W kijowskim areszcie działał gang handlujący narkotykami, któremu pomagał jeden ze strażników

Strażnik aresztu śledczego w Kijowie współpracował z osadzonymi tam przestępstwami przy handlu narkotykami, dostarczaniu do cel telefonów komórkowych czy innych zakazanych przedmiotów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/ PR, kas

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

55

Strażnik aresztu śledczego w Kijowie współpracował z osadzonymi tam przestępstwami przy handlu narkotykami, dostarczaniu do cel telefonów komórkowych czy innych zakazanych przedmiotów. Kontrabandę miał przenosić za więzienne mury jeden z funkcjonariuszy, będący łącznikiem między aresztantami a ich wspólnikami z wolności.

Z ustaleń państwowego Biura Śledczego Ukrainy (DBR) oraz policji wynika, że od wielu miesięcy na terenie aresztu w Kijowie działał prężny gang handlarzy zakazanymi substancjami odurzającymi. Narkotyki, takie jak: marihuana, haszysz czy dopalacze, trafiały do więziennego gangu najczęściej w jedzeniu czy produktach higienicznych.

Dostawcy nie obawiali się wpadki, ponieważ na swojej liście płac mieli pracującego tam strażnika. Ten zaś przenosił do osadzonych narkotyki, ale także telefony komórkowe, karty telefoniczne (bardzo cenny środek płatniczy za kratami) oraz inne zakazane przedmioty. Według funkcjonariuszy DBR funkcjonariusz miał otrzymywać solidny procent zysku ze sprzedaży kontrabandy. Grupa składała się aresztantów oraz ich wspólników przebywających na wolności.

Podczas operacji wymierzonej we wspomniana grupę przeszukano m.in. areszt w Kijowe i zabezpieczono znaczne ilości narkotyków. Do tej pory zatrzymano sześciu członków gangu, którzy odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz obrót narkotykami. Skorumpowany strażnik na razie jest podejrzany o przyjmowanie łapówek. Śledczy nie kryją, że to dopiero początek sprawy i można się spodziewać kolejnych zatrzymań. Zarówno osób z półświatka, jak i służby więziennej.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MeO-PCP
  • Przeżycie mistyczne

Jak pobity pies z syndromem sztokholmskim.

  Ciąg dalszy serii niefortunnych zdarzeń. Wlokąc się jak cień człowieka w bladym świetle poranka, nie widziałam zwisającego nad moją głową sejfu. Wielki Misiokłaczek tylko oczekiwał odpowiedniej chwili, żeby spierdolić mi go na głowę. A wydawało się, że skład i twardość gleby wystarczająco poznałam na własnej skórze w ostatnim odcinku. Nie ma tego złego, coby na gorsze nie wyszło.

  • LSD-25

tripowałem sam i chwycił mnie mały BADtRIP z przemyśleniami czego efektem jest późniejszy wiersz



  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: drops, pigula, ecstasy, MDMA(raczey nie czyste) ze znaczkiem przyjaznego zółwika


Poziom dosw: ganja prawie codziennie, jeden raz feta i pierwszy raz drops


Dawka: 1 tableta podjezykowo

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie było takie by poznać siebie. Moją intencja były pytania : Kim jesteś ? oraz Po co tu jesteś ?

Umówiłem się z kumplem, że przyjdę do niego na cały dzień ( niedziela ). Wcześniej oczywiście zrobiłem zakupy byśmy mieli coś do jedzenia na obiad oraz jakieś picie. Jest godzina 9 rano, wstępnie umówiliśmy się, że od razu po przyjściu zarzucamy kwasa i czekamy na efekty. Jednak zleciało nam trochę czasu i ostatecznie zażyliśmy go ok 9:40. Według K. miał on wyraźny gorzki smak, z tego co wyczytaliśmy wcześniej to gorzkość świadczy o tym, że nie jest on czysty, natomiast ja smaku w ogóle nie poczułem. Może dlatego, że wcześniej wypiłem kubek kawy.