Czy rolnik zarobi uprawiając konopie na legalną marihuaną?

Niemiecki rząd zapowiedział już legalizację konopi indyjskich i nadał tej sprawie priorytet. Tylko czy obiecywane rolnikom profity z tytułu uprawy nowych roślin są realne?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

farmer.pl
Grzegorz Tomczyk

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

37

Niemiecki rząd zapowiedział już legalizację konopi indyjskich i nadał tej sprawie priorytet. Tylko czy obiecywane rolnikom profity z tytułu uprawy nowych roślin są realne?

W Niemczech legalna jest póki co jedynie uprawa konopi indyjskich do celów leczniczych. Nowy rząd federalny obiecał jednak, że zalegalizuje marihuanę także do celów „rekreacyjnych”. Umowa koalicyjna zakłada bowiem „kontrolowaną sprzedaż marihuany dorosłym w celach rekreacyjnych w licencjonowanych placówkach”. Minister rolnictwa Cem Özdemir publicznie zadeklarował, że sprawie tej nadano priorytetowy bieg, aby na liberalizacji przepisów skorzystać mogli zwykli niemieccy rolnicy.

To była znacząca obietnica, bo w kontekście forsowanej strategii Zielonego Ładu wielu farmerów szuka alternatywnych źródeł dochodu. Rolniczy portal Agrarheute przeanalizował jednak tą kwestię i nie doszedł do zadawalających wniosków. Wszystko bowiem wskazuje na to, że na legalizacji marihuany skorzystają wszyscy, tylko nie rolnicy.

Wzór kanadyjski

Politycy zapowiadają, że w regulacjach dotyczących legalizacji marihuany posłużą się modelem kanadyjskim. Licencje na uprawę konopi wydawane są tam od 2018 roku. Zastosowane tam przepisy w zakresie bezpieczeństwa i jakości sprawiły jednak, że uprawą konopi indyjskich zajmują się właściwie tylko wielkie firmy. Dlaczego tak jest?

Otóż konopie na dużą skalę uprawiane są tam właściwie tylko pod dachem – w olbrzymich szklarniach lub specjalnie przystosowanych halach. Uprawy gruntowe stanowią znikomy ułamek całości, ale i w tym przypadku pola są ogrodzone, monitorowane kamerami i zabezpieczone dodatkowymi zasiekami. Wynika to zarówno z przepisów w zakresie bezpieczeństwa, jak i zwyczajnej chęci ochrony upraw przed złodziejami. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by konopie indyjskie dało się uprawiać tak jak choćby tytoń.

I choć rynek marihuany w Kanadzie wciąż rośnie, a sprzedaż szacowana jest na setki milionów dolarów, to branże zdominowały duże firmy. Dla zwykłego farmera to olbrzymie nakłady kosztów na prowadzenie plantacji, do której zniechęca również cała biurokracja. W ostatecznym rozrachunku cena i tak zależy od pośrednika, a plony niepewne – bo złodziej nie śpi.

Własne doświadczenia

Niemiecki portal wyciąga również wnioski z doświadczeń na własnym podwórku. Marihuana medyczna została w Niemczech zalegalizowana w 2017r. Konopie indyjskie są tam nie tylko pod kontrolą sprzedawane, ale także uprawiane. Okazuje się jednak, że wśród producentów w ogóle nie ma rolników. Dotychczas wydane licencje na uprawę trafiły głównie do firm farmaceutycznych, które mogą sprostać wymogom bezpieczeństwa.

Marihuana medyczna z rodzimych upraw pokrywa ledwie część zapotrzebowania. Rosnący popyt pokrywa przede wszystkim import z USA i Kanady. Na rynku walczą o dominacje międzynarodowe koncerny.

Dużo lepiej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o uprawę konopi włóknistych. Popularność tej uprawy wzrasta i zajmują się nią przede wszystkim zwykli rolnicy. I jeśli to rolnicy mają skorzystać, rząd winien raczej liberalizować przepisy w tym zakresie – dochodzą do wniosku analitycy z Agrarheute.

Bo choć legalizacja „rekreacyjnej marihuany” wielu ucieszy, niewielu na niej może wymiernie skorzystać, a z pewnością nie będą to rolnicy.

W Europie i w Polsce

Jeszcze dalej w legalizacji marihuany chcą pójść inne europejskie kraje. Luksemburg i Włochy zamierzają zezwolić na hodowlę konopi w domach na własny użytek. Rząd Luksemburga przestanie też ścigać obywateli za posiadanie małych ilości suszu konopnego.

W Polsce od 2017r. legalna jest jedynie terapia marihuaną i obrót w celach leczniczych. Apteki mogą sprzedawać marihuanę medyczną, ale trzeba ją importować, bo obowiązuje u nas całkowity zakaz uprawy konopi indyjskich.

W 2020 roku globalna wartość rynku konopi wyniosła blisko 23 mld dolarów.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

Dobry humor, wypoczęty , wszystko w jak najlepszym porządeczku, ładny park, świetna pogoda.

 

Oczekiwana przesyłka z RC przyszła... Pozostało tylko zaplanować dzień i dawkę...
Padło na sobotnie popołudnie . Pogoda dopisała , w pt. podzieliliśmy hometa  po 35 mg i każdy zabrał swoją część. Z uwagi na dopołudniowe zajęcia, postanowiliśmy zjeść osobno w podobnych odstępach czasu. 

(T=0)

Moje 35mg rozeszło się pod językiem ok pół godziny wcześniej niż kumpla.Zostało solidnie zapite sokiem porzeczkowym. Po kilku chwilach poczułem narastające napięcie i lekkie podenerwowanie.

  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

lekka desperacja i tęsknota za przeżyciami po ketaminie, niepewność co do miejsca w jakim przyjdzie mi ostatecznie tripować.

 „Nie ma granic między mózgiem, a kosmosem”

Zawsze miałam tego świadomość, ale dopiero po ostatniej podróży w pełni tego doświadczyłam.

  • Inne
  • Pentedron

Różne.

Uwaga! Od dnia 1 lipca 2015 roku substancja w Polsce NIELEGALNA.

Pierwszą z opisywanych przeze mnie substancji będzie Pentedron, znany również jako 1-fenylo-2-metyloaminopentan-1-on / alfa-metyloamino-walerofenon.

  • Szałwia Wieszcza


Salvie zamowilem sobie ze sklepu zagranicznego. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos tak mocnego. Dziwne jest tez to, ze mimo ogromnego doswiadczenia jakie niesie ze soba trip z Szalwia, nie odczuwamy jego ciezaru, a po calej ceremonii czujemy sie rzesko, jak po przebudzeniu, zadnych zwal, zadnych fleszbekow, wspominamy calosc tak jakby wydarzyla sie pare dni temu, a my mielismy przez ten czas okazje na przemyslenia i ulozenie sobie w glowie tego co sie zdarzylo.