Hiszpania zezwala na narkotyki w samochodach

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Hiszpanii zaskoczyło związki zawodowe policji, wydając polecenie, aby nie karać użytkowników narkotyków znajdujących się w zaparkowanych samochodach. Decyzja ta ma na celu ochronę prywatności obywateli, ponieważ zaparkowane pojazdy uznawane są za „prywatną przestrzeń”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radiopin.pl
Jan Rogowski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

44

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Hiszpanii zaskoczyło związki zawodowe policji, wydając polecenie, aby nie karać użytkowników narkotyków znajdujących się w zaparkowanych samochodach. Decyzja ta ma na celu ochronę prywatności obywateli, ponieważ zaparkowane pojazdy uznawane są za „prywatną przestrzeń.

Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nakazało służbom bezpieczeństwa, aby nie zgłaszały ani nie karały osób za spożywanie lub posiadanie narkotyków w zaparkowanych samochodach, o ile nie są one używane do handlu. Jak podano, posiadanie i spożywanie narkotyków jest zdekryminalizowane na prywatnych terenach, co obejmuje również pojazdy osobiste.

Decyzja ta wywołała oburzenie wśród głównych związków zawodowych policji, takich jak SUP i Jupol, oraz stowarzyszeń Guardia Civil, Augc i Jucil. Krytykują oni nowe przepisy, domagając się ich zmiany lub natychmiastowego wycofania. Uważają, że ta regulacja osłabi działania policji oraz znormalizuje używanie narkotyków, co może zagrażać życiu na drogach.

Reprezentanci związku SUP informują, że otrzymali liczne telefony od funkcjonariuszy, którzy ostrzegają przed konsekwencjami nowych przepisów. „To prawdziwy nonsens, który umożliwia spożycie narkotyków przed prowadzeniem i wysyła komunikat o bezkarności dla tych, którzy łamią prawo” – powiedziała rzeczniczka Nadia Pajarón.

Zgodnie z nowymi zasadami, każdy może spożywać substancje narkotyczne w zaparkowanym pojeździe, a następnie wznowić jazdę pod ich wpływem, pozostając poza zasięgiem działania policji do momentu, gdy może być już za późno. „Jak mówią setki naszych kolegów z całego kraju: 'Po wypaleniu dwóch jointów i zrobieniu czterech linii, możesz wrócić do domu spokojnie. A jeśli kogoś zabijesz po drodze, to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych będzie musiało tłumaczyć się'” – dodają.

Ustawa o bezpieczeństwie obywateli, która weszła w życie w 2015 roku, obecnie przechodzi reformę w hiszpańskim parlamencie. Artykuł 36.16 definiuje poważne wykroczenie, za które grożą grzywny w wysokości od 600 do 300 000 euro, w zależności od ciężkości przestępstwa, jako „nielegalne spożycie lub posiadanie toksycznych narkotyków, substancji narkotycznych lub psychotropowych w miejscach publicznych”.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Zdaje sie ze akcje z sercem sa dosyc popularnym zjawiskiem, chociarz zupelnie niegroznym. Po przezyciu opisanej

ponizej

historii zaczalem dociekac i znalazlem w moim miescie kilka osob ktore mialy podobne doznania. Cala sytuacja

wytracila mnie absolutnie z rownowagi, bo pale MJ od kilku lat i nieprzyjemnych doznan nie mialem. Moze clala

przygode spowodowala ilosc haszu ktory znalazl sie w moim organizmie, bo jedzac haszysz nalerzy pamietac ze,

  • Inne
  • Tripraport

Tego dnia czułem się spełniony jak nigdy. Nawet nie wiedziałem że taki trip nagle się nasunie. Była idealna pogoda, słonecznie, cieplutko. Nie miałem żadnych intencji ani oczekiwań.

To było jakieś 2 lata temu. Szedłem akurat do garażu po jakieś nieistotne narzędzie i rzuciła mi się w oczy ona - 3 kilogramowa pomarańczowa świeżo napełniana butl gazu. "Trippowałem" wcześniej po izopropanie, ale izo przy tym to chuj. Sprawdziłem dokładnie czy nie ma nikogo, kto może mnie nakryć albo zdemaskować i przystąpiłem do obrzędu. Siadłem po turecku na betonowej posadzce i zacząłem ceremonię. Wziąłem jednego strzała. Nie wiedziałem że po tym ma się tak zajebisty głos.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Postanowaliśmy z kilkoma kumplami wybrać się na pierwszego w życiu grzybowego tripa. Starszy kolega polecił nam pewną miejscówkę w Bieszczadach. Było to w październiku. Mieliśmy do przejechania 250km więc wyjechaliśmy nad ranem. 0 6:00 dojechaliśmy na duży parking w samym sercu Bieszczad. Zabraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i wyruszyliśmy na polane. Nie minęło kilkanaście minut i zaczeliśmy zbierać pierwsze grzybki. Niestety temperatura okazała sie nieprzychylna (-2C) i wszystkie grzybki były czarne, przymrożone i rozpadały sie podczas zbierania.