S&S: Jeden z leniwych grudniowych dni spędzonych w moim pokoju.Nastawienie jak najbardziej pozytywne.
Dawkowanie: 900mg przyjęte w dość szybkim czasie.
Wiek i doświadczenie: lat 20.Mj,hash,benzydamina,kodeina,amfetamina,dxm,kot itp
Koronawirus zamknął granice państw, co znacznie utrudniło przemyt narkotyków. W jaki sposób rynki narkotykowe w Unii Europejskiej zaadoptowały się do wyjątkowych warunków? Czytamy raport unijnej agencji ds. narkotyków.
Koronawirus zamknął granice państw, co znacznie utrudniło przemyt narkotyków. W jaki sposób rynki narkotykowe w Unii Europejskiej zaadoptowały się do wyjątkowych warunków? Czytamy raport unijnej agencji ds. narkotyków.
Trwająca pandemia przemeblowała życie zawodowe, społeczne, gospodarcze. To banał, powtarzany tak często, że dotarł już w najgłębsze zakamarki każdego biurka ustawionego w domu na potrzeby pracy zdalnej. Zastanawialiście się jednak, w jaki sposób pandemia koronawirusa zmieniła rynek narkotykowy? Odpowiedzi udziela raport EMCDDA, Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (unijnej agencji odpowiedzialnej za zbieranie danych na temat substancji psychoaktywnych) oraz Europejskiego Urzędu Policji.
– Należy spodziewać się, że gospodarcze skutki kryzysu doprowadzą do zwiększenie zagrożenia dla osób już narażonych na negatywny wpływ substancji psychoaktywnych i czarnego rynku – pisze we wstępie do raportu Alexis Goosdeel, dyrektor EMCDDA. – W świecie po pandemii możliwy jest wzrost agresywnej konkurencji i przemocy związanej z handlem narkotykami – dodaje.
– Pandemia miała ogromny wpływ na nasze życie i spowolnienie gospodarcze. Jednak w światowym przemycie narkotyków oznak spowolnienia nie widać. Czarny rynek narkotykowy generuje potężne zyski, również w czasie pandemii. W pierwszej połowie 2020 roku w niektórych krajach UE zanotowaliśmy nawet wyższą liczbę substancji psychoaktywnych skonfiskowanych przez policję niż w odpowiadającym okresie poprzedniego roku – dodaje Cahterine De Bolle, szefowa Europolu.
Szybko po wprowadzeniu rządowych obostrzeń zamykających salony kosmetyczne i fryzjerskie w sieci pojawiły się informacje o możliwości odwiedzenia klienta w domu. Dopóki punkty usługowe nie zostały ponownie otwarte fryzjerskie szare strefy działały w najlepsze. Dla branży zajmującej się urodą okres obostrzeń trwał kilka tygodni, dla nielegalnej branży narkotykowej okres obostrzeń trwa niemal na całym świecie od ponad stu lat.
Dlatego nic dziwnego w tym, że rynek narkotykowy szybko zaadoptował się do pandemicznej rzeczywistości. „Globalne obostrzenia dot. podróży w wyniku pandemii COVID-19 miały chwilowy wypływ na rozstrój rynku narkotykowego i doprowadziły do niedoborów towaru i zwiększenia cen niektórych narkotyków, ale sytuacja ulega bardzo dynamicznym zmianom” – piszą autorzy raportu.
Te dynamiczne zmiany, to między innymi zmiana sposobu dystrybucji towaru. Ze względu na ograniczenia nałożone na osobiste spotkania, sprzedaż narkotyków przeniosła się niemal całkowicie do internetu. Wielu sprzedawców zrezygnowało ze spotkań z klientami i przerzuciło się na metodę nazywaną przez Europol „dead drop”. Klient zamawia substancję, a sprzedawca wskazuje miejsce publiczne, gdzie zostawia pakunek – na przykład przykleja go pod ławką w parku.
„Metoda ta jest wykorzystywana od dłuższego czasu w Rosji i krajach Europy Wschodniej, takich jak Mołdawia czy Ukraina” – czytamy w raporcie. Przed rokiem publikowaliśmy na łamach Narkopolityki reportaż na temat skutków represyjnego prawa narkotykowego w Ukrainie. Alona Dumaszewa opisywała w nim szczegółowo między innymi kupowanie narkotyków w Ukraińskim darknecie.
