staran i tysiacu odwiedzin... taki jestem wzruszony...
gonzo (niezweryfikowany)

ale jazda.. nic nie kumam z islamu tak samo jak nie kumalem z komuny
mivan (niezweryfikowany)

ale jazda.. nic nie kumam z islamu tak samo jak nie kumalem z komuny
gonzo (niezweryfikowany)

ale jazda.. nic nie kumam z islamu tak samo jak nie kumalem z komuny
Armaggedon (niezweryfikowany)

ale jazda.. nic nie kumam z islamu tak samo jak nie kumalem z komuny
M. (niezweryfikowany)

Polska idzie w "dobrym " kierunku ku temu samemu.
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Pierwszy raz w życiu zetknąłem się z jakimś środkiem pochodzenia

narkotycznego, przedtem

nie paliłem nawet marihuany, nie jadłem grzybów ani nie zażywałem LSD, za to

wlewałem w siebie

nieludzkie nieraz ilości "wody ognistej" - to mi wystarczało (i nadal będę

to robił).

Jednak o pewnych interesujących właściwościach Tussi przeczytałem na Neuro

Groove i po

dojściu do wniosku że Tussi mi chyba nie zaszkodzi, postanowiłem spróbować

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

set: stres, że działanie potrwa dłużej niż bym chciała, strach przed powrotem do domu "po", zaciekawienie, lekkie/średnie upojenie alkoholowe, jednoczesne zirytowanie i podekscytowanie settings: park w pobliżu domu, znajomy którego bardzo lubię, bardzo ciepła, letnia noc

Moja pierwsza tryptamina miała być zarzucana tydzień przed opisywaną podróżą, aczkolwiek wiele niefortunnych zdarzeń wpłynęło na to, iż trip przesunął się oraz zmienił zupełnie koncepcję - z większego grona i opuszczonego domku rano na park w czasie gorącej, sierpniowej nocy, w towarzystwie tylko jednego znajomego, którego bardzo lubię (na potrzeby raportu - C). Usłyszawszy, że tryptaminy są o wiele przyjemniejsze od "kwasu", ucieszyłam się, bo podróż po nbomach mogę uznać bardziej za zmaganie z własnym "ja" niż trip, z którego można wyciągnać jakieś wnioski.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Ogromne, 120m2 mieszkanie gdzieś w Poznaniu. Sobotni wieczór. Poprzedniego dnia sajtransowa impreza w klubie, dzisiaj wesoła gromada z różnych stron Polski robi poprawkę w warunkach domowych. Samopoczucie znakomite, cieszę się z możliwości przebywania w tak doborowym towarzystwie.

I. Wprowadzenie

Gdy tylko przekroczyliśmy próg mieszkania, od razu wiedziałem, że to będzie noc pełna przygód. Podekscytowany przemierzałem rozległe przestrzenie pokoi, wciąż znajdując drzwi do kolejnych pomieszczeń. W większości z nich rozstawione były głośniki, z których sączyły się już transy albo chillouty.