T=0. Wrzucam na wagę 18mg tryptaminy, połykam, popijam. Wchodzę pod prysznic.
Funkcjonariusze KAS podczas przeszukiwania białostockiego oddziału jednej z firm kurierskich trafili na kopertę adresowaną do odbiorcy z woj. podlaskiego. W środku znajdowała się marihuana warta ponad 3 tys. zł
Funkcjonariusze KAS podczas przeszukiwania białostockiego oddziału jednej z firm kurierskich trafili na kopertę adresowaną do odbiorcy z woj. podlaskiego. W środku znajdowała się marihuana warta ponad 3 tys. zł
Rutynowa kontrola przeprowadzona przez podlaską Krajową Administrację Skarbową w białostockim oddziale jednej z firm kurierskich zakończyła się odkryciem nielegalnej przesyłki.
W środku znajdowało się ponad 100 g suszu roślinnego. Analiza przeprowadzona w Laboratorium Celnym w Białymstoku potwierdziła, że do koperty adresowanej do odbiorcy z woj. podlaskiego włożona została marihuana.
Narkotyki o czarnorynkowej wartości ponad 3 tys. zł zabezpieczono do wszczętego przez funkcjonariuszy KAS postępowania. Mundurowi ustalają skąd pochodziły narkotyki i kto miał być ich faktycznym odbiorcą.
Holenderskie, sobotnie popołudnie, wróciłem do mieszkania po 6 godzinach pracy, całkiem zdolny fizycznie i dobrze nastawiony, aby poznać 4-Aco-DMT. Moj wspólokator przyprowadził ziomka z miasta, który tak jak ja lubi odmienne stany świadomości, więc chłopakom zrobiłem po 40mg metoksetaminy, a sam...
T=0. Wrzucam na wagę 18mg tryptaminy, połykam, popijam. Wchodzę pod prysznic.
Byłem szczęśliwy. Zdałem wszystkie przedmioty na 6 semestrze studiów, pozytywnie zacząłem wakacje. Chciałem doświadczyć wizualnych halucynacji. Czytałem wiele raportów i byłem bardzo pozytywnie nastawiony do LSD, próbując wcześniej grzybków halucynogennych w Holandii (trufli).
Całego tripa miałem przeżyć z moim przyjacielem. Podzieliliśmy jeden karton na pół i każdy miał zarzucić swoją część, jednak mój kolega zrezygnował ze względu na swój niepokojący stan psychiczny. Mimo tego towarzyszył mi w tripie i starał się mnie ogarniać przez cały czas.
ojeeej..
ale bylo...przejebane ;]
poza tym bylem wtedy mlody i glupi (a teraz jestem starszy i glupi)
No wiec....
Bylo to na sylwestra 98-99. Rodzice wyjechali.
Dwa zakupione wczesniej hoffmany czekaly na swoj czas.
Ona byla rok starsza, ja bylem wtedy w drugiej? trzeciej klasie
liceum...
nie..zaraz, musze policzyc...tak. dobrze. W drugiej.
Zaczęło się od ciekawości.
„Pieprzony świat. I my – przywiązujący sobie kamienie do stóp, wypływając na głębokie wody”
I apteki. Mijamy je codziennie. Każdego dnia przebywam ten sam zapętlony spacer – Z domu na przystanek, z przystanku do miasta. I do szkoły. I każdego dnia przechodzę co najmniej obok kilku.
Komentarze