Handlarze narkotyków przebierają się za dostawców jedzenia

Interpol wydał ostrzeżenie w sprawie dealerów, którzy aby nadal docierać do swoich klientów mimo sytuacji związanej z koronawirusem wprowadzili nowy sposób działania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

MafiaPL

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

276

Interpol wydał ostrzeżenie w sprawie dealerów, którzy aby nadal docierać do swoich klientów mimo sytuacji związanej z koronawirusem wprowadzili nowy sposób działania.

Służby w Malezji, Irlandii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii spotkały się z sytuacjami, kiedy dealerzy aby nie wzbudzać podejrzeń podszyli się pod znane firmy zatrudniające dostawców jedzenia.

Przestępcy poruszają się autami, na motocyklach oraz rowerach. Wykorzystują oni między innymi specjalnie przygotowane torby termoizolacyjne, w których stworzono podwójne dna do ukrycia narkotyków.

W Irlandii aresztowano również mężczyznę, który dwa pistolety i 8 kilogramów kokainy schował w kartonach od pizzy.

Dealerzy mogą wykorzystywać także prawdziwych dostawców, którzy nie wiedzą co znajduje się w ich torbach. Tak było w przypadku mężczyzny z Malezji. Kierowca zgłosił się na policję, kiedy okazało się, ze zamówienie placka indyjskiego ważyło blisko 11 kilogramów.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.

  • Dekstrometorfan

Nazwa : Acodin 300 mg ( syrop )


EXP : Srednie tj. : Mary.J , sHit , White Dope , XTC , efedryna.HCL , Galka M ...


Dawka : ok 200 mg


S&S : zajebisty nastroj , zajaranie Acodinem supa dupa itp , czysty sprawny umysl az szkoda odurzac...


Czy mnie zmienilo : NIE





Ta... no dobra jakos sie zebralem do napisania tego reportu. Caly czas mam mieszane uczucia co do DXMu a to dlatego...: