Witam!
Krajowa Administracja Skarbowa KAS udaremniła przemyt przeszło kilograma kokainy na Lotnisku Chopina w Warszawie. Nigeryjczyk przemycał narkotyki w żołądku. Grozi mu do 20 lat więzienia. Czarnorynkowa wartość narkotyków to ponad 1 milion 100 tysięcy złotych.
Krajowa Administracja Skarbowa KAS udaremniła przemyt przeszło kilograma kokainy na Lotnisku Chopina w Warszawie. Nigeryjczyk przemycał narkotyki w żołądku. Grozi mu do 20 lat więzienia. Czarnorynkowa wartość narkotyków to ponad 1 milion 100 tysięcy złotych.
Funkcjonariusze z KAS skontrolowali 31-letniego obywatela Nigerii, który przyleciał z Paryża. Podróżny zachowywał się nerwowo. Odpowiedzi na pytania o trasę podróży były niejednoznaczne i niespójne. Test wykazał obecność kokainy w organizmie.
Mężczyzna przyznał się, że połknął 86 kapsułek z tym narkotykiem. Został przewieziony do szpitala, gdzie tomografia potwierdziła obecność w jego organizmie 1,25 kg kapsułek z kokainą. Badania przeprowadzone w Centralnym Laboratorium Celno-Skarbowym w Otwocku potwierdziły, że to właśnie tę substancję przemycał. Decyzją sądu, mężczyzna został aresztowany na 3 miesiące.
Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.
Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.
Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.
Zaczynajmy..
Zdaje sie ze akcje z sercem sa dosyc popularnym zjawiskiem, chociarz zupelnie niegroznym. Po przezyciu opisanej
ponizej
historii zaczalem dociekac i znalazlem w moim miescie kilka osob ktore mialy podobne doznania. Cala sytuacja
wytracila mnie absolutnie z rownowagi, bo pale MJ od kilku lat i nieprzyjemnych doznan nie mialem. Moze clala
przygode spowodowala ilosc haszu ktory znalazl sie w moim organizmie, bo jedzac haszysz nalerzy pamietac ze,
Czytam te wasze trip reporty... no ciekawe to jest, nawet bardzo zachęcające. Więc ja opowiem o moim kontakcie z legalnym narkotykiem zatwierdzonym przez nasze jedynie słuszne kapitalistyczne państwo.