Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)
Policjanci patrolują zwykle miejsca najbardziej uczęszczane przez turystów i mieszkańców. Podczas jednej z takich służb, dzięki wzorowej reakcji dzieci, policjanci zatrzymali 39-latka, który zachowywał się agresywnie na ełckiej promenadzie i miał przy sobie narkotyki.
Wzorem ubiegłych lat do Ełku przyjechali policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Olsztynie. Policjanci patrolują zwykle miejsca najbardziej uczęszczane przez turystów i mieszkańców. Podczas jednej z takich służb, dzięki wzorowej reakcji dzieci, policjanci zatrzymali 39-latka, który zachowywał się agresywnie na ełckiej promenadzie i miał przy sobie narkotyki.
Policjanci z olsztyńskiego oddziału prewencji pełniący wakacyjną służbę w Ełku zatrzymali mężczyznę, który miał przy sobie marihuanę.
Do policjantów patrolujących ełcką promenadę zwróciły się dzieci, które jeżdżąc na hulajnogach zaniepokoiły się zachowaniem siedzącego przy jeziorze mężczyzny. Widząc policjantów w patrolu pieszym poprosiły o szybką interwencję, ponieważ mężczyzna zachowywał się głośno i agresywnie. Policjanci potwierdzili to zgłoszenie. Ponadto w trakcie kontroli ujawnili przy mężczyźnie woreczki z suszem roślinnym. Mężczyzna twierdził, że narkotyki znalazł przypadkiem i postanowił je sobie wziąć. 39-latek został zatrzymany.
Usłyszał zarzut za posiadanie środków odurzających. Zgodnie z ustawą w wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)
Wiek: 20lat
Dawka: bliżej nieokreślona. ;p
Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, XTC, 2C-E
S&S: Pierwszy raz z mefedronem. Nieco mieszane uczucia. Z jednej strony byłem zmęczony i było sporo (jak na mnie) jarania w tamtym czasie, z drugiej strony nowa substancja, empatogen, szansa na pozytywne doświadczenie. Ostatecznie nakręciłem się na to drugie.
Wychodzę z pracy około 18... Idąc ulicą rozmyślam nad tym jak, gdzie, czym i za ile...
Wiele czasu nie miałem, gdyż za kilkadziesiąt minut miałem autosan do innego miasta (45km) więc plan musiał być szybki lecz konkretny. Kilka dni wcześniej z kumplem nawinęła się gadka apropo DXM, a konkretnie o Acodinie. Na ten czas zupełną abstrakcją dla mnie było użycie tego na sobie, lecz po kilku chwilach i telefonie do przyjaciela z podstawowymi informacjami postanowiłem spróbować.
Pozytwyne nastawienie, ekscytacja i poddenerwowanie, oczekiwanie mistycznego i głębokiego tripu. Otoczenie to ulice Oslo, las i dom.
Suniemy ruchomymi schodami, coraz wyraźniej ukazuje się nam wnętrze budynku dworca centralnego Oslo, jest poranek, ruchliwy, głosny, wszędzie tłoczą się ludzie którzy zmierzają do swoich pociągów lub wychodzą z nich. Musimy stosować czasami skomplikowane manewry żeby na nich nie wpadać. Pomimo iż, jak na razie nasza percepcja jest niezmieniona, już powoli oni i ich życie, problemy jak np. "czy zdąrzę na pociąg" wydają się zupełnie przyziemne i wręcz w pewien sposób śmieszne.