Narkotyki znalazł w lesie i sam chciał je zużyć

Ponad 40 gramów mefedronu, 42 gramy marihuany, 10 gramów amfetaminy, 3 wagi elektroniczne, oraz torebki foliowe do porcjowania środków odurzających zabezpieczyli policjanci prewencji wołomińskiej Komendy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP Wołomin
asp. szt. Tomasz Sitek/rr

Odsłony

329

Ponad 40 gramów mefedronu, 42 gramy marihuany, 10 gramów amfetaminy, 3 wagi elektroniczne, oraz torebki foliowe do porcjowania środków odurzających zabezpieczyli policjanci prewencji wołomińskiej Komendy. Funkcjonariusze zatrzymali 38-latka, który wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomani posiadał znaczne ilości środków odurzających. Jak sam tłumaczył podczas przesłuchania, narkotyki znalazł kilka miesięcy wcześniej w lesie i sam miał je zużyć. Prokurator rejonowy w Wołominie już zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Teraz grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze prewencji wołomińskiej Komendy kilka dni temu w rejonie ulicy Wileńskie zwrócili uwagę na dwóch mężczyzn stojących przy jednej z komórek lokatorskich. Na widok radiowozu jeden z nich szybko wszedł do środka. Policjanci postanowili ich wylegitymować i sprawdzić. 37 i 38-latek byli wyraźnie zaskoczeni działaniami mundurowych. Podczas kontroli pomieszczenia gospodarczego należącego do 38-latka, policjanci ujawnili znaczne ilości różnych substancji świadczące o tym, że są to środki odurzające.

Funkcjonariusze ujawnili m. in. 40 gramów mefedronu, 42 gramy marihuany, 10 gramów amfetaminy, 3 wagi elektroniczne, oraz torebki foliowe do porcjowania środków odurzających. W trakcie przesłuchania, 38-latek zeznał, że wszystkie te substancje znalazł kilka miesięcy wcześniej w lesie i postanowił je sam zużyć. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Już usłyszał zarzut posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Prokurator rejonowy w Wołominie zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Teraz grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Drugi z mężczyzn, 37-latek po przesłuchaniu w charakterze świadka został zwolniony.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

"...policjanci ujawnili znaczne ilości różnych substancji świadczące o tym, że są to środki odurzające." Ha ha ha !!!! Wysublimowana ścieżka logiczna ...
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.

Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)

  • Inne


dzis przytrafila sie mi rzecz niespotykana na codzien...


  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokój, letni wieczór, sama w mieszkaniu, przygaszone żółte światło lampki, dwa piwa do towarzystwa

Z racji niedużej masy ciała (<50kg), braku jakiejkolwiek tolerancji na substancję i lekkiego napięcia związanego z jej zażyciem (pierwszy raz), oraz ogólnej podatności na działanie środków psychoaktywnych - chcąc delikatnie zapoznać się z 4-HO-METem, dzielę 50g na 4 ścieżki (~12.5mg) i wciągam jedną. Następnie czekam...

...i tak, niby wiem, że tryptaminy potrzebują chwilę na załadowanie, ale gdy po kwadransie jeszcze nic nie czuję, na wszelki wypadek dorzucam odrobinę, też donosowo. Tak na oko, całościowo porcja mogła dojść do 20mg. Jeszcze chwila... i zaczęło się.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.