List warty 3 tys. zł. KAS szuka nadawcy i odbiorcy

Funkcjonariusze KAS podczas przeszukiwania białostockiego oddziału jednej z firm kurierskich trafili na kopertę adresowaną do odbiorcy z woj. podlaskiego. W środku znajdowała się marihuana warta ponad 3 tys. zł

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bialystokonline.pl/KAS
Dorota Mariańska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

287

Funkcjonariusze KAS podczas przeszukiwania białostockiego oddziału jednej z firm kurierskich trafili na kopertę adresowaną do odbiorcy z woj. podlaskiego. W środku znajdowała się marihuana warta ponad 3 tys. zł

Rutynowa kontrola przeprowadzona przez podlaską Krajową Administrację Skarbową w białostockim oddziale jednej z firm kurierskich zakończyła się odkryciem nielegalnej przesyłki.

W środku znajdowało się ponad 100 g suszu roślinnego. Analiza przeprowadzona w Laboratorium Celnym w Białymstoku potwierdziła, że do koperty adresowanej do odbiorcy z woj. podlaskiego włożona została marihuana.

Narkotyki o czarnorynkowej wartości ponad 3 tys. zł zabezpieczono do wszczętego przez funkcjonariuszy KAS postępowania. Mundurowi ustalają skąd pochodziły narkotyki i kto miał być ich faktycznym odbiorcą.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)

Komentarze

czak97

Co za niefart. Trzeba jednak przyznać że niedługo to i w odbyt za przeproszeniem będą zaglądać, a listy najpierw będą otwierane a później stemplowane napisem "ocenzurowano". Taka komunka 2.0. Z kolei karetki wojskowe będą powoli wykańczać ludzi w celu depopulacji. U mnie właśnie przed chwilą była, weszli do sąsiadki która ma 93 lata. Zobaczymy za jaki czas przyjedzie "Skrzydlewska". Miejcie się na baczności Panowie bo czasy są złe i to w kurwe za przeproszeniem..Tragi-komedia dzieje się na naszych oczach, ale to my zapłacimy cenę wolności za udział w spektaklu. Pozdrawiam Was, Cześć
Nazwisko lub ps... (niezweryfikowany)

Wygląda jak CBD które zamówiłem jakiś czas temu :D Jakby mi paczkę trafili to też by były artykuły, że przejęli mi narkotyki za 3k zł zanim zrobili by badania? Albo nawet jakby zrobili i by wyszło 0,21%? :D
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • Marihuana

Wlasnie sie zakonczyl pierwszy weekend tej wiosny, wg mnie

najlepszy czas na ladowanie haszu, gandzi, skuna ale

twierdze tak raczej z sentymentu niz z praktycznego

wykozystania warunkow zewnetrzych (no chyba ze w czasie

cieplego kwietnia/maja), czy cos. Jest po weekendzie i

siedze w robocie, nie chce mi sie pracowac i sciemniam jak

moge (znowu :) ale z checia opisze sobie te pare dni.



  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • Szałwia Wieszcza

Wyznaje zasade ze w zyciu nalezy sprobowac wszystkiego! A ze nikt z nas nie wie kiedy przyjdzie na niego czas to trzeba sie spieszyc!


Głownie gustuje w srodkach naturalnych-roslinnych, (choc zdarzylo mi sie zafundowac sobie dopalacze na imprezie) wiec oprocz tehace w mojej krwi znajdowaly sie rowniez toksyny pochodzace z galki muszkatolowej i bielunia (ale o tym kiedy indziej) wiec kiedy dowiedzialem sie o istnieniu Salvi nie omieszkalem sprobowac!>