Nowa waluta na polskim rynku? :8)

Za mieszkanie płacili marihuaną...

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR 2002-05-22

Odsłony

3685

Włocławska policja zatrzymała dwoje młodych ludzi, podejrzanych o handel narkotykami. Mieszkanie, które wynajmowali służyło jako sklep, gdzie można było kupić marihuanę i amfetaminę.

Kobieta i mężczyzna wynajęli mieszkanie na włocławskim osiedlu "Południe". Tam sprzedawali narkotyki - przede wszystkim amfetaminę i marihuanę. Jak ustaliła policja ich klientelę stanowili głównie dorośli. Są jednak poszlaki wskazujące na to, że para zaopatrywała uczniów włocławskich szkół. Policja za pośrednictwem prokuratury wystąpi w środę o ich aresztowanie.

Po kilku miesiącach wynajmowania mieszkania, jego właściciel zamiast gotówki zaczął przyjmować zapłatę w marihuanie. [pewnie, mocniejsza od złotego...:8) agquarx](iza)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Tomoraminium (niezweryfikowany)

Najlepiej ich ukamienować dla przykładu, <br>a potem ich grzeszne ciała poćwiartować i <br>dać schronisku dla zwierząt...
wsd (niezweryfikowany)

wynajme mieszkanie. zamiast czynszu biore marihuane i lux akcesoria do palenia:DDD
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

W ostatnia sobote testowalem, jak moja swiadomosc zachowa sie i mozg po calym kocie....swiezutkim...pachnacym...prosto z Holandii.. Po ok. 20 minutach od zapodania w buske jusz mnie zaczelo krecic....apogeum dopadlo mnie w knajpie, gdzie mialem z przyjaciolmi i kobieta (lacznie czworo nakwaszonych kotami) ogladac mecz Niemcy - Chorwacja....knajpa obca, ludzie obcy...muza dziwna..jakies duby...mecz w telewizji...w drugim jakies psychiczne amatorskie filmy krecone przez wlasciciela restauracji.....ogolnie kosmos.....

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego

namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście

spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam

paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś

wkręcam ;-)

  • LSD-25
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie. Idealny klimat i towarzystwo.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.

 

 

Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...

Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.