Tarzali się po ziemi, wymiotowali i mieli drgawki

Trzy młode osoby prawdopodobnie zatruły się dopalaczami...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

epoznan.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

414

Do zdarzenia doszło przed południem w Kaliszu.

Służby ratunkowe powiadomienie o trzech młodych osobach, które leżą na ziemi odebrały około godziny 10. Jak dowiedział się portal Kalisz24.INFO całą sytuację zauważył jeden z mieszkańców. Byłem na spacerze z psami. W pewnym momencie zauważyłem dwóch chłopaków, którzy niepewnie jadąc rowerami nagle z nich spadli, zaczęli czołgać się po ziemi i chcieli schować się pod zaparkowane w pobliżu samochody, później na chwilę stracili przytomność - mówi w rozmowie z lokalnym portalem jeden ze świadków zdarzenia, który natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Razem ze mną na pogotowie dzwonił jeszcze jeden człowiek. Po chwili, kilkadziesiąt metrów dalej ktoś krzyczał, że jest jeszcze jedna osoba, że leży na parkingu i ma drgawki. To była jakaś młoda dziewczyna, wyglądała strasznie - dodał.

Na miejscu natychmiast pojawili się ratownicy oraz policjanci. Kobieta, która odzyskała przytomność była bardzo pobudzona - została przewieziona do szpitala. Mężczyźni odzyskali świadomość i po spisaniu ich danych zostali zwolnieni do domów. Cała sytuacja będzie wyjaśniana. Wstępnie ustalono, że przyczyną zdarzenia były dopalacze.

Oceń treść:

Average: 8.4 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.

  • Dekstrometorfan

Nazwa : Acodin 300 mg ( syrop )


EXP : Srednie tj. : Mary.J , sHit , White Dope , XTC , efedryna.HCL , Galka M ...


Dawka : ok 200 mg


S&S : zajebisty nastroj , zajaranie Acodinem supa dupa itp , czysty sprawny umysl az szkoda odurzac...


Czy mnie zmienilo : NIE





Ta... no dobra jakos sie zebralem do napisania tego reportu. Caly czas mam mieszane uczucia co do DXMu a to dlatego...: