Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
Członkowie motocyklowego gangu Hells Angels z poznańskiego oddziału tej organizacji stali za zorganizowaniem lotniczego kanału przemytniczego marihuany z Hiszpanii do Polski. Towar przerzucano awionetką kupioną przez bandę na Ukrainie. Śledczy z CBŚP i zachodniopomorskich „pezetów” zatrzymali pięć osób związanych z tym narkogangiem.
Członkowie motocyklowego gangu Hells Angels z poznańskiego oddziału tej organizacji stali za zorganizowaniem lotniczego kanału przemytniczego marihuany z Hiszpanii do Polski. Towar przerzucano awionetką kupioną przez bandę na Ukrainie. Śledczy z CBŚP i zachodniopomorskich „pezetów” zatrzymali pięć osób związanych z tym narkogangiem.
Hells Angles (Aniołowie Piekieł) to oficjalnie klub motocyklowy. Uważany jest w rzeczywistości za jedną z groźniejszych organizacji przestępczych o międzynarodowych powiązaniach.
Zajmuje się przede wszystkim handlem narkotykami i bronią, a także wymuszaniem haraczy. Gang ten jest szczególnie aktywny na terenie Niemiec i Skandynawii. W Polsce HA MC ma kilka oddziałów.
Przez lata śledczy podejrzewali, że Aniołowie znad Wisły biorą także czynny udział w przestępczych operacjach, jednak zawsze brakowało dowodów pozwalających na postawienie członków gangu przed sądem.
Tym razem może być inaczej. Od ponad roku śledczy z Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji rozpracowują gang zajmujący się przemytem narkotyków.
Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy rozbiło gang, który zaopatrywał w narkotyki przede wszystkim żołnierzy walczących z rosyjskimi najeźdźcami. To nie...
Procederem tym mieli się zajmować Aniołowie Piekieł z oddziału w Poznaniu. Gangsterzy wybrali niekonwencjonalny jak na polskie warunki sposób przerzutu marihuany: awionetką, którą za 200 tys. euro kupiono na Ukrainie i w częściach dostarczono do Polski.
Zajął się tym zawodowy pilot. Miał on też wskazać niewielkie lotniska w kraju i Europie Zachodniej, na których można było lądować bez wzbudzania zainteresowania służb. Lot na trasie Polska-Niemcy-Francja-Hiszpania zajmował kilka dni. Jednorazowo do samolotu ładowano ok 70-90 kg marihuany. Co ciekawe, jeden z członków gangu odnowił dla potrzeb przemytniczych operacji swoją licencję pilota.
Awionetka startowała z lotniska na terenie jednego z krajowych aeroklubów. Samolot nie był nigdy kontrolowany. Aż do czerwca 2021 r., kiedy to na lotnisku w Zielonej Górze, zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy przylecieli awionetką z 73 kg marihuany na pokładzie. To był koniec „Air Gandzia”, jak przestępczą operację ochrzcili śledczy.
Dom po remoncie (straszny burdel, wszędzie wala się folia bąbelkowa i śmieci po zeszłonocnej libacji), las, znowu dom, sala prób.
Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
Nastawienie jak najbardziej pozytywne. Dzień wolny od trosk, cały dla mnie. Piękna, słoneczna pogoda.
Ostatnimi czasy doszły mnie słuchy o microdosingu. Ponieważ chciałem się jakoś odblokować twórczo, to ta koncepcja wydała mi się zachęcająca i postanowiłem wcielić ją w życie. Zmagam się też trochę z lekką aspołecznością i lękami, więc liczyłem również na zerwanie więzów w tej kwestii (oczywiście podejmuję walkę ze swoimi problemami na różnych płaszczyznach, nie tylko karmiąc się pscyhodelikami, więc oczywiście jest to tylko element "terapii"). Cztery dni po tripie przy dawce 125 µg, uwzględniając tolerancję, wycelowałem w około 30 µg. Oto efekty:
Wieczór, pozytywne nastawienie, własny pokój, rodzice w domu
------------------------
Prolog
------------------------
Spontan, nastawienie jak najbardziej pozytywne, chęć spróbowania czegoś nowego razem ze znajomymi i dziewczyną. Centrum miasta, później plaża i las.