Waga: 50kg (mało jak na mój wiek :| )
Wiek: 18 lat
Hiszpańska Gwardia Cywilna aresztowała 30 osób za handel marihuaną, która była pakowana i transportowana po kraju pod pozorem pomocy humanitarnej dla Ukrainy – wynika z wydanego w poniedziałek komunikatu prasowego organów ścigania
Hiszpańska Gwardia Cywilna aresztowała 30 osób za handel marihuaną, która była pakowana i transportowana po kraju pod pozorem pomocy humanitarnej dla Ukrainy – wynika z wydanego w poniedziałek komunikatu prasowego organów ścigania.
„Guardia Civil aresztowała 30 osób narodowości ukraińskiej, niemieckiej, hiszpańskiej i marokańskiej jako zamieszanych w handel narkotykami, nielegalne posiadanie broni i członkostwo w organizacji przestępczej … Trzydziestu z zatrzymanych ukrywało narkotyki w kartonach, przebierając je za przesyłki i pomoc humanitarną przeznaczoną dla Ukrainy” – czytamy w komunikacie prasowym.
Organizacja przestępcza miała siedzibę w autonomicznej wspólnocie Andaluzji. Przeszukania przeprowadzone w Maladze, Granadzie, Kordobie i Sewilli doprowadziły do skonfiskowania około 800 tys. euro i sześciu sztuk broni palnej.
Na początku śledztwa Gwardia Cywilna znalazła dwa busy zarejestrowane na Ukrainie ze 109 kilogramami marihuany w workach próżniowych zapakowanych w kartonowe pudła, następnie zatrzymano cztery osoby.
W pierwszej fazie operacji policja przeprowadziła 11 przeszukań w prowincji Malaga i skonfiskowała 740 400 euro, ponad 25 000 dolarów i 20 kilogramów narkotyków, a także tysiąc roślin, krótką broń palną, urządzenia śledzące GPS i kamizelki kuloodporne.
Następnie przeprowadzono drugą fazę operacji, podczas której dokonano 14 aresztowań dostawców narkotyków w prowincjach Granada, Kordoba i Sewilla. W wyniku ośmiu przeszukań zarekwirowano 1500 roślin, 10 kilogramów zapakowanej marihuany, pięć sztuk broni palnej i 15 tysięcy euro.
Po zatrzymaniu dwa cele próbowały uciekać i uderzyły w pojazd Gwardii Cywilnej przewożący dwóch agentów, którzy odnieśli niewielkie obrażenia.
Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.
Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.
Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.
T: 0:00 - godz. 13
Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.
T: 0:10
+-----------------------------------------------------------+
| _ _ _ __ |
|| | (_) (_) / _| |
|| | __ _ _ __ __ _ _ __ _ ___ | |_ __ _ __ _ |
|| |/ /| || '__|/ _` || '_ | | / _ | _|/ _` | / _` | |
|| < | || | | (_| || | | || || __/ _ | | | (_| || (_| | |
||_|_|_||_| __,_||_| |_||_| ___|(_)|_| __,_| __, | |
| | | |
Nazwa substancji: marichuana (THC)
Poziom doswiadczenia: ziolo wiele razy ale nigdy TAAAAAK!
Dawka, metoda zazycia: palenie, pol blanta