Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.eska.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich Czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

91

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

Jak informuje serwis Dexerto, 26-letni diler narkotyków z angielskiego Maidstone przyjmował od swoich klientów nie tylko tradycyjną gotówkę i przelewy bankowe. Jack Young-Larter pozwalał uzależnionym osobom na spłacanie długów za pomocą rzadkich i wartościowych kart kolekcjonerskich Pokemon.

Nietypowy proceder zakończył się, gdy do drzwi mężczyzny zapukali funkcjonariusze Kent Police. Podczas przeszukania jego domu przy London Road, które miało miejsce 1 maja, policjanci zabezpieczyli dowody obciążające 26-latka. W mieszkaniu znaleziono blisko 110 gramów marihuany, ponad 25 gramów kokainy, wagi, puste woreczki strunowe oraz około 2000 funtów w gotówce.

Oprócz narkotyków i pieniędzy, uwagę mundurowych zwróciło pudełko wypełnione rzadkimi kartami kolekcjonerskimi Pokemon, które policja uznała za przedmioty o wysokiej wartości. Szybko okazało się, że były dla mężczyzny pełnoprawnym środkiem płatniczym.

Kluczowe dla śledczych okazały się dwa zabezpieczone telefony komórkowe. Urządzenia zawierały wiadomości dotyczące dostarczania kokainy i marihuany, a także nagrania wideo pokazujące paczki z narkotykami ukryte w miejscach przeznaczonych do odbioru przez klientów. Analiza korespondencji jednoznacznie potwierdziła, że diler akceptował płatności w formie gotówki, przelewów bankowych oraz wspomnianych kart Pokemon.

Zabezpieczona kolekcja nie wróci już do właściciela. Sąd uznał ją za mienie pochodzące z przestępstwa. Podczas rozprawy mężczyzna próbował łagodzić wymiar kary, powołując się na swoje zobowiązania rodzinne. Sędzia skwitował to jednak stwierdzeniem, że rodzina oskarżonego musi być nim głęboko rozczarowana.

Wartość kolekcjonerskich kart Pokemon na rynku osiąga dziś ogromne kwoty, co coraz częściej przyciąga przestępców. Jak przypomina portal Dexerto, w zeszłym roku policja z Greater Manchester miała problem ze zwróceniem skradzionej kolekcji kart o wartości około 330 tysięcy dolarów, którą odkryto podczas jednego z nalotów.

Przed sądem Maidstone Crown Court 17 września Jack Young-Larter przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mężczyzna został skazany na 3 lata i 4 miesiące pozbawienia wolności.

Detektyw Emily Hill skomentowała sprawę, wskazując, że diler samolubnie wykorzystywał słabości osób uzależnionych. Funkcjonariuszka dodała również, że choć kolekcjonowanie kart Pokemon może być świetną zabawą, narkotyki zaś niszczą i deprawują lokalne społeczności.

Oceń treść:

Average: 2 (1 vote)

Komentarze

Tajemniczy klient (niezweryfikowany)

Artykułów takich nie potrzebujemy. Nudy jakich wiele.
Zajawki z NeuroGroove
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Jak na szałwię przystało- sprzyjające pod każdym względem :)

Cześć wam. Chcę dołączyć do neuro grona pisarzy i pisarek, to podzielę się z wami swoją wspomnieniową zupą z przeszłości :) Raporty czytam od dłuższego czasu i tak na dobrą sprawę z założeniem konta i spisaniem własnego ociągałam się aż po dziś dzień. Mam nadzieję, że się spodoba :)

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe

Set: dobre nastawienie, spokój, poza bólem zęba Setting: wynajęty domek z przyjaciółmi, wszyscy się bardzo dobrze znali i większość miała już grzyby za sobą

Kilka lat temu z kumplami stwierdziliśmy, że robimy weekendowy trip do Holandii z okazji urodzin zamiast prezentów. Kwestię palenia pomijam, bo łatwo sobie wyobrazić po co się tam jedzie bez kobiet i dzieci. Jeden z kumpli miał rozeznanie w tamtejszych coffee shopach i w jednym udało nam się dorwać grzyby. Oczywiście przed wzięciem zluzowaliśmy nieco z paleniem. Część z nas była psychodelikowymi świeżakami, w tym ja.

  • 2C-P
  • 5-HTP
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

SET: poczucie dobrze spełnionego obowiązku po pracy i udanym spotkaniu z koleżanką; brak większych oczekiwań co do substancji, ciekawość i chęć dobrej zabawy; chęć przeżycia tripa z kolegą (S.) o podobnej do mojej mentalności; SETTING: pokój obstawiony sprzętem audio i samochodowym; piwnica w bloku; osiedle; śmietnik na elektrośmieci

Spisał C.

Uczestnicy:
S.: mentalny hippis, który urodził się 30 lat za późno. lubi sprzęt audio i samochody. 20 lat.
C.: miłośnik muzyki, technologii i łączenia muzyki z technologią. lubi rozkminiać. 20 lat.
K., B., A.: nie znam ich za dobrze więc nie będę opisywał

Substancje:
S., C.: 2C-P (5mg), esctasy (140mg)
S., K., B., A.: etanol (S. tylko na początku)
S., K., B., C.: 5-HTP
S., B.: opalanie lufy (1 buch)
K.: resztka kartonu 2C-P, prawdopodobnie 1mg

 

  • Dekstrometorfan

Czailem sie na DXM juz dlugo ale nie bylo okazjii. W koncu stwierdzilem ze

juz czas na nowe doswiadczenie. Siedzialem se w pracy i podjelem decyzje.

Wyslalem kumpla do apteki po Argotussin 20 X 15mg. Chcialem zjesc tylko

polowe. Na pol godziny przed wyjsciem zrobilem se herbatke i zjadlem

pierwsze opakowanie (10 szt.).