Pomysłowość przemytników narkotyków nie zna granic. Tym razem, celnicy z lotniska we Frankfurcie odkryli 211 gramów heroiny w kolczykach, oficjalnie wysłanych z Afryki jako rękodzieło ludowe. Zresztą w innej paczce z tego samego kontynentu, w rzeźbionym stołku ukryto 1,1 kg amfetaminy.
Pomysłowość przemytników narkotyków nie zna granic. Tym razem, celnicy z lotniska we Frankfurcie odkryli 211 gramów heroiny w kolczykach, oficjalnie wysłanych z Afryki jako rękodzieło ludowe. Zresztą w innej paczce z tego samego kontynentu, w rzeźbionym stołku ukryto 1,1 kg amfetaminy.
Uwagę celników z lotniska we Frankfurcie nad Menem przykuły dwie paczki z Afryki, mające zawierać lokalne rękodzieło. W pierwszej paczce znajdowały się 34 pary kolczyków. Niby nic niezwykłego, ale przesyłka wyraźnie wydzielała zapach octu.
Po otwarciu jednego z kolczyków okazało się, że w środku jest plastikowe opakowanie ze sproszkowaną substancją. Badanie wykazało, że to czysta heroina. W sumie w ozdobach ukryto 211 gramów tego narkotyku. Celnicy będą sprawdzać czy do odbiorcy przesyłki, docierały wcześniej „podobne” paczki z Afryki.
Kolejną próbę przemytu celnicy odkryli, gdy dla pewności prześwietlili stołek wyrzeźbiony w jednym z afrykańskich państw. Zdjęcie rentgenowskie wykazało niezwykłe cienie pod siedzeniem. Okazało się, że było to 1,1 kg amfetaminy.
Zdaniem celników wartość przechwyconych narkotyków to blisko 22 tys. euro.
Podniecenie, mega pozytywny humor po egzaminie dypomowym. Chęc zaszalenia z kumplami.
Substancja: mieszanina kannabinoli ubrana w susz konopny
Set&settings: nastawienie na poważniejszą fazę, kroki artystyczne
dawkowanie:spora sztuka jakieś 0,7 g
Wiek: niepełne 19 lat
Czas trwania fazy: 1 godzina wstęp, czas całkowity: nie określony
Nigdy nie oczekiwałem, i nigdy nie uzyskiwałem takich efektów po MJ, ale można by to nazwać prawdziwym doświadczeniem psychodelicznym
Marcowy wieczór, zmęczony kolejnym dniem w szkole, ale nastrój jak najbardziej pozytywny. Chęć zrelaksowania się, chwili zapomnienia, ale i ciekawość co kryję się pod nazwą Thiocodin.
Z kupnem Thiocodinu były małe problemy, bo babeczka w aptece wyskoczyła z tekstem: "dla kogo?". Trochę zaskoczony powiedziałem, że dla mamy. Ona znowu "a co mamie jest?" na co ja, że nie mam pojęcia, kazała mi kupić to jestem. Coś tam pogadała, aby pamiętać o tym, że nie wolno wykorzystywać skutków ubocznych. Ładnego zonka miałem. Trochę mnie zamurowało i się nie odzywałem, tylko myślałem sobie "Czy ja kurwa wyglądam na ćpuna?!" W ostatecznośći wyszedłem z apteki z paczką Thiocodinu w kieszeni i z uśmiechem na twarzy.
Nazwa substancji: Aviomarin
Poziom doświadczenia użytkownika: %, MJ, #, xanax,
Dawka, metoda zażycia: 3 opakowania doustnie
Set & setting: samopoczucie jak najbardziej ok., chęć przeżycia czegoś nowego, poznanie samego siebie itp.