Festiwal pełen narkotyków zaszkodził lokalnym rybom

Naukowcy odkryli, że mocz odurzonych uczestników festiwalu muzycznego Glastonbury zaszkodził lokalnym rybom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PCWorld
Jowita Wizerkaniuk

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

177

Naukowcy odkryli, że mocz odurzonych uczestników festiwalu muzycznego Glastonbury zaszkodził lokalnym rybom.

Badania wykazały, że festiwal muzyczny Glastonbury miał niepokojący wpływ na lokalne drogi wodne. Naukowcy przeanalizowali wodę z rzeki Whitelake, znajdującej się przy terenie festiwalu i odkryli wystarczająco wysokie stężenia MDMA i kokainy, które mogłyby zaszkodzić lokalnej przyrodzie. Wskazało to na bardzo duże ilości zażytych narkotyków w trakcie festiwalu.

Według badań opublikowanych na początku tego miesiąca w Environmental Research, kilka tygodni po festiwalu znaleziono 104 razy więcej MDMA oraz 40 razy więcej kokainy w dole rzeki, niż w jej górnym biegu, gdzie znajdowało się źródło. Naukowcy z Bangor University stwierdzili, że jest to ilość wystarczająco wysoka, aby zaszkodzić populacji węgorzy europejskich, które są rzadkim i chronionym gatunkiem.

Dla pewności zbadano również pobliską rzekę Redlake, która nie zbiega się z miejscem festiwalu, ale nie stwierdzono żadnych podwyższonych poziomów narkotyków w wodzie. Był to dowód na to, że skażenie narkotykami w rzeczywistości pochodziło od festiwalowiczów oddających mocz w naturze. Organizatorzy Glastonbury powiedzieli w The Guardian, że pracują nad problemem i rozpoczęli kampanię o nazwie Don’t Pee on the Land (tłum. Nie sikaj na ziemię):

"Sikanie na ziemi w Glastonbury powoduje zanieczyszczenie wód gruntowych, co może mieć wpływ na lokalną przyrodę i ryby. Agencja Środowiska ma prawo zamknąć teren w przypadku zbyt dużego zanieczyszczenia. Proszę sikać tylko do toalet i pisuarów na miejscu."

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Darexx (niezweryfikowany)

Nadmiar moczu na przystanku Woodstock nie zaszkodził drzewom.Byłem widziałem sam sikałem w tzw przeszczanym lasku gdzie były wielkie kałuże ze szczyn które nie chciały wsiąkać.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-CMC
  • clonazepam
  • Katastrofa
  • kwas walproinowy
  • Marihuana

Dwa dni przed sylwestrem, w sumie nic ciekawego. Nudzę się z kolegą i wpadliśmy na pomysł, żeby zajarać trochę zielonego. Czułem całkiem duży stres, bo wisiałem sporo kasy ludziom za ćpanie.

Ogólnie mało pamiętam z tego dnia, ale zaczynając od początku. Przyszedł do mnie kolega, było to dwa dni przed sylwestrem, który miał kończyć rok 2020 a zaczynać 2021. Wpadliśmy na pomysł, żeby zajarać trochę zioła. Poszliśmy do parku obok mnie, spaliliśmy dwie albo trzy lufki. Wróciliśmy do mnie do domu. Siedzimy, słuchamy muzyki. Wszystko leci nam powoli.

  • Amfetamina

nazwa substancji: amfetamina


poziom doswiadczenia: 2 raz


"set&setting": dom, dobre nastawienie


efekty: wow!!!

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Wieczorna, miła atmosfera z dobrym kumplem w jego mieszkaniu. Później doszedł jeszcze jeden osobnik i dziewczyna gospodarza.

Witam wszystkich czytelników w swoim pierwszym trip raporcie. Substancja którą wezmę tutaj na ruszt, jest kodeina i mój pierwszy raz z ową. Bez większych wstępów, zaczynajmy. Swoich towarzyszy określę jako K (kumpel, z którym spotkałem się u niego w domu), G (kumpel, który doszedł do nas po ~godzinie) i D (dziewczyna kumpla, która dołaczyła do nas po około 4 godzinach). Przedział czasowy będę określał standardowo T+X. 

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany dzień przez nas wszystkich, nastawienie jak najbardziej pozytywne

Ten dzień był wyczekiwany długo przez nas wszystkich, zacznę od nazewnictwa. Ja jestem K. byli ze mną D. mój dobry przyjaciel, M. tak samo dobry przyjaciel i F. mój najlepszy kuzyn. Jakoś około rok temu razem z D rozmawialiśmy o LSD, że napewno chcielibyśmy tego spróbować, ale się nam nie śpieszy. Po kilku miesiącach stwierdziliśmy, że jednak chcemy spróbować szybciej, moim podejściem na początku sterowała jedynie ciekawość, jak u każdego. D jako pierwszy zaczął więcej czytać o psychodelikach, często mi o tym opowiadał, choć nie wykazywałem większego zainteresowania, do czasu.