Autorzy unijnego raportu spodziewają się, że nowe formy sprzedaży przetestowane w czasie pandemii zostaną z nami długo po zniesieniu obostrzeń. Dostawy do domu, dead drop, ograniczenie kontaktu osobistego, rezygnacja wymiany gotówkowej i płatności tradycyjnymi walutami, to wszystko zmiany, które pozwalają sprzedawcom lepiej ukryć się przed służbami zajmującymi się ściganiem przestępstw narkotykowych.
Popyt na substancje psychoaktywne nie zmienił się w istotny sposób. Marihuana, heroina, kokaina raczej bez większych zmian. Jedynie te substancje, które przyjmowane są zazwyczaj w czasie imprez cieszyły się mniejszą popularnością, zwłaszcza MDMA.
Jednocześnie zasoby na lokalnych rynkach, ze względu na trudności w przerzucie substancji między strzeżony granicami, poważnie się zmniejszyły. Dlatego raport donosi, że w większości krajów substancje psychoaktywne podrożały. Chociaż w Holandii, gdzie produkowane są syntetyczne narkotyki ceny spadły. Zadziałał prosty ekonomiczny mechanizm. Towar było trudniej wyprowadzić za granicę, więc powstała lokalna nadwyżka, którą producenci starali się sprzedać po obniżonej cenie na krajowym rynku.
Niedobory w towarze doprowadziły również do wzrostu konkurencji. Co to znaczy w warunkach czarnego rynku, gdzie relacje między przedsiębiorcami regulowane są nie umowami, tylko na zasadach przestępczych? Wzrost przemocy. Raport, którego współautorem jest Europol, donosi o wojnach gangów spowodowanych brakami w towarze, do których miało dojść pomiędzy zorganizowanymi grupami przestępczymi w Danii, Finlandii, Francji i Szwecji.
Raport Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii i Europejskiego Urzędu Policji powstał w niezwykle krótkim czasie, w zaledwie kilka tygodni. Oparty jest na lokalnych raportach pochodzących z 26 krajów wspólnoty. Nie jest jednak tak dokładny jak coroczny unijny raport, gdzie dane zbierane są regularnie przez kilka różnych instytucji w każdym z krajów UE.
W czasie pandemii prowadzony jest szereg innych badań, mających dać obraz wpływu tego szczególnego czasu na osoby używające substancji psychoaktywnych. Na początku maja Global Drug Survey uruchomiło swoje badanie ankietowe. Autorzy pytali, jak ankietowani radzą sobie ze stresem wywołanym przymusową izolacją i jaką rolę pełnią w tym czasie substancje psychoaktywne. Obecnie ankieta jest już zamknięta, a badacze przygotowują raport na temat wyników. Zapowiedzieli jego publikację na koniec lipca.
S&S: Jeden z leniwych grudniowych dni spędzonych w moim pokoju.Nastawienie jak najbardziej pozytywne.
Dawkowanie: 900mg przyjęte w dość szybkim czasie.
Wiek i doświadczenie: lat 20.Mj,hash,benzydamina,kodeina,amfetamina,dxm,kot itp
dobre samopoczucie, trip nastawiony z pewnym wyprzedzeniem
Wiosna 2010. Jest wieczór tóż przed weekendem. 180mg 5-MeO-MiPT przyjeżdza w moje i L. łapki busem pewnej firmy transportowej wprost ze Śląska. Część dajemy znajomym którzy chwilę potem podjeżdzają samochodem w umówione miejsce, pozostawiając porcje dla jeszcze czterech osób: dla nas oraz dla gospodarzy zacnego spotkania psychodelicznego. Wsiadamy więc w busa po uprzednim zaopatrzeniu się w niezbędny prowiant, jak pomarańcze, winogrona i inny owoce oraz coś dobrego na śniadanie dnia następnego. Bus wiezie nas gdzieś na lubelszczyżczyznę, gdzie docieramy gdy słońca już prawie nie widać.
Przed tripem wydawało się że idealny. Mieszkanie kolegi, 4 triperow + właściciel mieszkania i jeden postronny(oboje byli pijani w 4 dupy). Ulewa na zewnątrz
20+1h zarzucenie 100 grzybów i wypalenie jointa
21+1h odczuwalne pierwsze efekty, pływający obraz, śmiech ogólnie dobra atmosfera
SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący
Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)