13-latek miał w domu środki odurzające. Usiłował nimi handlować

Zduńskowolscy policjanci w mieszkaniu nastolatka zabezpieczyli blisko 190 gramów środków odurzających. Nieletni odpowie za usiłowanie handlu środkami odurzającymi. O jego dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

https://

Odsłony

310

Zduńskowolscy policjanci w mieszkaniu nastolatka zabezpieczyli blisko 190 gramów środków odurzających. Nieletni odpowie za usiłowanie handlu środkami odurzającymi. O jego dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

W środę funkcjonariusze zduńskowolskiej komendy uzyskali informację, że w jednym z mieszkań na terenie Zduńskiej Woli mogą znajdować się narkotyki. Natychmiast pojechali to sprawdzić.

Podczas przeszukania mieszkania, w pokoju zajmowanym przez 13-letniego chłopca, znaleźli niemal 190 gramów nielegalnych substancji oraz dwie wagi jubilerskie.

Posiadanie substancji psychotropowych przez nieletniego jest czynem karalnym i przejawem jego demoralizacji. Za swoje zachowanie 13-latek stanie przed sądem rodzinnym, który podejmie decyzję o jego dalszym losie.

Zgodnie z ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich zachowaniami świadczącymi o demoralizacji nieletniego mogą być między innymi: naruszanie zasad współżycia społecznego, popełnienie czynu zabronionego, systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego lub kształcenia zawodowego, używanie alkoholu lub innych środków w celu wprowadzenia się w stan odurzenia, uprawianie nierządu, włóczęgostwo, udział w grupach przestępczych.

O każdej z powyższych sytuacji jest powiadamiany sąd rodzinny, który decyduje, co z robić z nieletnim. Sąd może wyznaczyć nieletniemu kuratora, umieścić go w ośrodku szkolno-wychowawczym lub w zakładzie poprawczym.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

OKiej, zaczne od tego ze teraz mam 18 lat. Moja przygoda z narkotykami zaczela sie niemal dokladnie dwa lata temu. Zaczelo

sie od marichuany i (prawie) na tym skonczylo (prawie, bo teraz eksperymentuye z xtc) ale to jest niewazne. Chcialem opisac

swoj pierwszy raz z konopia, dziewiczy rejs, rozprawiczenie i w ogole wkroczenie na poziom pierwszy wtajemnczenia

narkotykowego.


Bylo to miedzy wrzesniem a pazdziernikiem roq 1999, druga klasa LO, w sumie zreszta `najlepsza`, bo mozna powiedziec ze

  • Bad trip
  • Marihuana

Nastawienie psychiczne: Dobre. Okoliczności: W parku z kolegą. Oczekiwania: Na pewno nie „bad trip” ;)

Rano, wraz z kolegą, na potrzebę trip raporta nazwijmy go „R”, udaliśmy się po temat. Jest około godzina 19, idziemy wraz z naszą zdobyczą do parku gdzie zazwyczaj nikogo nie ma gdyż o tej porze jest ciemno i nikt się nie kręci. R wyciąga pakunek zawinięty w sreberko i kruszy w crusherze, razem z nim nie mogę się doczekać aż już zapalimy. R zanim zaczął kręcić spliffa ze sztuki palenia, włączył muzykę, spokojną, jakiś chilloutowa składanka na YouTubie.

  • AM-2201
  • Bad trip
  • Odrzucone TR

Jechałam z X , on to pali nałogowo i spytał się czy palę z nim, ja na to że czemu nie i że tak chcę , a on że maks 2 buchy a ja pomyślałam że co to 2 buchy , tak więc ... miejsce: miasto, przystanek, dużo ludzi

Zaczynamy ...

Jako, że X skręcił jointa i rozpalił, byłam już mega podjarana i chciałam zobaczyć jak to będzie ... biorę 1 bucha słabego i zaraz drugiego. Czuję, że coś dzieje się w środku mnie patrzę na X i widzę jak pali a zaraz podaje mi ..  pomyślałam skoro daje czemu nie... wzięłam kolejne 2 i tutaj już poczułam coś nie tak ... próbowałam odwrócić uwagę od mojego stanu i skapiałam uwage na wszystkim dookoła.. X dopalił i ruszyliśmy (wszystko działo się na przystanku). 

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Własny dom z pozytywnym nastrojem

Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.

Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."