Snoop Dogg palił jointy z prezydentem USA?

Fragment jednej z nowych piosenek Snoop Dogga sugeruje, że palił on marihuanę z byłym prezydentem :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cgm.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

351

Snoop Dogg wydał niedawno album „From Tha Streets 2 The Suites”, na którym znajduje się utwór „Gang Signs”. Wielu fanów zaczęło się zastanawiać, czy raper ujawnia w nim fakt, że palił trawkę z byłym prezydentem USA – Barackiem Obamą.

– Still sippin’ gin and juice while I’m smoking marijuana / I bet you never blew with Obama – rapuje Snoop Dog.

New Your Post zwrócił uwagę, że Snopp może rapować zarówno o byłym prezydencie jak i o byłej pierwszej damie.

Przedstawiciele Fox News poprosili parę prezydencką o komentarz w tej sprawie, ale na razie nie otrzymali żadnej odpowiedzi.

Przypomnijmy, że w sylwestrowy wieczór, podczas jednego z programów CNN Snoop przyznał, że palił marihuanę w Białym Domu.

Andy Cohen i Anderson Cooper poprowadzili swoją tradycyjną transmisję sylwestrową na żywo z nowojorskiego Times Square. Tuż po północy Cohen i Cooper powitali w swoim programie Snoop Dogga.

– Tak otwarcie mówisz o swoim paleniu, że chcę z tobą zagrać w grę o nazwie Have You Gotten High? – powiedział Cohen i wyjaśnił, że będzie podawał nazwy miejsc, a Snoop ma powiedzieć czy kiedykolwiek palił tam marihuanę.

Raper przyjął wyzwanie z zadowoleniem. Wkrótce potem Cohen zapytał Snoopa czy ten palił na jachcie i w Białym Domu. Po tym jak raper potwierdził, że palił w Białym Domu współgospodarz programu – Anderson Cooper wpadł w histeryczny śmiech, który nie opuścił go już do końca transmisji.

Andy wypytywał legendę zachodniego wybrzeża o kolejne miejscówki takie jak dom Marty Stewart, siedzibę CNN, mecz NFL czy bar micwę. Wbrew pozorom, są miejsca w których Snoop nie był zjarany. Sprawdźcie video w poniżej.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Pierwszy raz w życiu zetknąłem się z jakimś środkiem pochodzenia

narkotycznego, przedtem

nie paliłem nawet marihuany, nie jadłem grzybów ani nie zażywałem LSD, za to

wlewałem w siebie

nieludzkie nieraz ilości "wody ognistej" - to mi wystarczało (i nadal będę

to robił).

Jednak o pewnych interesujących właściwościach Tussi przeczytałem na Neuro

Groove i po

dojściu do wniosku że Tussi mi chyba nie zaszkodzi, postanowiłem spróbować

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

set: stres, że działanie potrwa dłużej niż bym chciała, strach przed powrotem do domu "po", zaciekawienie, lekkie/średnie upojenie alkoholowe, jednoczesne zirytowanie i podekscytowanie settings: park w pobliżu domu, znajomy którego bardzo lubię, bardzo ciepła, letnia noc

Moja pierwsza tryptamina miała być zarzucana tydzień przed opisywaną podróżą, aczkolwiek wiele niefortunnych zdarzeń wpłynęło na to, iż trip przesunął się oraz zmienił zupełnie koncepcję - z większego grona i opuszczonego domku rano na park w czasie gorącej, sierpniowej nocy, w towarzystwie tylko jednego znajomego, którego bardzo lubię (na potrzeby raportu - C). Usłyszawszy, że tryptaminy są o wiele przyjemniejsze od "kwasu", ucieszyłam się, bo podróż po nbomach mogę uznać bardziej za zmaganie z własnym "ja" niż trip, z którego można wyciągnać jakieś wnioski.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Ogromne, 120m2 mieszkanie gdzieś w Poznaniu. Sobotni wieczór. Poprzedniego dnia sajtransowa impreza w klubie, dzisiaj wesoła gromada z różnych stron Polski robi poprawkę w warunkach domowych. Samopoczucie znakomite, cieszę się z możliwości przebywania w tak doborowym towarzystwie.

I. Wprowadzenie

Gdy tylko przekroczyliśmy próg mieszkania, od razu wiedziałem, że to będzie noc pełna przygód. Podekscytowany przemierzałem rozległe przestrzenie pokoi, wciąż znajdując drzwi do kolejnych pomieszczeń. W większości z nich rozstawione były głośniki, z których sączyły się już transy albo chillouty.